Goethe B1 i telc B1 z niemieckiego: Czy różnią się te egzaminy? Część 1

Goethe B1 i telc B1 z niemieckiego: Czy różnią się te egzaminy? Część 1

Dzisiaj porównam egzaminy Goethe B1 i telc B1 z niemieckiego. Czym różnią się te egzaminy? Wszystkie posty z serii „Egzaminy z niemieckiego” znajdziesz tutaj.

Goethe B1 – inf. na stronie Goethe-Institut

telc B1 inf. na oficjalnej stronie

Egzaminy składają się z następujących części:

  1. LV – Leseverstehen – czytanie ze zrozumieniem

Sprachbausteine – komponenty języka – część egzaminu telc z zadaniami gramatycznymi (razem z częścią „Lesen”)

2. HV – Hörverstehen – rozumienie ze słuchu

3. SA – schriftlicher Ausdruck – pisanie

4. MA – mündlicher Ausdruck – mówienie

r/f – richtig / falsch – prawda / fałśz

Goethe B1

telc B1

LV 5 zadań – 65 minut 

1 – r/f 

2 – a/b/c 

3 – dopasowywanie ogłoszeń 

4 – ja/nein – czy ktoś jest za czy przeciwko 

5 – a/b/c – tekst raczej oficjalny 

LV und Sprachbausteine – 5 zadań – 90 min

1 – dopasowywanie tytułów do tekstów 

2 – a/b/c

3 – sytuacje // ogłoszenia 

4 – 10 pytań a/b/c

5 – rozsypanka – 15 słów – 10 luk 

HV 4 zadania – 40 minut 

1 – a/b/c, r/f – słuchamy 2 razy 

2 – a/b/c – słuchamy raz 

3 – r/f – słuchamy raz 

4 – dyskusja – słuchamy 2 razy 

3 zadania – 30 min 

1 – r/f – słuchamy raz 

2 – r/f – słuchamy raz 

3 – r/f – słuchamy raz 

SA 3 zadania – 60 minut 

prywatny mail – ok. 80 słów 

Forumsbeitrag (wpis na forum)  – ok. 80 słów 

oficjalny mail – ok. 40 słów 

1 zadanie – 30 min. 

list prywatny wg wytycznych, brak ograniczenia słów

Czasami zdarza się list oficjalny, jest to jednak niezmiernie rzadko.  

MA 3 zadania – 15 minut (15 na przygotowanie) 

1 – gemeinsam etwas planen – wspólne planowanie czegoś 

2 – prezentacja 

3 – Rückmeldung, Frage – informacja zwrotna, pytanie 

3 zadania –15 min – (20 min na przygotowanie się) 

1 – Kontaktaufnahme – nawiązanie kontaktu 

2 – rozmowa na dany temat (dyskusja, argumentacja) 

3 – gemeinsam etwas planen – wspólne planowanie czegoś 

Jak egzamin jest oceniany? 

Goethe B1:

czytanie – 30 punktów

słuchanie – 30 punktów

pisanie – 100 punktów

mówienie – 100 punktów

Każda część egzaminu ma jednak taką samą wagę, ponieważ punkty za czytanie i słuchanie są mnożone razy 3,33.

telc B1:

czytanie – 75 punktów – 25%

Sprachbausteine – 30 punktów – 10%

słuchanie – 75 punktów – 25%

pisanie – 45 punktów – 15%

mówienie – 75 punktów – 25%

Powtarzanie egzaminu 

Egzamin Goethe B1 jest egzaminem modułowym, co oznacza, że można każdy moduł powtarzać osobno – jednak nie później niż do końca następnego roku kalendarzowego.

Jeśli na egzaminie telc B1 nie zdasz jednej z części (np. tylko czytania), to musisz powtórzyć cały egzamin pisemny, wszystkie części. Jeśli nie zdasz tylko części ustnej, to tylko tę część powtarzasz.

Od czego zacząć naukę?

Na pewno od osiągnięcia poziomu B1 lub przynajmniej od zbliżenia się do niego. Tutaj przeczytasz, czym różni się poziom B1 od B2.

Jeśli będziesz już za połową poziomu B1, możesz powoli zacząć rozwiązywać testy modelowe.

Który egzamin jest trudniejszy?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Na telc B1 są zadania gramatyczne, na Goethe B1 ich nie ma. Na Goethe B1 jest więcej tekstów do napisania, na telc B1 trzeba napisać jeden tekst i jest on dosyć łatwy. Na Goethe B1 w części ustnej jest monolog, na telc B1 jest tylko rozmowa z drugim zdającym. Na egzaminie telc B1 w części „słuchanie” wszystkich zadań słucha się tylko raz. Więc zależy 🙂

Wywiady z osobami, które zdały Goethe B1 lub telc B1 

Maria o telc B1

Radek o Goethe B1

Moje e-booki ze zwrotami do egzaminów Goethe B1 i telc B1 z niemieckiego doczekały się już nowych, uzupełnionych wydań: 

Tutaj kupisz e-book do Goethe B1.

Tutaj kupisz e-book do telc B1.

Rok z językiem niemieckim: Jak wybrać materiały do nauki?

Rok z językiem niemieckim: Jak wybrać materiały do nauki?

W serii „Rok z językiem niemieckim” napiszę dzisiaj kilka słów o tym, jak wybierać materiały do nauki. Wszystkie posty z serii „Rok z językiem niemieckim” znajdziesz tutaj.

OTO MOJE RADY: 

1. Zapytaj kogoś, kto skutecznie nauczył się języka. Z jakich materiałów korzystał?

2. Poczytaj dobre blogi językowe, tam najczęściej znajdują się recenzje i polecenia.

3. Oczywiście zapytaj nauczyciela. Jeśli bierzesz udział w kursie, to masz materiały. Jeśli potrzebujesz czegoś dodatkowego, to poproś nauczyciela o radę.

4. Odwiedź księgarnię językową i antykwariat. Jednak nie przeładowuj się materiałami, nie kupuj wszystkiego, co leci. U wielu osób pojawia się ten problem: Kupują dużo materiałów do nauki. W końcu ilość różnych podręczników jest tak przytłaczająca, że tylko patrzą na półkę i czują frustrację, bo wielu z tych podręczników nigdy nie otworzyli. Moim zdaniem warto ograniczyć się do dobrego ogólnego podręcznika, kompendium gramatycznego. Można mieć książkę do nauki słownictwa czy planer. Oczywiście konieczne jest uwzględnienie autentycznych materiałów (radio, telewizja, kanały na YouTube, muzyka). Warto obserwować również profile na Instagramie osób promujących dany język. One zwykle zamieszczają grafiki ze słownictwem.

5. Zawsze możesz zapytać mnie 🙂 Poza tym warto należeć do jednej grup na Facebooku zrzeszających osoby uczące się danego języka. Tam również można zapytać.

 

Case studies: Agata o egzaminie telc B2

Case studies: Agata o egzaminie telc B2

W serii „case studies” (wszystkie posty tutaj) moja uczennica, Agata, opowiedziała o zdanym egzaminie telc B2. Czego można spodziewać się na tym egzaminie?

  1. Opowiedz kilka słów o sobie. Skąd w Polsce pochodzisz? Czym zajmujesz się w Niemczech? Od kiedy tam mieszkasz?

Urodziłam się i całe życie mieszkałam w Warszawie. Przez ładnych parę lat lat pracowałam w korporacjach jako asystentka. Do Niemiec wyjechałam w 2017 roku wraz z mężem i dwójką dzieci. Nie był to mój wybór, nigdy nie chciałam mieszkać za granicą. Tak się złożyło, że mój mąż dostał dobrą pracę w Poczdamie i w tamtym momencie to było dla nas korzystne rozwiązanie. Od przyjazdu nie pracuję zawodowo, mam nadzieję to wkrótce zmienić.

  1. Co lubisz w Niemczech, a czego nie?

W Niemczech podoba mi się miasto, w którym mieszkam: zabytki, otaczająca je przyroda i czystsze niż w Warszawie powietrze.

Nie podoba mi się to, że nie czuję się tu u siebie. Chyba po prostu nie jestem stworzona do życia za granicą. Poza tym, mimo że doszłam do poziomu B2, mam nadal spore problemy z mówieniem po niemiecku. Wiem, że robię błędy i to mnie paraliżuje.

  1. Kiedy zaczęłaś uczyć się niemieckiego? Gdzie / z kim się uczyłaś?

Niemieckiego zaczęłam się uczyć w 2011 roku. Zapisałam się na kurs do Instytutu Goethego w Warszawie. To był poziom A1, 2 semestry. Na początku byłam pełna zapału, aż do momentu, gdy doszliśmy do czasowników rozdzielnie złożonych i tego dziwnego szyku zdania. Zniechęciłam się, wtedy to mnie przerosło. Do nauki wróciłam dopiero w Poczdamie. Chodziłam na kurs wieczorowy do VHS od poziomu A2 do B1. Oprócz tego byłam też na kursie integracyjnym. Po zdanym egzaminie telc B1, postanowiłam zdać egzamin B2 telc Beruf. Chodziłam na odpowiedni kurs i szło mi bardzo dobrze. Mało brakowało, ale nie zdałam. Gdy otrząsnęłam się z tej porażki, postanowiłam przystąpić do ogólnego egzaminu telc B2.

  1. Kiedy zaczęłaś lekcje niemieckiego ze mną? Jaki był w tamtym momencie Twój poziom?

Byłam na poziomie B1+. Po niezdanym egzaminie zaczęłam się zastanawiać dlaczego się nie udało. Doszłam do wniosku, że stało się tak dlatego, że na kursie nauczyciele mnie nie poprawiali, albo robili to bardzo rzadko. Pisane przeze mnie listy też nie były szczegółowo omawiane. Znałam cię z profilu na Facebooku i z bloga i wiedziałam, że znasz się na rzeczy, niestety wiedziałam też, że nie masz wolnych terminów. Wtedy ogłosiłaś, że masz miejsce na kursie wakacyjnym. Od razu się zgłosiłam.

  1. Dlaczego chciałaś egzamin z niemieckiego? Po co był on Ci potrzebny?

Chciałam przede wszystkim poczuć się pewniej i mieć potwierdzenie na piśmie, że osiągnęłam konkretny poziom. Mówi się, że certyfikat certyfikatowi nierówny i najważniejsze są umiejętności. Zgadzam się z tym, ale jednocześnie uważam, że przygotowanie do egzaminu, to świetny sposób na podszlifowanie znajomości języka, bo uczymy się wszystkich 4 kompetencji: czytania, słuchania, pisania i mówienia.

  1. Co było dla Ciebie najtrudniejsze w przygotowaniu się do egzaminu?

Trudne było dla mnie przygotowanie do części ustnej. Gdy myślałam o tym, co chcę powiedzieć, zapomniałam o gramatyce i popełniałam ciągle te same podstawowe błędy. Poza tym miałam problemy z tym, żeby zmieścić się w czasie przy pisaniu listu.

  1. Jak oceniasz moją terapię błędów?

To było dokładnie to, czego potrzebowałam i szukałam. Wyłapywałaś moje błędy i spisywałaś w specjalnym dokumencie. Po lekcji mogłam je na spokojnie przeanalizować. Podobnie było z tymi wszystkimi listami, które napisałam. Wreszcie dostałam szczegółowy feedback i zaczęłam świadomie unikać typowych dla mnie błędów.

  1. Jak było na egzaminie? Czy możesz krótko opisać egzamin ustny i pisemny? Czy „podeszły” Ci tematy? Jak wypadła rozmowa z drugim zdającym?

Jeżeli chodzi o egzamin pisemny, to czułam, że wszystkie części oprócz listu nieźle mi poszły. Zdążyłam napisać w wielkim stresie cały list, ale skończyłam w ostatniej chwili i tak naprawdę nie potrafiłam ocenić, jak mi poszło.

Najbardziej obawiałam się egzaminu ustnego . Dodatkowym utrudnieniem było to, że musieliśmy go zdawać w maseczkach. W drugiej części trafił mi się tekst o operacjach plastycznych u nieletnich. Natomiast w trzeciej części trzeba było zorganizować opiekę dla dzieci sąsiadki podczas jej pobytu w szpitalu. Uważam, że całkiem nieźle trafiłam z tymi tematami.

  1. Gdzie zdawałaś egzamin i jak długo czekałaś na wyniki?

Egzamin zdawałam w Poczdamie. Na wyniki czekałam wyjątkowo długo, bo aż dwa miesiące. Opóźnienie było związane z drugą falą pandemii i lockdownem.

  1. Podziel się proszę wynikiem swojego egzaminu (oczywiście tylko, jeśli chcesz):

Uzyskałam 284 na 300 punktów, a więc certyfikat z oceną bardzo dobrą.

Agata zgodziła się na pokazanie skanu swojego certyfikatu:

20210116_154625

  1. Jaki jest teraz Twój cel językowy?

Chciałabym uczyć się dalej. W tej chwili najważniejsze jest dla mnie osiągnięcie większej swobody w mówieniu.

MÓJ KOMENTARZ: Osiągnęłaś wspaniały wynik i mam nadzieję, że pomoże Ci on w odnalezieniu się w Niemczech. Zgadzam się z Tobą, że nauka do egzaminu to dobry sposób na ćwiczenie poszczególnych umiejętności językowych. Życzę Ci znalezienia dobrej pracy w Niemczech.

Tutaj znajdziesz e-booka, który pomógł Agacie w zdaniu egzaminu: E-book telc B2

Rok z językiem niemieckim: Jak poprawić jakość nie tylko nauki?

Rok z językiem niemieckim: Jak poprawić jakość nie tylko nauki?

Czasami czytam o motywacji czy o tym, jak poprawić jakość swojego życia. Kiedyś nie czytałam porad w tym stylu, ale potem stwierdziłam, że wiele z nich można odnieść również do nauki języka obcego. Niedawno przeczytałam o GREAT DREAM. Co to takiego? Już dzisiaj przeczytasz o tym w drugim poście z serii „Rok z językiem niemieckim”, pierwszy znajdziesz tutaj.

 

GREAT DREAM – ten keys to happier living (10 kluczy do szczęśliwszego życia)
GIVING – do things for others (dawanie – pomaganie innym)
RELATING – connect with people (wiązanie się – dbanie o dobre relacje)
EXERCISING – take care of your body (ćwiczenie – dbanie o ciało)
APPRECIATING – notice the world around (docenianie – dostrzeganie otaczającego świata)
TRYING OUT – keep learning new things (próbowanie – uczenie się nowych rzeczy)
DIRECTION – have goals to look forward to (ukierunkowanie – stawianie sobie nowych celów)
RESILIENCE – find ways to bounce back (sprężystość – nie poddawanie się w trudnych chwilach)
EMOTION – take a positive approach (emocja – pozytywne nastawienie)
ACCEPTANCE – be comfortable with who you are (akceptacja – zadowolenie z siebie)
MEANING – be part of something bigger (znaczenie – poczucie przynależności do czegoś większego)
Przynajmniej kilka z tych zasad można zastosować w uczeniu się języka obcego. Jakie?
Na pewno uczenie się nowych rzeczy. Dlaczego uczenie się czyni nas szczęśliwszymi? W moim przypadku jest tak, ponieważ im więcej wiem, tym więcej mam do powiedzenia i tym bardziej mogę zaskoczyć innych. W przypadku płynnej znajomości języka niemieckiego jest to o tyle ważne, że mieszkając w Niemczech czy w Meksyku, potrafiłam wypowiedzieć swoją opinię na każdy temat. Znajomość języka jest dla mnie również kluczem do poprawy jakości mojego życia – nie chodzi tu tylko o to, że mogę pracować w zawodzie, który kocham, ale przede wszystkim o to, że wielokrotnie musiałam się bronić – zarówno w pracy, jak i w innych sytuacjach. Mogłam bez problemu przedstawić swoje racje, a że nie jestem osobą, która daje sobą pomiatać i źle się traktować, dobrze na tym wyszłam. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak skończyłyby się pewne sytuacje, gdybym się nie obroniła.
W nauce języka obcego ważna jest akceptacja. Łatwo jest świętować sukcesy, ale równie ważna jest akceptacja błędów czy porażek. Wpierw należy je jednak dostrzec. Wielokrotnie u moich uczniów obserwowałam następujący fenomen: kiedy przytrafiało się jakieś zagadnienie, którego zrozumienie sprawiało im problemy, sprytnie szli po prostu dalej, zamiast dokładnie nauczyć się danego zagadnienia. Wielokrotnie miałam do czynienia z osobami, które zdały certyfikat Instytutu Goethe na poziomie C1, a robiły błędy w odmianie rzeczownika przez przypadki, która przerabiana jest na poziomach A1/A2. Prowadzi to potem do poważnych problemów, ponieważ trudno jest wykorzenić błędy, które robiło się od wielu miesięcy czy nawet lat. Bywało, że poprawiałam kogoś wielokrotnie, a dalej popełniał on te same błędy. A byłoby łatwiej, gdyby błędy były dostrzeżone i skorygowane w odpowiednim czasie. Trudno jest nie poddawać się, gdy ponosimy porażki, ale nie bez powodu mówi się, że uczymy się na błędach.
Ukierunkowanie – stawianie sobie nowych celów. Moim zdaniem jest to bardzo ważne w rozwoju osobistym. Nie istnieje coś takiego jak zakończenie nauki języka obcego. Nigdy nie jest tak, że wiemy wszystko. Nie jest tak również w języku ojczystym. Nawet jeśli ktoś zna język płynnie, to zawsze znajdzie się coś, czego można się douczyć, coś, co można jeszcze poprawić. Myślę, że bardzo źle jest powiedzieć sobie „STOP”. Kiedy znamy język obcy już płynnie, szybko go zapomnimy, jeśli nie będziemy mieć z nim kontaktu. Inaczej jest oczywiście, jeśli ktoś uczy się niemieckiego i mieszka w Niemczech. Wtedy język obcy nas otacza.
Stawianie sobie nowych celów jest bardzo ważne w planie nauki. Np. po zdaniu certyfikatu warto odpowiedzieć sobie na pytanie: „Co teraz? Jak postępuję dalej?” Czy na razie robię przerwę w aktywnej nauce i tylko czytam oraz oglądam filmy w języku obcym czy za pół roku chcę zdać kolejny certyfikat? A może pouczę się języka fachowego z dziedziny, która mnie interesuje? Przed postawieniem sobie nowego celu warto pomyśleć o tym, jaką mamy szansę na jego realizację i jak zaplanujemy jego osiągnięcie.
Już w lutym kolejny post z serii „Rok z językiem niemieckim” 🙂
Case studies: Ewa o egzaminie Goethe-Zertifikat B2

Case studies: Ewa o egzaminie Goethe-Zertifikat B2

Dzisiaj moja uczennica, Ewa, opowie Wam o swojej nauce niemieckiego i o egzaminie Goethe-Zertifikat B2, który zdała ze wspaniałym wynikiem. Wszystkie wywiady z moimi uczniami (i nie tylko) znajdziesz tutaj.

  1. Opowiedz kilka słów o sobie. Skąd w Polsce pochodzisz? (Czym zajmujesz się w Niemczech? Od kiedy tam mieszkasz?)

Mam na imię Ewa. Jestem terapeutą zajęciowym i pedagogiem. Pochodzę z Opola. Pięknego miasta, które niestety nie daje wielkich możliwości rozwoju, przynajmniej jeśli chodzi o mój zawód. Do Niemiec przyjechałam jakieś 3,5 roku temu. Mieszkam w małej, spokojnej miejscowości niedaleko Ramstein. W okolicy mieści się również największa amerykańska baza lotnicza w Europie. W tym momencie odbywam tzw. Anpassungslehrgang, co pozwoli mi otrzymać uznanie mojego polskiego dyplomu w Niemczech.

  1. Co lubisz w Niemczech, a czego nie?

Najbardziej podoba mi się w Niemczech to, że chcąc załatwić jakąkolwiek sprawę, nie trzeba długo czekać. Wszyscy są nastawieni na pomoc i starają się zawsze dobrze doradzać, a nie tylko myślą o swoich profitach (jak to często bywało w Polsce). Fajne jest to, że we wszystkich przychodniach czy klinikach panuje spokój. Pomimo natłoku pracy ludzie starają się być zawsze pozytywni. Przy załatwianiu różnych spraw często ustala się terminy, co powoduje, że nie czeka się godzinami w kolejkach, tylko wszystko przebiega sprawnie. Niestety niekiedy spotykam ludzi, którzy w różny sposób żartują z Polaków. To właśnie wiele lat temu nasi rodacy zapracowali sobie na taką etykietę, z którą próbuje walczyć. Nie wszystkich powinno się wrzucać do jednego worka. Również daję się to zauważyć, że Niemcy nie są zbyt rodzinni, co dla mnie – osoby ceniącej więzi rodzinne – jest ciężkie do zaakceptowania.

  1. Kiedy zaczęłaś uczyć się niemieckiego? Gdzie / z kim się uczyłaś?

Pamiętam, że kiedyś – chyba 2013 – zrobiłam sobie postanowienie noworoczne, że nauczę się niemieckiego. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tym językiem. Uważałam go za zimny i niepotrzebny język. Moja nauka nie przyniosła mi wiele. W zasadzie szybciej zarzuciłam ten pomysł, niż rozpoczęłam jego realizację. W 2014 miałam okazję wyjechać do pracy na wakacje do Niemiec i zobaczyłam, jak trudno jest się porozumiewać i funkcjonować bez znajomości języka. Gdy wróciłam, nie miałam wielkiej motywacji do nauki, gdyż znalazłam pracę w Polsce i nie przypuszczałam, że podejmę jeszcze kiedyś decyzję o wyjeździe. Jednak los chciał inaczej i w 2017 roku przyjechałam do Ramstein. Rozpoczęłam pracę i wtedy naprawdę rozpoczęłam naukę tego języka. Niestety praca była strasznie wykańczająca co spowodowało, że nie szło to zbyt szybko. Chciałam w końcu coś zmienić i postanowiłam zrobić wszystko, aby móc  zacząć pracować w swoim wyuczonym zawodzie. Do tego potrzebowałam uznania dyplomu zawodowego, a co się z tym wiąże – potrzebowałam potwierdzenia znajomości językowej. Zaczęłam więc szukać nauczyciela i znalazłam Panią Magdę. Od 2018 jestem jej wierną uczennicą.

  1. Kiedy zaczęłaś lekcje niemieckiego ze mną? Jaki był w tamtym momencie Twój poziom?

Nie jestem w stanie określić. Nigdy nie uczęszczałam na żaden kurs, nie sprawdzałam też mojej znajomości na żadnym egzaminie. Wiem tylko, że wiedziałam bardzo mało.

  1. Dlaczego chciałaś zdać egzamin z niemieckiego? Po co był on Ci potrzebny?

Jestem terapeutą zajęciowym. Aby otrzymać pozwolenie na posługiwanie się tytułem Ergotherapeut i uznanie dyplomu potrzebuje m.in. potwierdzenie umiejętności językowych na poziomie min. B2.

  1. Co było dla Ciebie najtrudniejsze w przygotowaniu się do egzaminu?

Ogólnie niemiecki jest dla mnie trudny 🙂 Ciągle twierdzę, że życie dla wszystkich byłoby łatwiejsze, gdyby nie rodzajniki 🙂 Podczas przygotowywania się bardzo przeszkadzała mi presja czasu. Przy robieniu testów często w części Schreiben nie mogłam się zmieścić w wyznaczonym przedziale czasowym. Często nie miałam czasu, żeby sprawdzić błędy, bo pisałam tekst na brudno i go przepisywałam. W Sprechen problematyczne były tematy. Czasem nawet po polsku nie wiedziałam co mam powiedzieć, żeby to miało sens – a co dopiero po niemiecku. Niestety czas na przygotowanie to tylko 15 minut.

  1. Jak oceniasz moją terapię błędów?

Metody stosowane na zajęciach były bardzo skuteczne. Wszystko było zawsze dobrze wytłumaczone i ćwiczone dopóty, dopóki tego nie pojęłam. Dzięki temu mogłam sama podczas nauki własnej się kontrolować. Bardzo ważne jest to, że na lekcji nie marnujesz czasu na ćwiczenia, które mogę sama zrobić, które są powtórką tego, co już opanowałam. Tym samym na lekcji zajmujemy się zawsze tym, co jest do poprawy. Zajęcia są tak przygotowane, żeby nie nudziły, tylko motywowały do nauki. I to jest bardzo wielki sukces.

  1. Jak było na egzaminie? Czy możesz krótko opisać egzamin ustny i pisemny? Czy „podeszły” Ci tematy? Jak wypadła rozmowa z drugim zdającym?

Egzamin była dla mnie bardzo stresujący. Jak zresztą dla każdego. Trzeba być cierpliwym i skoncentrowanym, co w ciągu całego dnia daje się we znaki. Pierwszym egzaminem było pisanie. Tematy były związane z życiem codziennym. Dobrze, że można było dostać dodatkowy papier, bo już po 30 minutach zauważyłam, że nie starczy mi miejsca. Miałam też czas na skorygowanie błędów. Ćwiczenia słuchowe były całkiem proste. Mogę powiedzieć, że czasem podczas przygotowywania robiłam trudniejsze. Zaskoczyło mnie czytanie. Może dlatego, że byłam już trochę zmęczona i trudno mi było się skoncentrować. Rozmawiałam z innymi uczestnikami i też mieli wrażenie, że czytanie było trudne. Tematy do mówienia również były całkiem proste. Z moim partnerem do rozmowy zamieniliśmy kilka zdań przed egzaminem, co zaoszczędziło mi dużo stresu. Starałam się mówić dosyć głośno i pewnie. Mój partner był również bardzo kontaktowy, dlatego dobrze nam się prowadziło dyskusje. Ogólnie wszyscy egzaminatorzy byli bardzo mili. W instytucie panowała taka „domowa atmosfera”. Bardzo mi się podobało, że na egzaminie ustnym zwracano się do nas po imieniu, a nie po nazwisku. To skróciło dystans, ale również pozwoliło na to, żebyśmy się swobodnie czuli.

  1. Gdzie zdawałaś egzamin i jak długo czekałaś na wyniki?

Egzamin zdawałam w Goethe Institut we Frankfurcie nad Menem. Wyniki na platformie internetowej otrzymałam po około 2- 3 dniach po egzaminie. W tym momencie czekam na certyfikat, który ma przyjść pocztą.

  1. Podziel się proszę wynikiem swojego egzaminu (oczywiście tylko, jeśli chcesz):

Hören – 93/100;

Lesen – 90/100;

Schreiben – 100/100;

Sprechen – 91/100

  1. Jaki jest teraz Twój cel językowy?

Języka niemieckiego zamierzam uczyć się tak długo, aż sama będę z siebie zadowolona. Więc pewnie całe życie. Chciałabym również uznać dyplom z pedagogiki, a do tego pewnie potrzebuje przynajmniej C1. Moim celem jest nie tylko zdać certyfikaty C1 lub C2, ale również mieć poczucie pewności, że nikt nie będzie mnie w stanie zaskoczyć słówkiem, którego nie rozumiem 🙂 Te osoby, które się uczą jakiegoś języka obcego wiedzą, że nie jest to łatwe wyzwanie.

MÓJ KOMENTARZ: Pani Ewo, bardzo gratuluję takiego świetnego wyniku na egzaminie i życzę powodzenia w dalszej nauce oraz przede wszystkim znalezienia dobrej pracy w zawodzie w Niemczech. 

E-book, który pomógł Ewie w przygotowaniu się do egzaminu, znajdziesz tutaj.

Rok z językiem niemieckim: Planowanie nauki (nie tylko) języka obcego

Rok z językiem niemieckim: Planowanie nauki (nie tylko) języka obcego

Dzisiaj rozpoczynam na blogu „Rok z językiem niemieckim” – posty z tej serii będę publikować raz lub dwa razy w miesiącu w roku 2021. Oba styczniowe posty będą się odnosić do planowania i motywacji. Zaczynam więc od zaplanowania nauki języka obcego i związanych z tym postanowień noworocznych. Planowanie nauki (nie tylko) języka obcego powinno wiązać się z jasnym określeniem celów i sposobem ich realizacji.

Kiedy kończy się jeden rok i ma zacząć następny, wiele osób robi postanowienia noworoczne. Wśród nich bardzo często znajduje się nauczenie lub douczenie się języka obcego. Czy to ma sens? Jeśli tak, to co zrobić, aby rok zamknąć sukcesem i aby móc odhaczyć postanowienie z listy?

Muszę przyznać, że nigdy nie robiłam i nie robię postanowień noworocznych. Wróć, tylko raz zrobiłam postanowienie. Wiele lat temu postanowiłam sobie, że w następnym roku zrobię prawo jazdy. Nie zrobiłam go do tej pory, więc wtedy pomyślałam sobie, że nie ma sensu zastanawiać się nad postanowieniami czy robić listy. Kiedy chcę coś zrobić, to zaczynam tu i teraz – jeśli jest to możliwe. Jeśli nie, to czekam na odpowiedni moment. 1 stycznia rzadko kiedy jest dobrym momentem, także dlatego, że jesteśmy wtedy jeszcze w nastroju świąteczno-sylwestrowym. Wybranie dobrego momentu na rozpoczęcie działania jest bardzo ważne.  Realizacja zajmuje dużo czasu lub wiele lat – zależy od planu. W tym miejscu chciałabym dać kilka wskazówek osobom, które w nowym roku 2021 mają dużo planów związanych z nauką niemieckiego lub innego języka obcego.

1. Zrób DOBRY i WYKONYWALNY plan. 

Cele powinny być sformułowane w formie zdań, które da się zrealizować. Nie ma sensu postanawiać sobie: „W grudniu będę płynnie mówić po niemiecku”. Tak, pewnie jest to do zrobienia, ale jak? Co zrobić, aby zrealizować ten cel? W jaki sposób go osiągnąć? Moim zdaniem najlepiej jest formułować małe cele, np. „Codziennie będę się uczyć 10 słówek”, „Przeczytam jedną książkę po niemiecku w miesiącu” lub „Raz w tygodniu przeczytam artykuł po niemiecku”. Takie cele są możliwe do zrealizowania.

2. Przygotuj sobie dobry PLANER. 

Do tej pory w życiu codziennym posługiwałam się tylko kalendarzem/terminarzem, ale ostatnio dołożyłam do tego planer. Stwierdziłam, że lepiej jest mieć w jednym miejscu terminy, a w drugim plany. Jestem osobą, która wszystko musi mieć perfekcyjnie zorganizowane, a co za tym idzie – zapisane. Nie rozumiem ludzi, którzy idą na zakupy bez listy lub nie mają zapisanych terminów w jednym miejscu, lecz na karteczkach, które łatwo mogą się gdzieś „zawieruszyć”. Planer jest o tyle dobrym narzędziem, że jak nazwa wskazuje – służy do zapisania planów czy celów w jednym miejscu. Ja moje codzienne plany dzielę na priorytety i na rzeczy mniej ważne. W ten sposób wszystko jest poukładane. Taką codzienną organizację można przenieść do nauki języka obcego. Można kupić gotowy planer lub zrobić swój.

Planery, które polecam:

OGÓLNE PLANERY: 

Minimal planner

Planer od Pani swojego czasu

Planer od Kamili Rowińskiej

Planer rozwoju osobistego i zawodowego

Planery Paper plans

Planery językowe:

Planer językowy. Czas na niemiecki

Planner od Madame polyglot

 

3. Z planerem związane są listy zadań i popularne odhaczanie

Ja jestem w tym specjalistką. W związku z dużą ilością pracy listy zadań na każdy dzień są czymś, z czego nigdy nie mogłabym zrezygnować. Takie listy zadań można robić również do nauki języka obcego. Zachęcam do zrobienia listy na każdy dzień. Jeśli ktoś dysponuje małą ilością czasu, to może to być jedna rzecz, nie musi być cała lista. Jestem zdania, że lepiej poświęcić codziennie 10 minut na naukę języka obcego niż godzinę np. w sobotę. Rozumiem, że każdy ma swój sposób uczenia się, ale myślę, że chwila niemieckim na co dzień sprawi, że osiągniemy większy postęp. Raz w tygodniu warto zaplanować „dłuższą chwilę” i zrobić coś, co zajmuje więcej czasu, np. kilka ćwiczeń gramatycznych lub przeczytać artykuł.

4. Nie wyznaczajmy sobie deadline na nauczenie się języka obcego. 

Moim zdaniem postanowienia w stylu „Do końca roku będę mówić płynnie po niemiecku” nie mają sensu, gdyż cel jest sformułowany zbyt ogólnie. Tak jak pisałam wcześniej, lepiej sformułować małe cele, które łatwiej jest „ogarnąć”.

5. Wybór dobrych materiałów do nauki. 

Często jestem pytana o to, od czego zacząć. Tak dużo jest podręczników do nauki niemieckiego. Jeśli jesteśmy na kursie językowym, to mamy ten problem z głowy, gdyż nauczyciel wybrał podręcznik. Inna sytuacja występuje jednak, kiedy uczymy się języka obcego samodzielnie. Kiedy zaczęłam uczyć się fińskiego, postanowiłam, że kupię jak najwięcej podręczników do nauki tego języka. W porównaniu do niemieckiego jest ich oczywiście niewiele, ale i tak byłam w stanie znaleźć i kupić około dwudziestu (a zaznaczam, że nie było to takie proste i większość musiałam kupić w Wielkiej Brytanii). Skończyło się jednak na tym, że korzystam głównie z materiałów, jakie otrzymuję od mojej nauczycielki. Samodzielne uczenie się jest oczywiście możliwe (tak nauczyłam się hiszpańskiego), ale i tak musimy mieć kogoś, kto rozwieje nasze wątpliwości czy wyjaśni problemy, jakie pojawią się podczas nauki.

Jak wybrać dobre materiały do nauki? Post na ten temat pojawi się w tej serii później, a tymczasem kilka małych rad:a) zapytać znajomego nauczyciela lub kogoś, kto już dobrze zna język
b) można zapytać na forach internetowych
c) poczytać profesjonalne blogi – ich autorzy często piszą również o podręcznikach

6. Co zrobić, aby nie przeżyć rozczarowania w Blue Monday

Nie wiem, czy spotkałeś / spotkałaś się z tym pojęciem. Jeśli nie, to w tym miejscu wypada omówić jego znaczenie. Jest to podobno najsmutniejszy dzień w roku, dla wielu ludzi. Blue Monday przypada na poniedziałek ostatniego pełnego tygodnia stycznia. Dlaczego? Dzień ten jest związany z porą roku, z pogodą i z postanowieniami noworocznymi. W tym czasie zdajemy sobie sprawę z tego, ile pieniędzy wydaliśmy w okresie świąteczno-sylwestrowym, pogoda jest najczęściej kiepska. Większość ludzi jest również świadoma tego, że znów złamała postanowienia.
Nie będę tu pisać tego samego co wcześniej. Abyśmy nie złamali postanowień noworocznych związanych z nauką niemieckiego, muszą one być możliwe do zrealizowania. Nie musimy przecież zaczynać 1-ego stycznia, może to być tydzień później lub pod koniec stycznia – odpowiedni moment nie jest związany z datą.

7. Polecam „metodę dania głównego i deseru”. 

Zawsze kiedy mam przed sobą kilka zadań do wykonania, ustalam kolejność. Danie główne zawsze zajmuje więcej czasu – są to zadania, które nie sprawiają mi szczególnej przyjemności. Na deser zostawiam sobie zadania, które wykonuję chętnie. W ten sposób pracuję efektywniej. Tak samo działam w pracy – zauważyłam, że moja praca jest wykonana szybciej, kiedy na koniec zostawiam to, co lubię robić. Metoda ta może być zastosowana do wszystkiego, do nauki niemieckiego również.

8. I na koniec kilka motywujących stwierdzeń:

a) „Don’t be sorry, be better” (cytat z „Elementary”, z serialu, który kiedyś namiętnie oglądałam)
b) „Jutro będziesz żałować, że nie zrobiłeś tego dziś”
c) Pieniądze mogę zarobić, zmarnowanego czasu nikt mi nie odda.

 

Proponuję postawienie sobie konkretnych pytań:


1. Jaki realny cel chcę w tym roku osiągnąć?
2. Co mogę robić dla języka obcego każdego dnia? Co da się zrobić?
3. W jaki sposób mogę / chcę się motywować?
4. Czy mam kogoś, z kim w razie potrzeby mogę się skonsultować? Jeśli nie, to gdzie mogę taką osobę znaleźć?
5. Jaki plan nauki sobie ułożę? Jak uporządkuję cele i środki do ich osiągnięcia?

Mam nadzieję, że spodoba się Wam seria „Rok z językiem niemieckim”. Moim celem jest pomoc w uporządkowaniu / ułożeniu planu nauki oraz w wyborze metod nauki.

To jak będzie wyglądało Twoje planowanie nauki języka obcego? 

Case studies: Elwira o egzaminie Goethe-Zertifikat B2

Case studies: Elwira o egzaminie Goethe-Zertifikat B2

Kolejny post z serii „Case studies”, tym razem na temat Goethe-Zertifikat B2. Wszystkie wywiady z moimi uczniami (i nie tylko), które do tej pory ukazały się na blogu, znajdziesz tutaj.

Na dzisiaj mam dla Was wywiad z Elwirą, która wzięła udział w moim kursie przygotowującym do Goethe-Zertifikat B2. Wszystkie posty na temat tego egzaminu znajdziesz tutaj.

1. Opowiedz proszę kilka słów o sobie.

Jestem z wykształcenia pedagogiem i bibliotekarzem, ponad dwadzieścia lat pracowałam w polskiej szkole. Od kilku lat pracuję w Niemczech w opiece domowej, co roku przez kilka miesięcy. Resztę czasu mam dla rodziny w Polsce, gdzie mieszkam na stałe.

2. Kiedy zaczęłaś uczyć się niemieckiego?

Po raz pierwszy zetknęłam się z językiem niemieckim w liceum, gdzie uczyłam się go przez 4 lata. Zdawałam potem ten język na maturze. W liceum miałam bardzo wymagającą nauczycielkę i zdobyłam dobre podstawy tego języka.

3. Kiedy zaczęłaś lekcje ze mną? 

Po ostatnich kilku latach bezpośredniego kontaktu z językiem niemieckim i systematycznej nauki samodzielnej oraz korzystania z bardzo dobrej platformy edukacyjnej dla uczących się niemieckiego, jaką oferuje opiekunkom moja firma, postanowiłam jakoś udokumentować swoje umiejętności językowe. Wykupiłam jeden z kursów, jakie prowadzi przez internet pani Magda. Kurs przygotowujący do Egzaminu Goethe-Zertifikat B2,  który mnie interesował, trwał około dwa miesiące. Przez ten czas otrzymałam ważne informacje i wskazówki dotyczące egzaminu oraz próbne zestawy egzaminacyjne, które rozwiązywałam, a Pani Magda cierpliwie je oceniała i udzielała mi dalszych wskazówek. To oswojenie się z formułą egzaminu było bardzo istotne. Pani Magda poleciła też listę książek, które mogą być pomocne, gdy przygotowujemy się do konkretnego egzaminu.

4. Co było najtrudniejsze w przygotowaniu się do egzaminu?

Na początku przerażała mnie presja czasu. Czas na wykonanie zadań w każdej części egzaminu jest dość ograniczony. Musiałam nauczyć się gospodarować czasem, gdy rozwiązywałam zestawy egzaminacyjne. Od początku pracowałam z zegarkiem i stopniowo było mi coraz łatwiej.

5. Jak było na egzaminie?

Zaskoczyła mnie… miła atmosfera w ośrodku egzaminacyjnym. Oczywiście byłam na początku bardzo zdenerwowana, ale tylko na początku. Przede wszystkim wiedziałam, co mnie czeka w kwestii formalnej i czułam, że dołożyłam starań, aby się odpowiednio przygotować.

6. Gdzie był egzamin i jak długo czekałaś na wyniki?

Egzamin zdawałam w Centrum Egzaminacyjnym Goethe Institut w Szkole Języków Obcych Omnibus w Poznaniu. Na wyniki czekałam 3  tygodnie, licząc od daty egzaminu pisemnego (egzamin ustny odbył się tydzień po pisemnym).

7. Jaki jest teraz Twójcel językowy?

Oczywiście zdać egzamin z poziomu C1. Ale też nadal dużo obcować z językiem niemieckim oraz czerpać z tego radość i satysfakcję.

MÓJ KOMENTARZ: Elwiro, bardzo gratuluję Ci zdania egzaminu. Z całego serca życzę osiągnięcia poziomu C1 i dalszej owocnej nauki niemieckiego.

Kurs Goethe-Zertifikat B2, w którym Elwira wzięła udział, obecnie się nie odbywa. Był to kurs grupowy. W 2021 planuję kolejną edycję.

Oto mój e-book, który pomógł Elwirze w przygotowaniu do egzaminu. Kupisz go tutaj.

Prezentownik dla miłośników niemieckiego

Prezentownik dla miłośników niemieckiego

Dzisiaj mam dla Was mały prezentownik 🙂 Moze podarujesz coś z tych rzeczy komuś bliskiemu lub sobie? U mnie w domu nie dajemy sobie prezentów w wigilię Bożego Narodzenia, ale wiem, że wiele osób to robi, przygotowałam dla Was więc kilka pomysłów. Oto prezentownik dla miłośników niemieckiego 🙂 

Na początek chciałabym polecić prezenty ściśle związane z niemieckim: 

  1. E-book Oli Jakubowskiej, autorki bloga Niemiecka sofa

Chodzi o wydany ostatnio e-book „Opanuj niemieckie rodzajniki”. Miałam okazję go przejrzeć i polecam go z czystym sercem, jeśli masz problem z rodzajnikami, nie wiesz, jak ich używać lub ciągle robisz te same błędy. Tutaj znajdziesz wszystkie informacje o podręczniku Oli: Opanuj niemieckie rodzajniki

 

2. Drugi e-book, jaki polecam to podręcznik Angeliki Griner, autorki bloga Trener języka niemieckiego

Chodzi o e-book „Kierunek: niemiecki. Zbuduj solidne podstawy języka”. Znajdziesz go tutaj. E-book to niezbędnik dla każdego uczącego się języka niemieckiego, a ogromnym atutem są nagrania przygotowane przez native speaker’a.

3. Podręczniki do niemieckiego, które ostatnio polecałam w moich wpisach blogowych:

Niemiecki w tłumaczeniach. Słownictwo

 

144 najważniejsze niemieckie rzeczowniki

Niemiecki w pracy. Produkcja

Niemiecki. GRAmatyka

4. Planer do nauki języka niemieckiego, np. ten od Madame polyglot jest bardzo fajny: Dziennik językowy do druku

5. Materiały do nauki języka niemieckiego od Madame polyglot: Maxi pack do nauki niemieckiego

6. Świetnym prezentem jest oczywiście kurs nauki – czyli znajdź dobrego nauczyciela i opłać kurs w prezencie 🙂

7. Książka Joanny Lampki, autorki bloga o Szwajcarii Bla bli blu

Mam na myśli ksiązkę „Szwajcaria, bilet w jedną stronę. Czyli jak przeżyć między krowami a bankami”

Szwajcaria, bilet w jedną stronę

8. Książka Anny Jędrzejczyk „Niemiecki w biznesie”

Niemiecki w biznesie A2/B1

9. Mój e-book „Weihnachten, czyli święta po niemiecku” 🙂 

Znajdziesz go tu

Teraz prezenty z innej paczki, motywacyjnej i informacyjnej 🙂 

  1. Książka Jagody Ratajczak „Języczni. Co język robi w naszej głowie”

Link do książki

2. Książka Eweliny Mierzwińskiej „Zacznij od dzisiaj” – czyli organizacja czasu, pracy i życia

Link do książki

3. Brian Tracy – „Zjedz tę żabę” – książka o podnoszeniu wydajności w pracy

Link do książki

4. Radek Kotarski – „Włam się do mózgu” – książka o metodach nauki

Link do książki

5. Barbara Oakley – „Głowa do liczb” – książka o sprytnym podejściu nie tylko do nauki matematyki

Link do książki

Case studies: Paulina o egzaminie B1

Case studies: Paulina o egzaminie B1

Dzisiaj w serii „case studies” przeczytasz wywiad z moją uczennicą, Pauliną, która ostatnio zdała egzamin „Deutsch-Test für Zuwanderer A2·B1”. Paulina zgłosiła się do mnie około rok temu, wtedy miała poziom podstawowy, teraz ze świetnym wynikiem zdała egzamin. Odpowiedziała o swojej nauce niemieckiego i o egzaminie. Tutaj znajdziesz wszystkie wywiady z (nie tylko) moimi uczniami.

Tu znajdziesz informację o egzaminie, który zdawała Paulina:

Egzamin na stronie telc Institut

  1. Opowiedz kilka słów o sobie. Skąd w Polsce pochodzisz? Czym zajmujesz się w Niemczech? Od kiedy tam mieszkasz?
Mam na imię Paulina i pochodzę z Warmii i Mazur, a konkretnie z małej miejscowości koło Olsztyna. Od czterech lat mieszkam w Nordhorn (miejscowość ta znajduje się na granicy niemiecko-holenderskiej) Przez 4 lata pracowałam na produkcji w Holandii, a od maja przez kryzys tę pracę straciłam. Na początku bardzo mnie to załamało,  ale dziś wiem, że to otworzyło mi drzwi do ciekawszych rzeczy.

2. Co lubisz w Niemczech, a czego nie?

W Niemczech lubię ich ten niemiecki porządek, wszystko jest jak w zegarku, ale to bardzo pomaga, wystarczy ustalić termin i wszystko można sprawnie załatwić. Mam szczęście do ludzi, bo trafiam na bardzo pomocnych i przyjaznych ludzi, którzy cieszą się z tego jak kaleczę ich język 🙂 Lubię Niemcy także za ich wielokulturowość, można spotkać naprawdę ciekawych ludzi z całego świata.

3. Kiedy zaczęłaś uczyć się niemieckiego? Gdzie / z kim się uczyłaś?

Pod tym pytaniem, to mogłabym napisać książkę. Ale postaram się napisać w skrócie. Niemieckiego zaczęłam się uczyć dopiero jak przyjechałam do Niemiec, denerwowało mnie strasznie, że prawie nigdzie nie mogłam się dogadać po angielsku. A po drugie od początku nie chciałam całego swojego życia przepracować na produkcji. Ale szczerze mówiąc, miałam na początku złe podejście. Nie lubiłam niemieckiego (nie lubiłam go słuchać, ani mówić), nie miałam szczęścia do nauczycieli w VHS i nie przyłożyłam się od początku do nauki. Zaległości rosły, blokada w mówieniu powstała, a na zajęciach czułam się coraz gorzej, bo coraz mniej rozumiałam i coraz mniej się odzywałam i  tak koło zaczęło się toczyć. Postanowiłam, że sama się będę uczyć, nakupowałam sobie książek do nauki niemieckiego (na rynku jest tego do wyboru, do koloru) i zaczynałam jakiś podręcznicznik / książkę. Po jakimś czasie stwierdziłam, że albo jest ta książka dla mnie za trudna, albo za nudna. Z mojej nauki zrobił się ogromny chaos, a motywacja robiła się coraz słabsza i czułam, że nie umiem nic. I tak pewnego razu trafiłam na Twój Instagram, a potem blog.
4. Kiedy zaczęłaś lekcje niemieckiego ze mną? Jaki był w tamtym momencie Twój poziom?
We wrześniu rok temu odważyłam się napisać do Ciebie z zapytaniem czy masz jakiś wolny termin na lekcję. Miałam szczęście, bo akurat zwolniło się miejsce. Mój poziom określiłabym na A1/A2. Pamiętam, jak na pierwszym spotkaniu poprosiłaś mnie bym opowiedziała coś o sobie, strach był taki, że myślałam, że nic nie wydukam (panicznie boję się mówić, ale pracuję nad tym :)) Ostatnio także skorzystałam z Twojego kursu „Szkoła płynnego mówienia B1/B2”, bardzo mi się ten kurs podobał.

5. Dlaczego chciałaś zdać egzamin z niemieckiego? Po co był on Ci potrzebny?

Egzamin B1 traktuje jako taki „przystanek” i chciałam sobie udowodnić, że ja też potrafię. Dziś już zastanawiam się, czy nie podejmę w przyszłym roku Ausbildung.

6. Co było dla Ciebie najtrudniejsze w przygotowaniu się do egzaminu?

Najtrudniejsze dla mnie było mówienie i słuchanie. Bałam się strasznie, że za mało powiem, albo źle zrozumiem. Ale dziś już wiem, że to części ustnej przygotowałaś mnie perfekcyjnie i za to bardzo Ci Dziękuję.

7. Jak oceniasz moją terapię błędów?

Bardzo lubię zajęcia z Tobą, są jak „kawa z przyjaciółką ” tylko po Niemiecku. Lekcję są przygotowane, każde moje sugestię uwzględniane. Do Egzaminu otrzymałam mnóstwo materiału . Na lekcji, kiedy popełniam błąd lub pojawia się nowe słowo zaraz zostaje to zapisywane. Regularnie otrzymuje od Ciebie informacje nad czym powinnam pracować, gdzie popełniam najwięcej błędów.

8. Jak było na egzaminie? Czy możesz krótko opisać egzamin ustny i pisemny? Czy „podeszły” Ci tematy? Jak wypadła rozmowa z drugim zdającym?

Byłam bardzo zestresowana chyba aż za bardzo. Usiadłam w pierwszej ławce na przeciwko Radia by jak najlepiej słyszeć. Uważam, że słuchanie poszło mi dobrze. Niestety wiem, że błędy zrobiłam w części z czytaniem, osoba za mną czytała tak głośno, że wszystko słyszałam. Bardzo mnie to rozpraszało nie mogłam się skupić a kiedy egzaminator powiedział, że zostało 20 minut, a ja skończyłam drugie zadanie, wpadłam w panikę ( muszę nad tym popracować). Pisanie poszło mi dobrze, ale ja lubię bardzo pisać i zdecydowałam się na list nieoficjalny do koleżanki. No i na koniec przyszedł czas na mówienie, całe szczęście nie musiałam długo czekać, bo byłam pierwsza. Jeśli chodzi o prezentację, starałam się nie odpowiadać w jednym zdaniu, tylko jak najwięcej o sobie opowiadać. Mój partner nie był tak rozmowny jak ja 😉 Dzięki Twoim ogólnym zwrotom, które się nauczyłam, bardzo szybko odbijałam pałeczkę.

9. Gdzie zdawałaś egzamin i jak długo czekałaś na wyniki?

Egzamin zdawałam 24 października, w sąsiedniej miejscowości w VHS. Na wyniki czekałam 3 tygodnie.

10. Podziel się proszę wynikiem swojego egzaminu (oczywiście tylko, jeśli chcesz):

Słuchanie/Czytanie : 40/45
Pisanie : 17/20
Mówienie : 100/100
11. Jaki jest teraz Twój cel językowy?
Dzięki temu egzaminowi uwierzyłam w siebie i teraz realnie zaczynam wierzyć, że w następnym roku przystąpię do egzaminu Telc B2. I w przyszłości nie będę musiała pracować na produkcji, tylko będę wykonywać coś bardziej ambitnego.
Jeśli mogę dodać, to dziękuje Ci Magda, za super lekcje, czas i motywację. Dzięki Tobie uwierzyłam, że ja też mogę i dziś jestem bardzo z siebie dumna! Do zobaczenia na zajęciach 🙂 A Twoim czytelnikom mogę doradzić, by się nie poddawali, ja też wiele razy miałam ochotę to rzucić i się poddać. Praca z językiem to bardzo ciężka praca, i kiedy się potykasz trzeba wstać i iść dalej, bo satysfakcja, kiedy trzymasz wyniki jest nie do opisania 🙂
MÓJ KOMENTARZ:
Bardzo dziękuję Ci za miłe słowa dotyczące mojej pracy. Bardzo cieszę się, widząc jej sens. Gratuluję Ci zdania egzaminu i życzę zdania telc B2 w przyszłym roku 🙂
Pisałaś o chaosie w samodzielnej nauce. To niestety problem wielu osób, dlatego dobrze, że zdecydowałaś się na naukę pod kierunkiem nauczyciela. Bardzo ważne jest, żeby to był ktoś, kto ma odpowiednie kompetencje i kto umie zmotywować ucznia. Zawsze mówię: „Jeśli Twój nauczyciel nie motywuje Cię do mówienia, to go zmień” 🙂
Tutaj znajdziesz e-book, który pomógł Paulinie przygotować się do egzaminu:
„Niemiecki w tłumaczeniach. Słownictwo 1”: Opis podręcznika

„Niemiecki w tłumaczeniach. Słownictwo 1”: Opis podręcznika

Ostatnio otrzymałam od wydawnictwa Preston Publishing ich najnowszy podręcznik do niemieckiego autorstwa Bartosza Zeleka. Wszystkie posty z serii „podręczniki do niemieckiego” znajdziesz tutaj.

Podręcznik na stronie wydawnictwa

Liczba stron: 224

Cena: 44,90 zł

Podręcznik jest dostępny również jako e-book, w cenie 44,90 zł. Znajdziesz go tu: Słownictwo 1. E-book

OPIS WYDAWNICTWA: 

Próbujesz mówić po niemiecku, ale wciąż brakuje Ci słówek? Uczysz się zasad gramatyki i nowych wyrazów, ale nie potrafisz wykorzystać ich w rozmowie? A może chcesz odświeżyć sobie wiedzę ze szkoły lub studiów? Książka Niemiecki w tłumaczeniach. Słownictwo 1 została stworzona właśnie po to, żeby Ci to ułatwić!

W podręczniku znajdziesz aż 52 tematy z listami niemieckich słówek, które wyćwiczysz, tłumacząc zdania. Dołączone testy pozwolą Ci sprawdzić wiedzę i utrwalić zapamiętany materiał. W tłumaczeniu poszczególnych przekładów pomoże Ci wiele przydatnych wskazówek. Dzięki nim bez trudu opanujesz stosowanie niemieckich słówek w różnych kontekstach i formach gramatycznych. Książkę uzupełnia udostępniony w internecie 7-godzinny kurs audio ze zdaniami odczytanymi przez natywnego lektora wraz z tłumaczeniem na język polski. Nagrania ułatwią Ci doskonalenie niemieckiej wymowy.

Dzięki tej książce:
– nauczysz się wielu przydatnych słówek na poziomie podstawowym,
– przećwiczysz wymowę i utrwalisz przyswojone już wyrazy, słuchając niemieckiego lektora,
– poznasz wiele praktycznych wyrażeń i zwrotów.

W książce znajdziesz słówka związane między innymi z: rodziną, finansami, pracą i zawodami, domem, sportem, sztuką czy przyrodą.

Niemiecki w tłumaczeniach. Słownictwo 1 to doskonały podręcznik dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z językiem niemieckim, dla poszukujących nowych, skutecznych metod doskonalenia umiejętności językowych, a także dla tych, którzy chcieliby przypomnieć sobie poznane niegdyś słówka.

Tutaj pobierzesz fragment podręcznika:

niemiecki_slownictwo1_sample

MÓJ KOMENTARZ:

  1. Podręcznik skierowany jest dla osób na poziomach A1-B1.
  2. Są tu tematy związane z codziennością, np. przydatne czasowniki i przymiotniki, zawody, codzienne czynności, części ciała, posiłki i napoje, transport, pieniądze, czas, praca, edukacja, kultura, media, szkoła, przestępczość.
  3. Podręcznik zawiera tzw. habit tracker, czyli miejsce, w którym można pracować nad swoją systematycznością w nauce i zaznaczać wykonane zadania.
  4. Książka zawiera również kurs audio, który można pobrać z Internetu.
  5. Struktura podręcznika jest znana z innych podręczników wydawnictwa Preston Publishing: z lewej strony mamy zdania po polsku, z prawej ich tłumaczenie na niemiecki.
  6. Dodatkowo dużo uwag dotyczących gramatyki i słownictwa.
  7. Bardzo spodobało mi się to, że uwagi dotyczą również często popełnianych błędów, na które i ja zwracam uwagę w moich grafikach dla Was na Facebooku i na Instagramie 🙂
  8. Na początku każdego rozdziału znajduje się mała powtórka z podstawowych słówek.

 

Kolejnym razem w serii „podręczniki do niemieckiego” przygotuję dla Was post „egzaminacyjny” 🙂 

3 rady: Jak mówić w języku obcym?

3 rady: Jak mówić w języku obcym?

Jak mówić w języku obcym? Jak mówić lepiej po niemiecku, po angielsku, czy w jakimkolwiek innym języku? Inne posty z serii „Metody nauki” znajdziesz tutaj.

Teraz przejdźmy do tematu, czyli do 3 rad „Jak lepiej mówić po niemiecku?” Zapewne można by powiedzieć na ten temat więcej, ale to zawsze powtarzam moim Uczniom i również z Tobą chcę się podzielić moimi sposobami:

1. Mów w języku obcym. Ćwiczenie czyni mistrza! Niestety nie jest to oczywiste dla wszystkich. Wiele osób odwleka w czasie mówienie. Nigdy nie ma dla nich dobrego momentu, aby zacząć mówić w języku obcym. Czasami można poprosić kogoś o pomoc, czasami kimś się wysłużyć, czasami pokazać, o co chodzi. Wiele osób sądzi, że zacznie mówić, kiedy osiągnie A2, potem B1, potem B2. Można odkładać tak wiecznie, a samo się nie zrobi. Ja na moich lekcjach kładę nacisk na mówienie od samego poczatku. Nawet na A1 czy A2 można dużo powiedzieć. Trzeba szukać okazji do mówienia w języku obcym, nie unikać mówienia, jeśli okazja się nadarza.

I jeśli Twój nauczyciel nie zachęca Cię do mówienia, to go zmień.

2. Aktywizuj pasywne słownictwo. Wzbogacaj swoje słownictwo. Niestety – nie powiesz tego, co chcesz, jeśli nie znasz słownictwa. Dla mnie jednym z kluczowych elementów w nauce języka obcego jest nauka słówek w konktekście. Możesz nauczyć się całego słownika, ale co z tego, jeśli nie będziesz wiedzieć, jak używać tych słówek? Nie ma co się denerwować, że nie potrafimy czegoś powiedzieć, skoro nigdy nie uczyliśmy się odpowiedniego słownictwa. I z drugiej strony: Jeśli już jesteś w sytuacji, w której musisz mówić po niemiecku, to nie kombinuj. Czasami ktoś chce coś konkretnego powiedzieć, ale nie potrafi. W takiej sytuacji nie ma co kombinować i długo się zastanawiać, bo nikt nie będzie czekał, aż coś powie. W takiej sytuacji próbujemy znaleźć słowa, które już znamy.

3. Nie pozwól, aby powstała bariera językowa. Ma to związek z tym, o czym wcześniej pisałam, czyli z szukaniem okazji do mówienia. Jeśli będziesz to odwlekać, to zbudujesz w sobie barierę językową. Im więcej czasu będzie mijało, tym trudniej będzie Ci ją pokonać.

Często blokada / bariera powstaje z obawy, że inni będą się z nas śmiać. W takiej sytuacji ja zawsze mówię: „Jeśli ktoś się wyśmiewa, bo popełniasz błędy, to w sumie lepiej, bo dzięki temu wiesz, kto jest chamski i z kim się nie zadawać”. Poza tym pamiętaj, że nauka języka obcego (ani niczego innego) nie istnieje bez popełniania błędów.

Poza tym nie każdy w Twoim otoczeniu czyha na Twoje błędy. Naprawdę większości ludzi one nie interesują, a już na pewno nie w takim stopniu, w jakim Ty to sobie wyobrażasz.

 

Tak jak wcześniej wspomniałam, również na poziomie A2 można dużo powiedzieć. Jeśli chcesz się o tym przekonać, to zapisz się na listę zainteresowanych kursem online „Szkoła płynnego mówienia A2”, który odbędzie się w lutym 2021. Tutaj link: Szkoła płynnego mówienia A2

Kurs „Szkoła płynnego mówienia B1/B2”, który odbędzie się w listopadzie i w grudniu, sprzedał się natychmiast i nie ma już miejsc, a kolejna odbędzie się we wrześniu 2021, więc jeśli jesteś na A2-B1, to bardzo zachęcam Cię do zapisu na listę zainteresowanych kursem „Szkoła płynnego mówienia A2”.

 

„Niemiecki w pracy. Produkcja” – opis i konkurs!

„Niemiecki w pracy. Produkcja” – opis i konkurs!

Na dzisiaj mam dla Was coś bardzo fajnego: Opis podręcznika „Niemiecki w pracy. Produkcja” oraz konkurs, w którym możecie wygrać tę książkę! Na dole tego postu znajdziesz pytanie konkursowe oraz regulamin konkursu.

Jakiś czas temu opisywałam książkę „Niemiecki w pracy. Biuro”, ten wpis znajdziesz tutaj.

Bardzo cieszy mnie to, że ukazuje się seria „Niemiecki w pracy”. Brakowało mi na rynku właśnie takiej pozycji jak „Niemiecki w pracy. Produkcja”. Sama chętnie pouczę się z niej branżowego słownictwa. Uczę niemieckiego od 2010 roku. Nieraz miałam uczniów pracujących w produkcji, np. w stolarce, w przemyśle motoryzacyjnym, spożywczym czy budowlanym. Szukałam wtedy różnych zwrotów, googlowałam, pytałam. Teraz cieszę się, że mam książkę, która bardzo pomoże mi w pracy i w nauczaniu języka branżowego.

368 stron

47 zł

poziom A2+

Tutaj znajdziesz podręcznik na stronie wydawnictwa – również tu go kupisz: 

Niemiecki w pracy. Produkcja

Oto opis wydawnictwa:

Montażysta, kierownik zmiany, szkoleniowiec czy specjalista ds. jakości z niemieckim: ofert pracy w zakresie produkcji stale przybywa. Tym lepsze, im lepiej znamy języki obce.
O to, żebyś mógł przygotować się do rozwinięcia swojej kariery zawodowej po niemiecku, postarali się autorzy książki Niemiecki w pracy: produkcja.

Kończysz studia i chcesz znaleźć praktyki lub odbyć staż w firmie z językiem niemieckim? Planujesz rozpoczęcie kariery w Niemczech? A może musisz uporządkować lubrozwinąć słownictwo zawodowe z zakresu produkcji? Jeśli odpowiedź na któreś z tych pytań brzmi TAK, podręcznik Niemiecki w pracy: produkcja jest dla ciebie. Pomoże ci onwprosty sposób rozwinąć umiejętność skutecznej komunikacji po niemiecku.

Praca z językiem niemieckim

Na początku książki poznajemy trzech bohaterów: pracownika niemieckiej firmy budowlanej, kierowniczkę linii produkcyjnej z siedzibą w Polsce oraz studentkę, która właśnie rozpoczęła praktyki w winnicy w Klingenbergu. Później obserwujemy ich podczas codziennych sytuacji w pracy i przy okazji uczymy się zawodowego języka niemieckiego – z pomocą dialogów poznajemy branżowe słownictwo oraz struktury gramatyczne. Dowiemy się na przykład, jak przebiegają small talki między pracownikami, w jaki sposób można mówić o maszynach produkcyjnych czy jak zachęcić inwestora do współpracy. Nie ominą nas również potencjalne problemy, takie jak kradzież czy zasłabnięcie współpracownika.

Komunikacja zawodowa w praktyce

Dlaczego każdy, kto chce nauczyć się języka niemieckiego, powinien sięgnąć po tę książkę? Wszystkie scenki powstały na podstawie prawdziwych wydarzeń, które miały miejsce w  niemieckich oraz austriackich organizacjach. Specjalnie do nich przygotowano również ćwiczenia: wybór prawda/fałsz, uzupełnianie luk w zdaniach, ale również zadania, w których od razu można sprawdzić się w poleceniach służbowych. Trzeba na przykład na podstawie danych uzupełnić list przewozowy albo napisać podsumowanie szkolenia pracowników. Do wszystkich zadań dołączono klucz odpowiedzi, tak aby każdy mógł samodzielnie monitorować swoje postępy. Dodatkowo wszystkie dialogi można odsłuchać– wystarczy pobrać plik audio gratis ze strony wydawnictwa.

Jak znaleźć najlepszą ofertę pracy?

Na podstawie krótkich rozmówek i zróżnicowanych ćwiczeń książka przedstawia przekrój różnych ważnych tematów: od planowania zatrudnienia aż po kwestie zarządzania zespołem międzynarodowym. Ponieważ słownictwo i zasady komunikacji opracowano na podstawie różnych sytuacji i stanowisk, z tej książki z powodzeniem można korzystać na każdym etapie nauki języka i rozwoju kariery zawodowej.

 

SPIS TREŚCI:

  1. Auf dem Weg nach Deutschland
  2. Neu in der Firma
  3. Gespräch mit dem Chef
  4. Im Hotel
  5. Die Schulung beginnt
  6. Die Zimmer des Personals
  7. Auf dem Weingut
  8. Verhaltensregeln im Betrieb
  9. Brandschutzschulung
  10. Erste-Hilfe-Schulung
  11. Sicherheit auf der Baustelle
  12. Sicherheitsunterweisung
  13. Die erste Baubesprechung
  14. Erdbauarbeiten
  15. Fundamentarbeiten
  16. Stahlbeton
  17. Mauerarbeiten
  18. Zimmerarbeiten
  19. Richtfest
  20. Dachdeckerarbeiten
  21. Trockenbauarbeiten
  22. Rundgang durch das Weingut
  23. Weinherstellung
  24. Kellerwirtschaft
  25. Weinverkostung
  26. Stationen im Betrieb
  27. Produktionslinie
  28. Reinigung
  29. Lötstation
  30. Prüfstation
  31. Besuch des Bauherrn
  32. Reparaturmaßnahmen
  33. Diebstahl
  34. Anzeige
  35. Vernehmung
  36. Vorladung
  37. Unfall
  38. Notruf
  39. Unfallbericht
  40. Besuch im Krankenhaus
  41. Krankheit
  42. Arztbesuch
  43. Kündigung
  44. Telefonat
  45. Ende der Schulung
  46. Ende der Probezeit
  47. Unbefristeter Arbeitsvertrag
  48. Stellenangebot
  49. Weinfest

MOJA OPINIA

  • jak już wspomniałam, myślę, że brakowało takiej książki na polskim rynku. Bardzo ułatwi ona pracę nauczycielom uczącym języka branżowego i oczywiście wszystkim ludziom pracującym w produkcji w krajach niemieckojęzycznych
  • pliki audio można pobrać z Internetu
  • książka zawiera nie tylko dialogi i słownictwo, lecz również ćwiczenia i rozwiązania do nich
  • jak widzicie z powyższego spisu rozdziałów, w podręczniku znajdziecie słownictwo dotyczące różnych zawodów związanych z produkcją
  • są również rozdziały poświęcone wypadkom przy pracy oraz kwestiom prawnym
  • w podręczniku znajduje się kod do pobrania nagrań
  • dużym atutem dla uczących się są tłumaczenia wszystkich dialogów

 

KONKURS! Mam dla Was 2 egzemplarze do wygrania 🙂  

Odpowiedz na pytanie: Jak zmieniłoby się Twoje życie, gdybyś opanowała / opanował słownictwo związane z tematem produkcji? (do 5 zdań) 

Zasady konkursu:

  1. Organizatorem konkursu jest Magdalena Surowiec Języki nie takie obce (nazwa mojej firmy).
  2. Konkurs trwa od momentu publikacji do 18 października, do godziny 23:59 czasu polskiego.
  3. Zadaniem konkursowym jest odpowiedź na pytanie: Jak zmieniłoby się Twoje życie, gdybyś opanowała / opanował słownictwo związane z tematem produkcji? (do 5 zdań) 
  4. Uczestnik konkursu potwierdza, że jego odpowiedź jest oryginalna i że nie została opublikowana w innym miejscu oprócz w komentarzu na tej stronie oraz na fanpage’u na Facebooku (ale wyłącznie pod informacją o konkursie). Również pod informacją o konkursie na Instagramie (profil o nazwie: niemieckipoludzku).
  5. Nagrodą w konkursie są dwa egzemplarze książki Niemiecki w pracy. Produkcja, po jednym dla każdego zwycięzcy.
  6. Wysyłka jest możliwa na terenie Polski.
  7. Wyniki konkursu zostaną opublikowane do dwóch dni po zakończeniu konkursu pod tą recenzją oraz na fanpage’u na Facebooku.
  8. W przypadku braku kontaktu ze zwycięzcą, zastrzegam sobie prawo do wyłonienia innego zwycięzcy.
  9. Wzięcie udziału w konkursie jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych w celach konkursowych.
  10. Udział w konkursie jest jednoznaczny z akceptacją treści regulaminu.