Rola gramatyki. Automatyzacja i precyzja

Rola gramatyki. Automatyzacja i precyzja

W ostatnim wpisie, pierwszym w 2022, zamieściłam pierwszą część mojego tekstu „Rola gramatyki w uczeniu się języka obcego”. Tamten wpis znajdziesz tutaj. Dzisiaj chwilę uwagi poświęcę ćwiczeniom gramatycznym oraz automatyzacji.

Łopatologii mówimy nie?

Czytając moje powyższe argumenty, zapewne niejeden nauczyciel zacznie zastanawiać się nad tym, jaki sens mają ćwiczenia występujące w podręcznikach. Ćwiczenia typu: „Wstaw poszczególne czasowniki w zdania i je odmień”, „Wpisz brakujące końcówki”, „Wybierz właściwy spośród pięciu spójników i wstaw go w zdanie”. Owszem, mają one sens – reguły należy wyćwiczyć, jednak bez wątpienia nauczyciel musi potrafić pokazać uczniowi ten sens, czyli przejść od ćwiczenia reguł do ich używania w praktyce. Bez tego uczniowie szybko stracą zainteresowanie i będą podchodzić niechętnie do tego typu ćwiczeń.

Warto pokazywać uczniom zastosowanie gramatyki w praktyce. Może przynieść na lekcję artykuły na interesujące ich tematy? To, czy artykuły będą zdydaktyzowane, zależy od poziomu, w szkole jednak zapewne najczęściej tak będzie. Może pójść z uczniami raz na jakiś czas do pracowni komputerowej i pozwolić im poszukać czegoś, co ich interesuje? Może będą to teksty ulubionych piosenek albo informacje sportowe? Warto obudzić w uczniach „zainteresowanie gramatyczne” i pokazać, że to, czego się uczą, mogą odnaleźć w praktyce, że dana struktura gramatyczna nie jest zbędna.

Czasami dzieje się jednak tak, że pewne struktury trudno jest zapamiętać albo że pojawiają się te same błędy. W takiej sytuacji zachęcam do sporządzenia i regularnego uzupełniania listy z błędami i z poprawkami, która mogłaby wyglądać np. tak:

FALSCH – niepoprawnie RICHTIG – poprawnie
das Auto des Nachbars

Dlaczego jest to niepoprawna forma?

……………………………………………………………

 

das Auto des Nachbarn
der Beginn eines schönes Tages

Dlaczego jest to niepoprawna forma?

der Beginn eines schönen Tages

 

Zapewne niejedna osoba powie, że taka lista może zniechęcać. Owszem, ale wiele osób zmotywuje. Wielu osobom pomoże unikać tych samych błędów. Nie chodzi o to, żeby szukać błędów w swoich wypowiedziach. Wypowiedź powinna mieć pozytywną językową motywację (za chwilę rozwinę ten temat), ale warto zastosować metodę listy podczas poprawy sprawdzianu. Myślę, że niejednemu uczniowi taka lista się spodoba i będzie chciał ją rozwijać, aby podnieść poprawność językową. Oczywiście każdy uczy się na swój sposób i każdy uczeń powinien znaleźć metody skuteczne dla siebie, ale rolą nauczyciela jest przedstawienie mu możliwych opcji.

Automatyzacja i precyzja

Bardzo ważna jest automatyzacja reguł. Uczniom musimy zaproponować wystarczającą liczbę ćwiczeń potrzebnych, aby potrafili zastosować wiedzę w praktyce. Oczywiście często brakuje na to czasu. Są uczniowie, którzy potrzebują więcej ćwiczeń. Bywa, że do dyspozycji są jedynie dwie godziny lekcyjne w tygodniu, ale myślę, że zasoby Internetu są w tej chwili tak duże, że nauczyciel może polecać uczniom strony internetowe z ćwiczeniami lub aplikacje umożliwiające np. nagrywanie się. Być może dla wielu uczniów nadejdzie czas, kiedy będą mieszkali w kraju niemieckojęzycznym. Komunikacja z rodzimymi użytkownikami języka wymaga całkiem dobrej znajomości gramatyki, jeśli chcemy skutecznie się komunikować. Podam dwa przykłady: Mieszkając w Niemczech, znałam kogoś, kto używał w swoich wypowiedziach tylko czasu teraźniejszego. Dochodziło więc do wielu nieporozumień. Ta osoba wspominała np., że chciała powiedzieć, że była wczoraj w sklepie, a wyszło na to, że jest tam w tym momencie. Drugi przykład: Około dwa lata temu znalazłam się w trudnej sytuacji. Byłam w odwiedzinach u polskich znajomych, kiedy jedna z obecnych tam osób doznała silnego ataku (nikt nie wiedział, co się dzieje, gdyż była to zdrowa osoba). Jako osoba biegle komunikująca się po niemiecku wezwałam pogotowie. Byłam bardzo zdenerwowana, jednak znajomość słownictwa i gramatyki pozwoliła mi precyzyjnie opisać, co się stało. Precyzja w wyrażaniu się to jeden z argumentów do nauczania i uczenia się gramatyki. Dobrze znając gramatykę, jesteśmy w stanie dokładnie określić, o co nam chodzi. Unikamy nieporozumień i czujemy się pewnie.

W pracy z klientem niemieckojęzycznym precyzja i dokładność są bardzo wskazane. Wiem z doświadczenia, że jesteśmy lepiej widziani, płynnie władając językiem. W Niemczech pracowałam w niemieckiej firmie, pracowałam również w Meksyku dla Volkswagena, więc wiem to z autopsji. Nie było u mnie niedociągnięć, niewyjaśnionych sytuacji czy niedomówień. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe w wypadku specjalistów ds. kontaktu z klientem niemieckojęzycznym. Są to osoby po ekonomii czy po zarządzaniu, więc rozumiem, jeśli nie władają językiem biegle. Jednak i one się starają opanować go jak najlepiej i na pewno doceniają zalety konkretnej rozmowy z klientem.

Jako germanistka zdaję sobie sprawę z tego, że niemiecki jest językiem pozycyjnym. Bardzo ważną rolę odgrywa w nim umiejscowienie poszczególnych elementów w zdaniu. Istotne jest, w którym miejscu znajduje się negacja, istotna jest kolejność dopełnień, podobnie jak kolejność wyrazów po danych spójnikach. Nie znając i nie stosując tych zasad, nieraz możemy powiedzieć coś innego niż zamierzaliśmy. Warto podać uczniom przykłady i im to uświadomić.

W kolejnej części serii „Rola gramatyki w uczeniu się języka obcego” napiszę o mikroprojektach.

Rola gramatyki 1. Jakie jest Twoje samopoczucie gramatyczne?

Rola gramatyki 1. Jakie jest Twoje samopoczucie gramatyczne?

Czy musimy zaprzyjaźnić się z gramatyką, aby skutecznie nauczyć się języka obcego? Czy istnieje komunikacja bez gramatyki? Jaka jest rola gramatyki? Powstaje coraz więcej kursów reklamowanych hasłem: „Komunikacja w miesiąc” czy Naucz się niemieckiego w miesiąc!” Wiele osób sądzi, że gramatyka jest zbędna. W tekście chciałabym rozprawić się z tematem gramatyki w uczeniu się języka obcego – przede wszystkim z perspektywy ucznia. Poruszę również punkt widzenia nauczyciela. Wszystkie posty z serii „Metody nauki” znajdziesz tutaj.

Ten post to pierwszy fragment dłuższego tekstu „Rola gramatyki w uczeniu się języka obcego”.

Jakie jest Twoje samopoczucie gramatyczne?

Moim zdaniem należy zadać to pytanie każdemu uczącemu się języka obcego. Co kryje się pod wymyślonym przeze mnie pojęciem „samopoczucie gramatyczne”? Są to następujące aspekty: znajomość reguł i wyjątków, poprawne stosowanie reguł, spontaniczne używanie gramatycznej wiedzy w praktyce oraz umiejętność autokorekcji.

Co jest najważniejsze w nauce języka obcego? Bez wątpienia komunikacja – czy to ustna, czy pisemna. Są osoby, które w języku obcym przede wszystkim mówią. Są osoby, które tylko w nim piszą, chociaż jest ich zdecydowanie mniej (chociażby pracownicy biurowi odpowiadający na maile). Aby stosować gramatykę, musimy się komunikować, więc nasza wiedza będzie tylko teoretyczna, jeśli mamy barierę przed mówieniem. Będzie tak również, jeśli nie mamy wystarczającego zasobu słownictwa.

Z mojego doświadczenia dydaktycznego wynika, że często uczniowie rzeczywiście próbują uczyć się niemieckiego bez gramatyki. Sprowadza się to do uczenia się gotowych zwrotów, co kojarzy mi się z rozmówkami dla turystów. Takie rozmówki są oczywiście pożyteczne, kiedy udajemy się na urlop do danego kraju. Gdybym leciała do Brazylii, to kupiłabym sobie rozmówki portugalskie, ale czy rozumiałabym, co odpowiadają mi Brazylijczycy? Wątpliwe. Komunikacja turysty jest jednak inna – prawie nikt nie uczy się języka obcego, żeby dogadać się z tubylcami na 2-tygodniowych wakacjach. Poza tym rodzimi użytkownicy języka są z reguły nastawieni na turystów i bardziej skłonni im pomóc.

Co dzieje się jednak, kiedy pracujemy np. w Niemczech? Oczywiście wszystko zależy od stanowiska. Wielokrotnie słyszałam jednak od uczniów: „Umiem to powiedzieć, ale nie wiem, co Niemiec mi odpowiada”. Oczywiście znajomość gotowych zwrotów ma sens, ale nadchodzi moment, kiedy to nie wystarczy. Chcemy zbudować poprawne zdanie i pojawia się pytanie: Jak to zrobić? Jak połączyć ze sobą poszczególne elementy? Tutaj pojawia się często nielubiana gramatyka.

Dlatego z pewnością nie można sądzić, że gramatyka jest zbędna. Z drugiej strony łatwo zniechęcić do niej uczniów. Dlatego należy stawiać na gramatykę w komunikacji, czyli na jej praktyczne zastosowanie. Jak to zrobić jako nauczyciel? Co zrobić, aby uczniowie nie znienawidzili Konjunktivu II czy nieregularnych czasowników? Postaram się odpowiedzieć na te pytania.

Dociekliwy uczeń, czytając zdania w samouczkach, w pewnym momencie zacznie się zastanawiać: „Dlaczego nagle czasownik jest w innym miejscu zdania?”, „Dlaczego dane słowo pojawia się tutaj w zupełnie innej formie? Z czego to wynika?” Odpowiedzi na te pytania udzieli mu gramatyka.

Rok z językiem niemieckim: Codzienny kontakt z językiem. Część 2

Rok z językiem niemieckim: Codzienny kontakt z językiem. Część 2

W ostatnim poście z serii „Rok z językiem niemieckim” napiszę dzisiaj o audiokursach oraz o mediach społecznościowych. Wszystkie posty z serii „Rok z językiem niemieckim” znajdziesz tutaj
Mniej więcej od 2010 roku audiokursy stawały się coraz popularniejsze, ostatnio ich popularność spadła zapewne przez aplikacje, podcasty i media społecznościowe. Sama korzystałam z audiokursów w nauce hiszpańskiego. Obecnie wiele wydawnictw wydających podręczniki do nauki języków obcych ma je w swojej ofercie.Czy są one dobrym pomysłem? Jakie są zalety?

  1. Nagrań można słuchać wszędzie. Nieraz bywa tak, że ktoś bardzo dużo pracuje, a musi lub chce nauczyć się języka obcego. Audiokursy mogą w tym pomóc, ponieważ można ich słuchać prawie wszędzie. W ostatnich miesiącach przed wyjazdem do Meksyku (mieszkałam w tym kraju 2016-2017), miałam dużo pracy i mnóstwo spraw do załatwienia. Chciałam jednak powtórzyć hiszpański, więc włączałam nagrania np. kiedy gotowałam albo kiedy robiłam moje ćwiczenia fitness. Było to dla mnie bardzo praktyczne, ponieważ jestem osobą, która zawsze robi dwie rzeczy naraz. Mogłam więc połączyć pożyteczne z pożytecznym 🙂

2. Do audiokursów dołączone są podręczniki, co jest moim zdaniem konieczne, bo czasami trudno zrozumieć coś ze słuchu, szczególnie, jeśli ktoś uczy się języka od podstaw i wszystko jest dla niego nowe. Wtedy nie można zrezygnować z pracy z podręcznikiem – musimy przecież również wiedzieć, jak pisze się dane słowo, a na etapie początkującym nietrudno zrozumieć coś źle, tylko słuchając.

3. Osobom zaawansowanym najczęściej wystarczy samo słuchanie, aby powtórzyć to, czego nauczyły się wcześniej.

4. Audiokursy pomogą każdemu w doskonaleniu umiejętności rozumienia ze słuchu.

5. Tak jak już wspomniałam, oferta jest ogromna. Znajdziemy ogólne kursy języka na każdy poziom, kursy do poszerzania słownictwa, do gramatyki, konwersacje, kursy języka specjalistycznego czy ze słownictwem potrzebnym w podróży.

6. Jeśli ktoś mało zapamiętuje ze słuchu, to jednak przy pomocy audiokursów może osłuchać się z melodią języka i z akcentem.

A czy są wady?

Myślę, że wszystko zależy od tego, jak korzystamy z audiokursów. Jeśli osoba początkująca tylko słucha nagrań, to nauka raczej nie przyniesie oczekiwanych korzyści. Jeśli nie zna jeszcze zasad ortografii czy gramatyki, to nie będzie w stanie zbudować w głowie solidnego systemu języka obcego.

Dla mnie dobrze opracowane audiokursy mają przede wszystkim zalety, jednak na pewno nie należy ograniczać się tylko do nich. Jak już nieraz wspominałam, w nauce języka obcego warto korzystać z wielu źródeł.

Przykładowe audiokursy:

Niemiecki. Kurs podstawowy

Niemiecki. Niezbędne zwroty i wyrażenia

Niemiecki dla opiekunów i pracowników służby zdrowia

Niemiecki. Konwersacje

Hoerkurs. Deutsch fuer Anfaenger

Jak wykorzystać media społecznościowe w nauce języka obcego?

  1. Obserwuj na Instagramie konta osób, których działalność może Cię zainteresować. Jeśli w polskim Internecie obserwujesz np. profile o urządzaniu mieszkań, to znajdź podobne po niemiecku.

2. Czytaj blogi po niemiecku. Ja czytam następujące:

Little years

Minimalismus blog

Dein Sprachcoach

3. Ustaw język w telefonie na niemiecki. Telefonu używasz zapewne codziennie, więc przy zmianie języka nauczysz się sporo nowych słówek.

4. Muszę przyznać, że nie używam aplikacji do nauki czegokolwiek, ale wynika to z tego, że nie mam na to czasu. Dużo osób jednak lubi aplikacje, może także Ty do nich należysz?

5. Czytaj po niemiecku o tym, co Cię interesuje. To odniesienie do punktu numer 2. Jeśli będziesz czytać o tym, co jest dla Ciebie ciekawe, to będziesz rozumieć więcej, a poza tym nauka będzie sprawiała Ci przyjemność.

6. Należysz do osób, które oglądają filmiki na YouTube, prawda? Jeśli łapiesz się na tym, że oglądasz filmy ze śmiesznymi kotami zamiast się uczyć, to zajrzyj na moją listę z kanałami na YouTube, które mogę polecić. Znajdziesz ją tutaj.

7. Prawdopodobne jest również, że słuchasz podcastów. Dlaczego nie słuchać ich po niemiecku? Oto link do mojej listy: część 1część 2.

 

Daj znać w komentarzu, z którego sposobu nauki skorzystasz 🙂 

Tym postem dobiega końca tegoroczna seria „Rok z językiem niemieckim”. Mam nadzieję, że podobała Ci się ona i że znalazłaś / znalazłeś w ciągu tego roku nowe pomysły na naukę niemieckiego.

Rok z językiem niemieckim: Codzienny kontakt z językiem obcym. Część 1

Rok z językiem niemieckim: Codzienny kontakt z językiem obcym. Część 1

Dzisiaj zajmę cię tematem codziennego kontaktu z językiem. Na pewno nie jest to proste, jeśli uczymy się go w swoim kraju, ale da się coś w tej kwestii zrobić. Wszystkie posty z cyklu „Rok z językiem niemieckim” znajdziesz tutaj. Po przeczytaniu tego postu napisz w komentarzu, jak wypada Twój codzienny kontakt z językiem obcym.

Wbrew pozorom codzienny kontakt z językiem nie jest czasami prosty również, kiedy ktoś uczy się języka w kraju docelowym. Zaobserwowałam tutaj kilka problemów:

  1. Ktoś pracuje tylko z innymi Polakami i nie ma okazji do mówienia po niemiecku.
  2. Ktoś boi się, że zrobi błąd i że Niemcy go wyśmieją. Zaczyna się powolne wycofywanie się, w miarę upływu czasu strach wzrasta i bywa tak, że dana osoba już nigdy nie zaczyna mówić po niemiecku albo mówi tylko wtedy, kiedy jest do tego zmuszona.
  3. Ktoś wykonuje pracę niewymagającą mówienia i dlatego nie widzi również sensu nauki języka.
  4. Bywa tak, że ludzie unikają kontaktu z Niemcami. Z różnych powodów: nie lubią ich, kierują się stereotypami, są zamknięci w sobie. Są to najczęściej powody wynikające z uprzedzeń. Nie twierdzę, że należy od razu wchodzić w nie wiadomo jakie znajomości, ale codzienne interakcje byłyby na miejscu.

 

Co można zrobić, kiedy uczymy się języka we własnym kraju?

Na ten temat już trochę pisałam, np.:

Żywy język. Cz. 1

Żywy język. Cz. 2

Żywy język. Cz. 3

Myślę, że nie należy ograniczać się tylko i wyłącznie do podręcznika, jeśli zależy nam na nauce języka. Dzisiaj, w dobie Internetu, nie ma ograniczeń. Możemy oglądać w Internecie seriale czy filmy. Możemy słuchać muzyki w języku obcym, więc dlaczego tego nie robić?

Jakie seriale oglądać po niemiecku? Propozycje znajdziesz np. na blogu Martyny „Majstersztyk językowy” – tutaj.

Jeśli chodzi o seriale, to moim zdaniem najlepiej zacząć od takich z napisami po niemiecku. Zapewniam, że z biegiem czasu poprawi się umiejętność rozumienia ze słuchu. Dlaczego jest to takie ważne?

  1. Ponieważ bywa tak, że ktoś uczy się niemieckiego przez kilka lat, ale prawie nic nie rozumie, kiedy wyjeżdża do Niemiec.
  2. Tak, w podręcznikach są zadania do rozumienia ze słuchu, ale tam możemy posłuchać nagrań tyle razy, ile chcemy. Rozumienie rodzimych użytkowników języka to co innego – to już wyższa szkoła jazdy, a tylko kontakt z językiem mówionym nam to ułatwi.
  3. Oglądając filmy czy seriale z napisami, uświadamiamy sobie, że rozumiemy więcej właśnie dzięki napisom. Gdybyśmy czytali scenariusz np. odcinka serialu, dużo rozumielibyśmy, prawda? Zapewne mniej, tylko oglądając. Nie warto się jednak zniechęcać. Ja sama kiedyś nie doceniałam tej metody i żałuję, że nikt mi jej nie polecił dawno temu. Przed kilkoma laty bardzo poprawiłam swoją znajomość angielskiego, oglądając seriale z napisami. Muszę przyznać, że nie jestem fanką siedzenia przed telewizorem czy komputerem tylko po to, żeby oglądać. Jeśli już coś oglądam, to łączę to z nauką. W ten sposób można połączyć przyjemne z pożytecznym.
  4. Dodam, że wielu nauczycieli radzi, żeby oglądać seriale bez napisów i skupić się na tym, co słyszymy. Można i tak, nie kwestionuję tego. Sama wolę wersję z napisami, gdyż zaobserwowałam, że u mnie daje to świetne efekty. Jednak nie należy zdawać się tylko na napisy. Powinien nadejść moment, kiedy wyłączamy napisy i próbujemy zrozumieć jak najwięcej bez nich.

 

Tak jak wspominałam w jednym ze wpisów w serii „Rok z językiem niemieckim”, bardzo ważne jest również czytanie. To także kontakt z językiem, a czytać możemy jadąc autobusem czy pociągiem. Cały wpis przeczytasz tutaj.

Muzyka. Uwielbiam muzykę i bardzo często słucham jej w języku niemieckim. Dzisiaj z taką łatwością możemy słuchać muzyki w Internecie. W nauce języka na pewno pomocne jest słuchanie muzyki – metoda często niedoceniana, ponieważ uczniowie zniechęcają się, kiedy nie rozumieją tekstu. Jest tu podobnie jak z książkami czy filmami – nie chodzi o to, żeby rozumieć każde słowo. Poza tym można znaleźć w Internecie tekst piosenki, przetłumaczyć go i nauczyć się nowych słów. Tu kilka piosenek po niemiecku:

Revolverheld – Mit dir chilln

Helene Fischer – Atemlos durch die Nacht

Rammstein – Sonne

Peter Alexander – Das tu’ ich alles aus Liebe

Sarah Connor – Alles in mir will zu dir

Sarah Connor – Stark

Sportfreunde Stiller – Applaus, Applaus

Mark Forster, Lea – Drei Uhr nachts

Max Giesinger – 80 Millionen

A jak mówić po niemiecku na co dzień? Tutaj o tym pisałam:

Jak nauczyć się mówić w języku obcym? Cz. 1

Jak nauczyć się mówić w języku obcym? Cz. 2

A jak wypada Twój kontakt z językiem obcym? Daj znać w komentarzu 🙂 

Nauka niemieckiego ze mną – skorzystaj z różnych możliwości

Nauka niemieckiego ze mną – skorzystaj z różnych możliwości

Nauka niemieckiego ze mną? Dzisiaj przeczytasz o różnych możliwościach. Z okazji „Black Friday” czy „Black week” jest teraz dużo promocji, również ja z niektórych skorzystałam. Sama jednak postanowiłam zorganizować coś innego. Zamierzałam podnieść ceny moich produktów, jednak z powyższej okazji postanowiłam zachować stare ceny do końca listopada. Wszystkie e-booki i kursy online w moim sklepie internetowym są w promocji do końca listopada – od grudnia ceny rosną, więc warto skorzystać teraz. Mój sklep znajdziesz tutaj.
👉 Uczysz się do egzaminu Goethe lub telc? Jeśli tak, to mam dla Ciebie e-booki ze zwrotami do Goethe B1, B2, C1 oraz do telc B1 i B2
👉 Chcesz lepiej zrozumieć niemiecką gramatykę? Jeśli tak, to przygotowałam e-booki „Przyimki w języku niemieckim”, „Zwrot es gibt”, „Ćwiczenia gramatyczne”, „Podstawy budowy zdania”
👉 Nastawiasz się już na święta? Jeśli tak, to mam e-booka „Weihnachten, czyli święta po niemiecku”, w którym znajdziesz słownictwo związane ze zwyczajami adwentowymi i świątecznymi
👉 Ciągle robisz te same błędy i chcesz się ich pozbyć? Mylisz podobne do siebie słowa? Jeśli tak, to dla Ciebie jest kurs „Pułapki językowe”
👉 Jesteś na poziomach B1 lub B2 i chcesz lepiej mówić lub przygotowujesz się do egzaminu B1/B2? Jeśli tak, to kurs „Szkoła płynnego mówienia B1/B2” pomoże Ci w rozbudowaniu słownictwa. Każdy z 20 modułów zawiera słownictwo, przykłady i zadanie domowe. W kursie znajdziesz tematy takie jak „Nawiązanie kontaktu”, „Wyrażanie zdania”, „Argumentowanie”, „Jak obronić się po niemiecku?”, „Język mówiony”, „Codzienność”, „Jak prosić, dziękować i przepraszać?”, „Święta i wolne”, „Media społecznościowe i smartfony”, „Pierwsza pomoc”, „Kłótnie i konflikty”, „Praca”. Do pierwszych 10 modułów zawiera również nagrania niemieckiego lektora, kolejne nagrania są w przygotowaniu.
Nauka niemieckiego ze mną – skorzystaj ze swojej szansy 🙂 
Bariera językowa – jak ją pokonać?

Bariera językowa – jak ją pokonać?

Ten post jest poszerzeniem karuzeli na Instagramie, którą opublikowałam jakiś czas temu. O barierze językowej wiem dużo – w końcu mam już 11 lat doświadczenia w uczeniu niemieckiego. Sama takiej bariery nigdy nie miałam, ale spotkałam się z wieloma osobami, które ją mają i dlatego wiem, jak ciężko jest ją pokonać.

Takiej bariery na pewno nie mają dzieci. Obserwuję to zresztą u mojej 3,5-letniej córki, z którą rozmawiam po angielsku. Post na ten temat znajdziesz tutaj. A wywiad ze mną na blogu English speaking mum przeczytasz tutaj. Od około dwóch miesięcy mieszkamy w Niemczech, niedługo moja córka pójdzie do niemieckiego przedszkola i już uczy się niemieckiego. Niesamowite, z jaką łatwością przyswaja język. Oczywiście małe dzieci mają tę łatwość. Jak mogłoby być inaczej, skoro w dzieciństwie muszą się tak dużo nauczyć? Nie przejmują się błędami. Ba, nawet nie wiedzą, że je popełniają. Jeśli dorosły poprawi błąd, to następnym razem prawdopodobnie dziecko go nie popełni, bo od razu to zakoduje. To przynajmniej obserwuję u mojej córki.

A co z barierą językową u dorosłych? 

Co to jest bariera językowa?

Jest to blokada przed mówieniem, która sprawia, że nieraz nawet osoby na poziomie zaawansowanym nie mówią w języku obcym lub unikają tego jak ognia. Więcej na ten temat przeczytasz np. na blogu Slowlingo, tutaj. Szkoda, że blog Karoliny już nie jest rozwijany, ale można przeczytać wcześniejsze, wartościowe posty.

Oj, to jest problem!

Wiele osób unika mówienia, chociaż wiedzą, że można nauczyć się mówić w języku obcym, jeśli się w nim mówi. Jeśli nie mówimy, to nie nauczymy się mówić. Mówienie to umiejętność aktywna. Jak sama nazwa wskazuje, w trakcie mówienia produkujemy język. Wymaga to dużego wysiłku – trzeba w końcu myśleć o wszystkim. O dobieranych słowach, o gramatyce, o celu wypowiedzi.

Jak pokonać tę barierę?

Zacznij od mówienia do siebie. Kiedy uczyłam się hiszpańskiego, to nie miałam z kim rozmawiać, a były to czasy przed ogólnym dostępem do Internetu. Co robiłam? Mówiłam do siebie, rozmawiałam ze sobą! To może być pierwszy krok. O samodzielnej nauce języka obcego pisałam tutaj.

Znajdź kogoś, kto też się uczy i rozmawiaj z nim. Idealnie, jeśli ta osoba będzie na podobnym poziomie. Wtedy będziecie się wspierać nawzajem. Dzisiaj, w czasach Internetu, możesz bez problemu znaleźć osobę, z którą stworzysz tandem językowy.

Ale co z błędami?

Sugeruję, aby w trakcie rozmowy lub po niej zapisać sobie zdania, które sprawiły problem i potem zapytać kogoś, kto bardzo dobrze zna język. W ten sposób następnym razem będziesz wiedzieć, jak powiedzieć daną rzecz.

Powiedzenie, że uczymy się na błędach, jest prawdopodobnie jednym z najmądrzejszych. Ćwiczenie czyni mistrza – to też. Jest to bardzo proste – jeśli nie mówimy, to nie nauczymy się mówić. A jeśli chodzi o błędy? Zapytaj siebie samą / siebie samego, co się stanie, jeśli popełnisz błąd. Jeśli pomylisz rodzajniki? Jeśli pomylisz dwa podobne słowa? Jakie to będzie miało konsekwencje? Prawdopodobnie żadne. A jeśli ktoś Cię wyśmieje? To lepiej, bo będziesz wiedzieć, z kim się nie zadawać. Szczerze mówiąc, to prawdopodobieństwo, że ktoś Cię wyśmieje, jest niskie. Zdecydowanie częściej Niemcy cieszą się, kiedy ktoś mówi w ich języku i doceniają ten wysiłek.

Wyjątkiem są oczywiście sytuacje np. w urzędach czy w sądzie. Tutaj chcemy i musimy być zrozumiani precyzyjnie, dlatego wtedy warto poprosić kogoś o pomoc, jeśli Twoja znajomość języka jest podstawowa.

Nie odwlekaj mówienia!

Mówić można naprawdę od poziomu podstawowego – w prostych sytuacjach. Słowami, które się zna. Już na poziomie A2 jesteś w stanie bardzo dużo powiedzieć. Egzaminy na poziomie A2 są bardzo wymagającymi egzaminami i wymagają komunikacji na całkiem już niezłym poziomie. Osoby na silnym poziomie A2 potrafią powiedzieć dużo. Jako nauczycielka niemieckiego z ponad 11 lat doświadczenia wiem o tym bardzo dobrze i dlatego opracowałam kurs „Szkoła płynnego mówienia A2”. Informacje na temat tego kursu i możliwość zapisu na listę zainteresowanych znajdziesz tutaj.

Natomiast tutaj znajdziesz moją platformę kursową, na której w każdej chwili możesz zacząć kurs „Szkoła płynnego mówienia B1/B2”.

Często słyszę zdania: „Zacznę mówić, kiedy będę mieć poziom B1/B2/C1. Złe nastawienie! Nieraz są osoby, które skończyły kurs B1, a bardzo kiepsko mówią i nie potrafią porozumieć się w codziennych sytuacjach.

Dlatego: Nie czekaj, aż coś tam, coś tam, coś tam, tylko mów, używając tych słów, jakie znasz. Jeśli odsuwasz mówienie w czasie, to Twoja bariera językowa prawdopodobnie rośnie. Nie frustruj się, jeśli nie znaj słów – użyj innych. Żeby używać słów, trzeba się ich nauczyć. Jeśli nie pracujesz nad swoim słownictwem, to nic dziwnego, że nie potrafisz powiedzieć wielu rzeczy.

Naprawdę warto postarać się o to, żeby bariera językowa przestała istnieć. Przeczytaj mój tekst z 2013 roku o osobach dorosłych, które uczą się niemieckiego ze słuchu. Znajdziesz go tutaj. Nie każdy musi się uczyć, ale myślę, że warto pracować nad językiem, żeby powiedzieć, to co chcemy powiedzieć.

A czy ty masz barierę językową? Czy kiedykolwiek ją miałaś / miałeś? Miło mi będzie, jeśli podzielisz się swoim doświadczeniem w komentarzu. 

 

Joseph Roth: „Hotel Savoy” dla uczących się niemieckiego

Joseph Roth: „Hotel Savoy” dla uczących się niemieckiego

W sierpniu opublikowałam opis książki „24 Stunden aus dem Leben einer Frau” dla uczących się niemieckiego. Ten wpis znajdziesz tutaj. Jest ona przeznaczona dla uczących się niemieckiego na poziomach B2-C1. Dzisiaj opis książki dla osób na poziomach B1-B2, czyli „Hotel Savoy” Josepha Rotha. Żył on w latach 1894-1939 i był austriackim pisarzem i dziennikarzem. Powieść „Hotel Savoy” została wydana w 1924 roku, a tytułowy hotel Savoy nadal stoi w Łodzi. Więcej na temat pisarza i jego twórczości przeczytasz tutaj. Zapraszam Cię na kolejny post z cyklu „książki dla uczących się niemieckiego”!

Liczba stron: 200

Cena: 29,90 zł (obecnie w promocji – 23,92 zł)

Książkę kupisz tutaj.

OPIS WYDAWNICTWA (tutaj)

Niemiecki. Hotel Savoy to niekonwencjonalny sposób nauki, który łączy lekturę wciągającej historii z solidnym treningiem językowym. Podczas czytania powieści w naturalny sposób przyswoisz słownictwo i konstrukcje leksykalno-gramatyczne oraz udoskonalisz umiejętność czytania ze zrozumieniem. Na końcu książki znajdziesz klucz odpowiedzi i praktyczny słowniczek niemiecko-polski.

Czytaj adaptację i…
•    wciągnij się w opowieść o poszukiwaniu własnej drogi,
•    sprawdzaj znaczenie słówek, nie odrywając się od książki dzięki tłumaczeniom na marginesach,
•    poznaj niemieckie słownictwo na poziomie średnio zaawansowanym (B1-B2),
•    ćwicz umiejętność czytania ze zrozumieniem,
•    rozwiązuj blisko 60 urozmaiconych ćwiczeń leksykalnych i gramatycznych.

Fabuła

Międzywojenna Łódź, wszechobecna bieda, strajki w fabrykach, robotnicy pogrążeni w długach, jak wybawienia wypatrujący powrotu amerykańskiego milionera. Były jeniec wojenny Gabriel Dan zatrzymuje się w Hotelu Savoy, upaja się wolnością, oddycha pełną piersią jesiennym powietrzem, zmieszanym z dymem fabrycznych kominów. Czy uda mu się wygrać los na loterii, uciec z uroczą tancerką do Paryża, uwolnić od hotelowego fatum? Czy miasto wypuści go ze swych szponów?

MÓJ KOMENTARZ:

  • książka składa się z 30 rozdziałów, po każdym następują ćwiczenia. Trudniejsze słówka zostały zaznaczone pogrubioną czcionką i wyjaśnione na marginesie
  • książka zawiera klucz do ćwiczeń oraz słowniczek
  • są różne rodzaje ćwiczeń, więc czytelnik przy ich rozwiązywaniu ma odmianę i nie nudzi się
  • podział na krótkie rozdziały sprawia, że łatwo jest rozłożyć dłuższą powieść na małe, „lekkostrawne” porcje

 

Dodatkowo wydawnictwo Edgard przygotowało video o tym, jak połączyć naukę języka z czytaniem:

Stefan Zweig: „24 Stunden aus dem Leben einer Frau” dla uczących się niemieckiego

Stefan Zweig: „24 Stunden aus dem Leben einer Frau” dla uczących się niemieckiego

W serii „Rok z językiem niemieckim” pisałam niedawno o tym, jak ważne jest czytanie w języku obcym. Ten post możesz przeczytać tutaj.

Niedawno otrzymałam od wydawnictwa Edgard do recenzji książkę „24 Stunden aus dem Leben einer Frau” autorstwa Stefana Zweiga (1881-1942). Był on austriackim pisarzem. Wiele lat temu przeczytałam w oryginale jego powieść „Ungeduld des Herzens” i zachwyciłam się nią. Chciałabym kiedyś jeszcze raz ją przeczytać.

Wydawnictwo Edgard przygotowało wydanie książki „24 Stunden aus dem Leben einer Frau” dla uczących się niemieckiego na poziomach B2-C1. Jest to zdydaktyzowana wersja, czyli napisana trochę łatwiejszym językiem niż oryginał. Zawiera 20 rozdziałów, w których trudniejsze słówka zaznaczono pogrubioną czcionką – ich znaczenie znajdziemy na marginesie. Na końcu każdego rozdziału znajdują się ćwiczenia leksykalne i gramatyczne. Na samym końcu książki znajdziemy rozwiązania do ćwiczeń oraz słowniczek.

Liczba stron: 152

Cena: 19,99 zł (obecnie w promocji za 15,99 zł)

Książka na stronie wydawnictwa:

24 Stunden aus dem Leben einer Frau

Krótkie streszczenie:

24 Stunden aus dem Leben einer Frau to jedno z najsłynniejszych opowiadań austriackiego pisarza Stafana Zweiga. Akcja wydanej w 1927 roku noweli przenosi nas na początek XX wieku do pensjonatu na Riwierze, gdzie skandal towarzyski wywołany ucieczką pewnej zamężnej pensjonarki z nowo poznanym mężczyzną staje się dla głównej bohaterki pretekstem do snucia wspomnień. Kobieta zdradza jednemu z gości historię sprzed ponad 20 lat, tajemnicę pewnych 24 godzin ze swojego życia…

Informacje od wydawnictwa:

Niemiecki z ćwiczeniami. 24 Stunden aus dem Leben einer Frau to niekonwencjonalny sposób nauki języka, który łączy lekturę pasjonującej historii z rozwiązywaniem pomocniczych ćwiczeń. Podczas czytania opowieści w naturalny sposób przyswoisz słownictwokonstrukcje leksykalno-gramatyczne oraz utrwalisz umiejętność czytania ze zrozumieniem. Na końcu książki znajdziesz klucz odpowiedzi i praktyczny słowniczek niemiecko-polski.

Czytaj adaptację i…

– wciągnij się w emocjonującą opowieść bohaterki o tajemnicy sprzed lat,
– sprawdzaj znaczenie słówek, nie odrywając się od książki, dzięki tłumaczeniom na marginesach,
– poznaj niemieckie słownictwo na poziomie zaawansowanym (B2-C1),
– ćwicz umiejętność czytania ze zrozumieniem,
– rozwiązuj urozmaicone ćwiczenia gramatyczne i leksykalne.


Adaptacja klasyki gatunku – wciągająca nauka w oryginalnym wydaniu!

MOJA OPINIA:

  • zdecydowanie polecam moim Uczennicom i Uczniom czytanie takich książek, ponieważ stanowią one bardzo dobry wstęp do czytania literatury w języku obcym. Jeśli dla kogoś czytanie książek w oryginale jest za trudne, to może sięgnąć do łatwiejszej wersji i w ten sposób zacząć przygodę z literaturą
  • tłumaczenie trudniejszych słówek ułatwia zrozumienie treści
  • ćwiczenia leksykalne i gramatyczne są dosyć różnorodne i nie jest ich bardzo dużo, dzięki czemu Czytelnik nie czuje się przytłoczony

 

Daj znać w komentarzu, czy czytasz niemieckojęzyczną literaturę. Czytanie w języku obcym to na pewno duży krok w stronę płynnego mówienia. Im więcej czytasz, tym więcej słów znasz. 

10 zasad skutecznej nauki do egzaminu

10 zasad skutecznej nauki do egzaminu

Dzisiaj w serii „Egzaminy z niemieckiego” (wszystkie posty znajdziesz tutaj) przygotowałam dla Ciebie kilka reguł skutecznej nauki. Niby są oczywiste rzeczy, niby każdy powinien wiedzieć, jednak – mówiąc (a raczej pisząc) potocznie – kiedy przychodzi co do czego, to okazuje się, że wielu uczących się zapomina o tych zasadach. Czas na 10 zasad skutecznej nauki do egzaminu! 

Przypomnę jeszcze, że na Facebooku prowadzę grupę „Egzaminy z niemieckiego”. Znajdziesz ją tutaj.

Jakie to zasady?

  1. Osiągnij poziom egzaminu, do jakiego chcesz podejść.

Czasami uczący się ledwo zaczęli kurs ogólny na poziomie B1, a zgłaszają się do Goethe-Zertifikat B1 czy do innego egzaminu. Najpierw należy jednak znaleźć się na poziomie B1, a dopiero potem potwierdzać go egzaminem. Oczywiście będąc mniej więcej „w środku” poziomu B1 możesz zacząć rozwiązywać testy modelowe, dlaczego nie? Jednak na początku testy będą Cię raczej frustrować. Daj sobie czas na dotarcie do danego poziomu, nic na siłę.

  1. Kiedy już zdecydujesz się na podejście do egzaminu, to ćwicz, ćwicz, ćwicz. Musisz dokładnie znać strukturę egzaminu. Musisz wiedzieć, co oznacza każde polecenie.
  2. Musisz wiedzieć, jak mają być rozwiązane poszczególne zadania (szczególnie na częściach „pisanie” i „mówienie”). Musisz wiedzieć, czego oczekują egzaminatorzy. Wiedzieć, na czym polegają zadania, nie oznacza wiedzieć, jak je rozwiązać. Po to właśnie są testy modelowe, po to ktoś powinien sprawdzać Twoje teksty i wypowiedzi ustne.
  3. Zawsze czytaj polecenia. Nawet na egzaminie. Nawet jeśli rozwiązałaś/rozwiązałeś już dużo testów modelowych. Stres może sprawić, że nie rozwiążesz zadania według wytycznych.
  4. Nie olewaj żadnej ze sprawności językowych. Czasem bywa tak, że ktoś nie lubi słuchać czy pisać, więc tego nie robi. Na egzaminach językowych mamy wszystkie 4 sprawności: czytanie, słuchanie, pisanie, mówienie. Nie zaniedbuj żadnej z nich i pracuj więcej nad tą sprawnością, która przysparza Ci najwięcej trudności. Na egzaminie to Cię nie ominie.
  5. Nie odczytuj wypowiedzi ustnych. Na egzaminie ustnym nie wolno czytać, trzeba mówić swobodnie. Czas na przygotowanie jest po to, żeby zaplanować wypowiedź i wypisać sobie hasła. Na napisanie całych zdań i tak nie będzie czasu. Należy dodać, że na egzaminach na niższych poziomach często nie ma czasu na przygotowanie się. Jeśli jest ten czas, to na pewno nie wystarczy Ci on na napisanie całej prezentacji czy krótkiego wykładu. Teoretycznie – nawet gdyby ktoś dał radę napisać, to egzaminator powie, żeby nie czytać.
  6. Ucz się sprawdzonych zwrotów i używaj ich. Zawsze mówię uczniom, że powinni zautomatyzować używanie zwrotów na egzamin ustny i pisemny. Dlaczego to takie ważne? Jeśli znasz zwroty do egzaminu, to:

– od razu będzie widać, że się uczyłaś / uczyłeś

– będziesz stosować różne zwroty, a nie tylko „ich denke / finde” – Twoje słownictwo będzie bardziej urozmaicone

– zredukujesz ilość błędów – jeśli wyuczysz się zwrotów do egzaminu, to będziesz stosować je poprawnie. Może w czymś innym popełnisz błąd, ale nie w tym aspekcie.

Zadania ustne ćwicz w miarę możliwości z nauczycielem, który powinien sprawdzać również Twoje teksty. 

Przypominam Ci, że opublikowałam e-booki ze zwrotami do egzaminów Goethe-Zertifikat B1, B2, C1 oraz do Telc B1. Znajdziesz je tutaj:

Niemiecki po ludzku – sklep

      

 

  1. Korzystaj ze sprawdzonych źródeł. Jeśli znajdziesz testy w Internecie, to upewnij się, że nie ma w nich błędów. Zapytaj nauczyciela lub kogoś, kto już zdał egzamin.
  2. Przygotuj się na presję czasu na egzaminie. Jeśli dopiero zaczynasz naukę do egzaminu i masz czas, to ok – możesz rozwiązywać zadania długo, słuchać nagrań po 10 razy, pisać tekst o wiele dłużej niż jest to przewidziane na egzaminie. Jeśli jednak masz coraz mniej czasu, to wykonuj zadania w takim czasie, jaki będziesz mieć do dyspozycji na egzaminie. Jeśli nie będziesz w ten sposób pracować, to potem na egzaminie okaże się, że nagle zabrakło Ci czasu, a jeszcze trzeba przenieść odpowiedzi na arkusz. Jeśli chodzi o egzamin ustny, to nagrywaj się i zobacz, ile czasu zajmuje Ci wypowiedź. Zbuduj w sobie wyczucie czasu.
  3. Na egzamin idź wyspany i najedzony. Wiem, że egzamin to stres, ale przynajmniej spróbuj 🙂

Jak podobało Ci się moje 10 zasad skutecznej nauki do egzaminu? Czy powinnam coś dodać? 

Samodzielna nauka języka – dobry pomysł?

Samodzielna nauka języka – dobry pomysł?

Ten post jest odświeżeniem mojego tekstu z maja 2017 roku, w którym pisałam o mojej samodzielnej nauce języka hiszpańskiego. Starą wersję tekstu znajdziesz tutaj. Przypomnę, że w 2017 roku mieszkałam w Meksyku. Wszystkie posty o moim życiu w Meksyku znajdziesz tutaj.

Nowe uwagi dodałam pogrubioną czcionką.

Dzisiaj napiszę kilka słów o tym, czy moim zdaniem warto jest uczyć się języka obcego samodzielnie, bez chodzenia na kurs. Przytoczę tu moje doświadczenia.

Całkowicie samodzielnie nauczyłam się języka hiszpańskiego. Tę historię opowiem Wam w dwóch aspektach: najpierw dzieląc na etapy, następnie na zalety i wady.

Samodzielna nauka języka obcego to wielkie wyzwanie, ale nie jest to pomysł niemożliwy do realizacji. 

Etapy: 

Jak już wspominałam, moja fascynacja językiem hiszpańskim zaczęła się, kiedy miałam jakieś 11-12 lat, od telenowel latynoskich. Kto pamięta takie jak „Słodką zemstę”, „Niebezpieczną” albo „Gorzkie dziedzictwo”? Ja tak 🙂 Oglądałam telenowele przez lata w telewizji, a kiedy nadeszła era Internetu, wtedy właśnie w Internecie, ale już tylko w oryginalnej wersji. Wtedy już wszystko rozumiałam. Z powodu telenowel zawsze miałam więcej styczności z hiszpańskim latynoskim niż z tym z Hiszpanii. – Tak jest do dzisiaj. Język używany w Hiszpanii znam trochę gorzej, jednak nadal nad tym pracuję, dużo czytając w Internecie. Czytam głównie wiadomości i artykuły. 

Mniej więcej w roku 2001 lub 2002 postanowiłam uporządkować swoją wiedzę i zacząć uczyć się z książek (np. Oskara Perlina). Wtedy byłam nieco zaskoczona tym, że w podręcznikach widziałam inne słowa niż znałam z telenowel i uświadomiłam sobie, że hiszpański za oceanem jest trochę inny. Wtedy nie było takiej oferty w księgarniach jak dzisiaj i wyszukiwałam książki w bibliotekach.

Z hiszpańskim nie rozstałam się nigdy. W ciągu lat był to język, z którym zaraz po niemieckim miałam najwięcej kontaktu. Zawsze dużo czytałam po hiszpańsku i zawsze mniej lub więcej oglądałam telenowele. Hiszpański zawsze był bliski mojemu sercu tak samo jak niemiecki, a być może nawet bardziej. – Bardziej pewnie jednak nie, bo niemiecki to nadal mój ukochany język numer 1. 

Nigdy jednak nie miałam okazji porozmawiać z rodzimym użytkownikiem języka. Dawno temu poznałam w Rzeszowie pewnego Meksykanina, ale on chciał rozmawiać ze mną po angielsku. – Było to na kursie angielskiego w szkole językowej. On miał dwa języki ojczyste – angielski i hiszpański i mieliśmy z nim zajęcia jako native speakerem angielskiego. Fajnie się z nim rozmawiało po angielsku, jednak widać było, że nie jest nauczycielem z zawodu i że nie ma przygotowania pedagogicznego. 

W 2010 roku zapisałam się w Niemczech na kurs hiszpańskiego, ale nie nauczyłam się na nim niczego, czego bym wcześniej nie wiedziała. Tempo było dla mnie ślimacze i dlatego nie zaliczam go do nauki. – Kurs ten prowadziła Peruwianka, która wyszła za Niemca. Też zdecydowanie było widać, że nie jest nauczycielką z zawodu. W niektórych momentach było też widoczne, że nie zna dobrze zasad swojego języka. Chyba nie było jej też łatwo nauczać europejskiego wariantu języka hiszpańskiego. W tej grupie akurat tak się złożyło, że inni uczestnicy zaczynali całkiem od zera, nie mieli wcześniejszej wiedzy i nauka szła im bardzo powoli. Z tego powodu nudziłam się jak mops. 

Kiedy w sierpniu zeszłego roku okazało się, że wyjeżdżam do Meksyku, byłam bardzo szczęśliwa z tego, że uczyłam się hiszpańskiego i z tego, że lepiej znam odmianę latynoską. – Mam tu na myśli rok 2016. W listopadzie 2016 wyjechałam do Meksyku i spędziłam w tym kraju ponad rok. 

Na początku bałam się trochę tego, czy poradzę sobie z mówieniem, skoro nigdy z nikim po hiszpańsku nie rozmawiałam. Jednak lata mówienia do siebie po hiszpańsku (bo taką miałam metodę) przyniosły dobry rezultat. Nie mam problemu z porozumiewaniem się z Meksykanami i dobrze ich rozumiem. Cieszę się, że poprzez telenowele całkiem nieźle osłuchałam się z językiem. Cieszę się, że bardzo dobrze porozumiewam się z ludźmi. – Potwierdzam to również z perspektywy czasu. Wtedy sama byłam zaskoczona tym, że rozumiem Meksykanów nawet, jeśli mówią bardzo szybko. 

Uczę się dużo potocznych słów – trochę znałam, ale oczywiście nie wszystkie, a poza tym do języka cały czas dochodzi coś nowego. Codziennie dużo się uczę, powtarzam i notuję ciekawe zwroty, które słyszę od Meksykanów. Chcę ten pobyt wykorzystać do tego, żeby doszlifować znajomość języka i za jakiś czas sama go nauczać. – Prowadziłam notatnik z nowym słownictwem. Kiedy usłyszałam coś nowego, to zapisywałam to (oczywiście, kiedy miałam taką możliwość). Zwracałam uwagę na napisy na mieście, w sklepach czy w urzędach. 

Zdecydowałam się tutaj na kurs – robię go w pracy, w centrum językowym VW. Na początku chciałam uczestniczyć w codziennym kursie grupowym i miałam test plasujący. Byłam dumna z tego, kiedy okazało się, że samodzielnie osiągnęłam poziom B2/4 (każdy poziom podzielony jest na sześć mini-poziomów). Potem okazało się jednak, że kurs nie pasuje w mój plan. Z jednej strony szkoda, bo nie musiałabym za niego płacić. Zdecydowałam się wobec tego na kurs indywidualny, za który muszę płacić – dlatego tylko godzina w tygodniu. Jestem jednak zadowolona z takiego obrotu spraw, ponieważ nareszcie mam nauczyciela, z którym mogę ustalić, co chcę powtórzyć i którego mogę o wszystko zapytać. Na kursie grupowym nie zawsze jest na to czas. Nawet jedna godzina w tygodniu bardzo dużo mi daje i mam zamiar kontynuować. – Ten nauczyciel był bardzo kompetentny, potrafił odpowiedzieć na każde pytanie i bardzo dużo się z nim nauczyłam. 

ZALETY samodzielnej nauki:

  1. Mogłam dowolnie planować, wymaga to jednak sporej dawki motywacji i systematyczności.
  2. Mogłam wybrać materiały, które najbardziej mi się podobają.
  3. Mogłam poświęcić na interesujące mnie zagadnienia tyle czasu, ile mi potrzeba.

WADY samodzielnej nauki:

  1. Nigdy nie miałam nauczyciela, którego mogłabym zapytać, jeśli miałam wątpliwości.
  2. Do wszystkiego musiałam dochodzić sama, chociaż nie jest to dla mnie wyłącznie wada.
  3. Czasami okazywało się, że wybierałam materiały, które nie do końca były dobre.

Kilka rad ode mnie, jeśli ktoś z Was też jest samoukiem:

  1. Wybierz dobre materiały, poradź się. O tym, jak wybierać materiały do nauki, pisałam tutaj.
  2. Zrób dobry plan nauki, staraj się nie robić dłuższych przerw w nauce.
  3. Nie zaniedbuj żadnej ze sprawności językowych – mów (w ostateczności do siebie), pisz, słuchaj, czytaj. Dzisiaj, w dobie Internetu, można znaleźć tyle materiałów, że naprawdę szkoda nie korzystać z tych zasobów.
  4. Poszukaj w Internecie osób, które uczą się tego samego języka – np. na forach.
  5. Czytaj komentarze na blogach dotyczących danego języka – może tam znajdziesz kogoś, kto wspomni, że chciałby stworzyć tandem.
  6. Na pewno zdarzy się, że będziesz mieć wątpliwości albo będziesz chciał/a, żeby ktoś sprawdził Twój tekst. Jeśli nie znasz nikogo, kto mógłby Ci pomóc, może warto wziąć nawet jedną na 2 miesiące lekcję na Skype.
  7. Sprawdź się – dąż do tego, żeby pojechać do kraju, w którym mówi się danym językiem, jeśli tam nie mieszkasz.

Jeśli chodzi o powyższe zalety, wady i rady, to nic bym tu nie zmieniła. W tej chwili nie uczę się intensywnie żadnego języka, gdyż w mojej obecnej sytuacji życiowej nie jest to możliwe. Uczę się jednak mniej intensywnie, żeby nie zapomnieć hiszpańskiego i fińskiego. O mojej nauce fińskiego pisałam tutaj. 

A jak Ty myślisz? Czy samodzielna nauka języka obcego to dobry pomysł? 

„Kaum zu glauben” (Daniel Berg) – opis podręcznika

„Kaum zu glauben” (Daniel Berg) – opis podręcznika

Hallo, hallo! Dzisiaj przygotowałam dla Ciebie opis książki „Kaum zu glauben” przeznaczonej dla uczących się od poziomu B2. O tym, co czytać po niemiecku, pisałam np. tutaj.

Daniel Berg jest autorem być może Ci znanych podręczników „333 pułapki języka niemieckiego” oraz „300 idiomów języka niemieckiego”. O pierwszej z nich pisałam tutaj, o drugiej tutaj.

       

O Autorze:

Daniel Berg pochodzi z Niemiec (Gelsenkirchen). Ukończył germanistykę i romanistykę na Ruhr Universität Bochum. W latach 1998-2009 był lektorem języka niemieckiego i doradcą zawodowym w urzędach pracy w Essen i Bochum.
Od 2010 r. mieszka i pracuje we Wrocławiu. Prowadzi lektoraty z języka niemieckiego zarówno dla firm jak i dla osób prywatnych. Certyfikowany egzaminator językowy (europejski certyfikat językowy, TELC).
Pierwsze wydanie książki „333 pułapki języka niemieckiego” ukazało się w roku 2015 w PWN. Następnie w roku 2016 wydał „300 idiomów języka niemieckiego” (PWN).

Info od Autora:

Kaum zu glauben

12 prawdziwych historii kryminalnych z Niemiec

Czy wiesz że …

…. niemiecki listonosz Gert Postel pracował prawie 2 lata jako ordynator w szpitalu psychiatrycznym, mimo że nie miał nawet matury?

…. Adele Spitzeder już 140 lat przed aferą Amber Gold stworzyła ogromną piramidę finansową?

…. Monika de Montgazon siedziała niewinnie przez 888 dni w więźeniu, ponieważ rzekomo zabiła własnego ojca?

….. legendarny szantażysta Dagobert odebrał od policji okup przez studzienkę ciekową?

Takie historie i inne znajdziesz w tej książce

– Trudniejsze słowa są tłumaczone na marginesie

– Po każdym tekście są podane „Quellen und Empfehlungen”

– Bogaty materiał dodatkowy (np. ćwiczenie gramatyczne, idiomy, pułapki językowe)

– Slowniczek

„Kaum zu glauben” to całkiem niezwykła książka. Jeśli nie chcesz już czytać kryminałów dla uczących się lub potrzebujesz po prostu czegoś innego, to sięgnij do „Kaum zu glauben”. Tak jak wcześniej napisałam, książka jest przeznaczona dla osób od poziomu B2, ale również osoby z silnym B1 mogą ją czytać.

Liczba stron: 148 

Cena: 35 zł 

Książkę kupisz tutaj. Na tej samej stronie można również pobrać przykładowy fragment.

MOJA OPINIA:

  • książka bardzo, bardzo mi się spodobała. Już wykorzystałam ją na lekcji z moimi Uczniami i mieli oni bardzo pozytywne opinie – historie są bardzo ciekawe, a wyjaśnienie trudniejszych słówek na marginesie ułatwia zrozumienie
  • również mi historie bardzo się podobały – większości z nich nie znałam. Są bardzo wciągające, napisane ambitnym, ale przystępnym językiem. Czyta się z prawdziwą przyjemnością i oczekiwaniem na dalszy rozwój sytuacji
  • po każdym rozdziale są odnośniki np. do miejsc w Internecie, gdzie można poczytać więcej na temat danego wydarzenia
Niemiecki w pracy: Usługi – KONKURS + ROZWIĄZANIE

Niemiecki w pracy: Usługi – KONKURS + ROZWIĄZANIE

Dzisiaj coś z serii „Niemiecki w pracy!” (wszystkie posty tutaj). Mam dla Ciebie opis podręcznika „Niemiecki w pracy. Usługi” oraz konkurs, w którym możesz go wygrać.

Autorzy: Przemysław Wolski, Sabina Zeaiter

Liczba stron: 304

Cena: 47 zł (obecnie w promocji – 37,60 zł)

Książka nadaje się dla uczących od poziomu A2+. 

Jest to kolejna pozycja z serii „Niemiecki w pracy” wydawnicwa Poltext, opisy innych znajdziesz w następujących postach:

           

Język niemiecki dla opiekunów osób starszych

Produkcja

Biuro

OPIS WYDAWNICTWA

Chcesz rozpocząć pracę w placówce leczniczo-opiekuńczej w Niemczech? Rozwinąć karierę w gastronomii? Spróbować sił w call center bądź innym zakładzie usługowym?

Odpowiedzią na powyższe potrzeby będzie ten podręcznik powstały we współpracy Uniwersytetu Warszawskiego
i Bergische Universität Wuppertal. W prosty sposób pozwoli ci on na doskonalenie branżowego języka niemieckiego.

Wszyscy bohaterowie tej książki to postacie stworzone na bazie prawdziwych osób i wydarzeń z niemieckich i austriackich miejsc pracy. Na podstawie scenek z ich udziałem prześledzisz i przećwiczysz słownictwo, wyrażenia oraz elementy gramatyki spotykane w zakładach usługowych, takich jak placówki leczniczo-opiekuńcze, restauracje czy centra obsługi telefonicznej. Dzięki temu będziesz w stanie skutecznie komunikować się po niemiecku w pracy i poza nią.

W książce znajdziesz:
– dialogi i inne teksty w języku niemieckim wraz z ich tłumaczeniami na język polski oraz ich nagrania,
– komentarze kulturoznawcze i gramatyczne,
– ćwiczenia oraz klucz do ćwiczeń,
– glosariusze,
– grafiki sytuacyjne.

Krótkie dialogi związane z usługami pozwolą dowiedzieć się, na przykład, jak przebiegają small talki między pracownikami, jak wygląda organizacja pracy czy w jaki sposób reagować na trudne sytuacje i potencjalne problemy.

Książkę na stronie wydawnictwa znajdziesz tutaj.

Podręcznik zawiera następujące rozdziały:

1 – Begrüßung

2 – Der Schichtplan – Erklärungen

3 – Die WG

4 – Praktikanten und Betreuer

5 – Call – Center

6 – Tagesablauf im Restaurant

7 – Die ersten Gäste

8 – Gesprächsleitfaden

9 – Kundenberatung

10 – Warenbestellung

11 – Schulung über Kundenfreundlichkeit

12 – Kundenbeschwerde

13 – Warenlager und Verkaufsabläufe

14 – Warenauslage – Geschäftsstruktur

15 – Kundenservice im Kaufhaus

16 – Kassendienst und Verkaufsabläufe

17 – Retouren und Geldrückerstattung

18 – Urlaubsantrag

19 – Der gestürzte Heimbewohner

20 – Hausbesuch des Arztes

21 – Medikamentenausgabe im Heim

22 – Abendessen im Pflegeheim

23 – Morgendliche Wäsche

24 – Ausflug mit den Heimbewohnern

25 – Besuch von Verwandten

26 – Todesfall im Altenpflegeheim

27 – Todesanzeige und Trauerkarte

28 – Beerdigung

29 – Die geschlossene Gesellschaft

30 – Das Catering bei einer großen Veranstaltung

31 – Restaurantbewertungen im Internet

32 – Der Diebstahl im Kaufhaus

33 – Der Dieb und der Kaufhausdetektiv

34 – Die Polizei im Kaufhaus

35 – Die Zeugenaussage

36 – Der Ersthelfer im Betrieb

37 – Der Krankheitsfall

38 – Die Krankmeldung

39 – Der Krankenhausaufenthalt

40 – Das Jahresgespräch

41 – Das Jugendarbeitsschutzgesetz

42 – Der Kundenbetreuer des Jahres

43 – Die Beförderung zur stellvertretenden Restaurantmanagerin

44 – Der Ausbildungsplatz als Einzelhandelskauffrau

45 – Das Vorstellungsgespräch

MOJA OPINIA

  • bardzo fajnie, że ukazał się na polskim rynku ukazał się taki podręcznik, bo nadal jest za mało podręczników do niemieckiego biznesowego czy ogólnie do niemieckiego w pracy
  • w podręczniku zostały poruszone także tematy, których często nie znajdziemy w innych podręcznikach – pisała też o tym w swojej recenzji Ola z Niemieckiej sofy (tutaj)
  • książka zawiera 45 rozdziałów, rozwiązania do ćwiczeń oraz słowniczek
  • w podręczniku znajduje się kod, dzięki któremu można pobrać pliki audio
  • w książce znajdą coś dla siebie przedstawiciele różnych zawodów, np. pracownik call center, pracownik restauracji, obsługi klienta, magazynu, domu opieki, sklepu
  • wiele tematów przyda się w każdym zawodzie, np. rozmowa kwalifikacyjna, rozmowa ewaluacyjna, plan zmian, wniosek o urlop, nekrolog, pogrzeb, zwolnienie lekarskie
  • ćwiczenia są urozmaicone, więc ich wykonywanie nie powinno się znudzić

 

KONKURS! Mam 1 egzemplarz do wygrania 🙂  

Odpowiedz na pytanie: Dlaczego chciałabyś / chciałbyś otrzymać książkę „Niemiecki w pracy: Usługi”? (napisz do 5 zdań) 

Zasady konkursu:

  1. Organizatorem konkursu jest Magdalena Surowiec Języki nie takie obce (nazwa mojej firmy).
  2. Konkurs trwa od momentu publikacji do 17 czerwca (czwartek), do godziny 23:59 czasu polskiego.
  3. Zadaniem konkursowym jest odpowiedź na pytanie: Dlaczego chciałabyś / chciałbyś otrzymać książkę „Niemiecki w pracy: Usługi”?  (do 5 zdań) 
  4. Uczestnik konkursu potwierdza, że jego odpowiedź jest oryginalna i że nie została opublikowana w innym miejscu oprócz w komentarzu na tej stronie.
  5. Nagrodą w konkursie jest jeden egzemplarz książki Niemiecki w pracy: Usługi. 
  6. Wysyłka jest możliwa na terenie Polski.
  7. Wyniki konkursu zostaną opublikowane do dwóch dni po zakończeniu konkursu pod tą recenzją.
  8. W przypadku braku kontaktu ze zwycięzcą, zastrzegam sobie prawo do wyłonienia innego zwycięzcy.
  9. Wzięcie udziału w konkursie jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych w celach konkursowych.
  10. Udział w konkursie jest jednoznaczny z akceptacją treści regulaminu.

 

ROZWIĄZANIE 

Książkę wygrywa Weronika za komentarz:

Opowieść moja będzie dziś krótka,
lecz z prostym wnioskiem, będę milutka:
gdy los Cię prowadzi, często w nieznane,
przeżywasz nieraz noce nieprzespane,
doświadczeń walizka wcześniej zebrana,
odmienia życie – to Twoja wygrana.

Dziewczyna z wioski,
umysł beztroski,
niby szczęśliwa
a brak jej paliwa.

Planów na życie szczególnych nie miała
aż tu w Polaku z Niemiec się zakochała,
miłość mu przysięgła
i konie do wozu nowego życia zaprzęgła.

W zielonej Bawarii, wydawać się może,
że dni płyną sielsko i złoci się zboże,
lecz dla Migrantki ten świat daleki
dziś nie jest słodki jak miód z pasieki.

Marzenia, rozwój, praca ze słownikiem,
bo pierwszym krokiem – władanie językiem.