Goethe-Zertifikat B2. Część 1

Goethe-Zertifikat B2. Część 1

Wracam dzisiaj do serii „Egzaminy z niemieckiego” i przygotowałam dla Was post o egzaminie Goethe-Zertifikat B2. W mojej zamkniętej grupie na Facebooku, która nazywa się właśnie „Egzaminy z niemieckiego”, kilka osób uczy się do tego egzaminu, więc mam nadzieję, że poniższy tekst okaże się dla nich przydatny.

Przypominam Wam tekst o różnicy między poziomem B1 a poziomem B2:

Granice między poziomami. B1 i B2

Goethe-Zertifikat był do tej pory egzaminem dla dorosłych, od 2019 będzie również wersja dla młodzieży (wybrane centra egzaminacyjne będą oferować tę wersję już od 01.01.2019, wszystkie inne centra od 01.08.2019).

Co daje Goethe-Zertifikat B2? Jakie w praktyce są z niego korzyści?

Jest oczywiście potwierdzeniem całkiem niezłego poziomu językowego, chociaż weryfikacja należy np. do pracodawcy. Jeśli certyfikat jest „świeży”, to fajnie (w dużych koncernach uznaje się zwykle rok za czas, w którym poziom języka z certyfikatu jest aktualny). Egzamin jest ważny na zawsze, ale w praktyce oczywiście ktoś, kto zdał certyfikat 10 lat temu, już nie ma tego poziomu, jeśli miał mało kontaktu z językiem.

Egzamin B2 potwierdza wysoki poziom znajomości języka niemieckiego, więc wystarczy do studiowania na niektórych niemieckojęzycznych uczelniach, do podjęcia nauki w niektórych zawodach medycznych.

Dlaczego Goethe-Zertifikat B2 jest dla wielu uczących się bardzo trudnym egzaminem?

Ponieważ pojawiają się tu treści specjalistyczne i abstrakcyjne. Podczas gdy na egzaminie B1 były treści związane z dniem codziennym, na B2 mamy teksty zdecydowanie trudniejsze. Nie jest co prawda tak, że nagle musimy uczyć się języka specjalistycznego, ale rzeczywiście trzeba być oczytanym w tekstach o wiele trudniejszych. W tym pomogą liczne testy próbne, zamieszczone np. na stronie Goethe-Institut:

Goethe-Zertifikat B2

Dodatkowo na egzaminie ustnym pojawia się zadanie, w którym musimy przeczytać krótki tekst, a następnie go skomentować. Te teksty nieraz są również bardzo trudne, związane z nauką.

Następnym razem napiszę o materiałach do nauki oraz udzielę kilku wskazówek co do egzaminu B2. 

Egzaminy z niemieckiego: Zwroty do Goethe-Zertifikat B1, B2, C1 / telc B1, B2

Egzaminy z niemieckiego: Zwroty do Goethe-Zertifikat B1, B2, C1 / telc B1, B2

Jak zapewne wiecie, jeśli śledzicie mnie w Internecie (a mam nadzieję, że tak jest), dużo piszę i opowiadam o egzaminach z niemieckiego. Na tej stronie pod etykietą egzaminy z niemieckiego znajdziecie dużo ciekawych postów. Na Facebooku prowadzę grupę „Egzaminy z niemieckiego”, znajdziesz ją tutaj.

W kwietniu i w maju opublikowałam 5 e-booków ze zwrotami do części ustnej i pisemnej egzaminów Goethe-Zertifikat B1, B2, C1 oraz do telc B1 i B2. Wszystkie moje podręczniki znajdziesz tutaj.

Każdy podręcznik zawiera zwroty do dwóch części egzaminu: schriftlicher Ausdruck (pisanie) oraz mündlicher Ausdruck (mówienie). Zwroty są przetłumaczone na język polski. Są podzielone według zadań egzaminacyjnych. Dzięki temu się nie pogubisz. Nie będziesz już kartkować podręczników w poszukiwaniu odpowiednich zwrotów i zastanawiać się, jak ich użyć.

W kwietniu opublikowałam 3 podręczniki do egzaminów Goethe-Institut: 

W maju ukazał się również e-book do Telc B1.  Znajdziesz w nim słownictwo do części ustnej i pisemnej: Jak porozmawiać o przeczytanym artykule, wspólnie coś zaplanować, jak napisać list prywatny lub półformalny?

Telc B2: Już nie będziesz mieć wątpliwości, jak napisać reklamację czy prośbę o informację. Będziesz wiedzieć, jak przeprowadzić dyskusję czy jak opowiedzieć o filmie czy o wydarzeniu sportowym.

 

Wszystkie podręczniki to moje autorskie opracowania bazujące na długoletnim doświadczeniu w przygotowywaniu moich Uczennic i Uczniów do egzaminów z niemieckiego.

Atutem są na pewno przystępne ceny.

 

Jeśli masz jakiekolwiek pytanie dotyczące do podręczników, to po prostu do mnie napisz: kontakt@niemieckipoludzku.pl

Oczywiście możesz również zapytać w komentarzu.

 

Case studies: Anna o egzaminie Goethe-Zertifikat B1

Case studies: Anna o egzaminie Goethe-Zertifikat B1

W ramach serii „case studies” moja uczennica, Anna, opowiedziała o zdanym egzaminie Goethe-Zertifikat B1. Wszystkie posty z tej serii znajdziesz tutaj.

  1. Opowiedz kilka słów o sobie. Skąd w Polsce pochodzisz? 

Jestem mamą piątki dzieci, a zawodowo zajmuję się badaniami archeologicznymi. Mieszkam w Polsce, w rejonie przylegającym do granicy polsko-niemieckiej, na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Nigdy nie mieszkałam w żadnym z krajów DACHL. Nawet moje krótkie wyjazdy do pobliskich Niemiec można policzyć na palcach obu rąk. Dlaczego zatem uczę się j. niemieckiego? Są trzy główne powody:

  • część materiałów historycznych, pomocnych w moich badaniach archeologicznych, jest w j. niemieckim.
  • moje dzieci uczą się j. niemieckiego w szkołach. Trudno było mi pomagać im odrabiać lekcje, nie znając tego języka. Nawet nauczenie się piosenek stanowiło dla nich trudność, a ja byłam bezradna. Teraz mogę spokojnie pomóc im w nauce i poprawiać ich błędy. Staram się tez pokazać im na moim przykładzie, do czego można dojść regularną, niemal codzienną nauką
  • pierwsza nauczycielka (ucząca mnie do poziomu A2) przekonała mnie do brzmienia języka niemieckiego (kiedyś strasznie nie lubiłam jego dźwięku). Potem, dzięki inspiracji książek, blogerek i YTberek zakochałam się w j. niemieckim. Teraz nauka tego języka to moje hobby i poświecam mu każdą wolną chwilę.

 

2. Co lubisz w Niemczech, a czego nie?

Podoba mi się niemiecka kultura. Lubię słuchać niemieckojęzycznych zespołów muzycznych (Revolverheld, Berge i inne). Podobają mi się też niemieckie miasteczka, nawet te, które teraz są w obrębie Polski. Ich architektura jest specyficzna, odmienna od tych typowo polskich.

  1. Kiedy zaczęłaś uczyć się niemieckiego? Gdzie / z kim się uczyłaś?

Naukę j. niemieckiego zaczęłam późno, bo w październiku 2018 r. (miałam wtedy 36 lat) na kursie unijnym (poziomy A1-A2). Po jego zakończeniu rozpoczęłam naukę z p. Magdą na kursie „Szkoła płynnego mówienia A2”.  Gdy „Szkoła płynnego mówienia A2” skończyła się, nie mogłam kontynuować tej nauki, bo p. Magda nie miała wolnych miejsc na zajęcia indywidualne. Rozpoczęłam więc naukę stacjonarną z nauczycielką j. niemieckiego z lokalnego liceum. Spotykałyśmy się 1-2 w tygodniu. Bardzo dużo mi dały te zajęcia, ale koronawirus przerwał nasze spotkania w marcu 2020 r. Na szczęście p. Magda mogła mi już wtedy poświęcić swój czas. Dokończyłyśmy razem „przerabiać” podręcznik Menschen B1 i przygotowywałyśmy się do egzaminu.

  1. Kiedy zaczęłaś lekcje niemieckiego ze mną? Jaki był w tamtym momencie Twój poziom?

Opisałam to już w poprzednim pytaniu. Dodam tylko, że kopalnia wiedzy, jaką jest Internet, pozwolił mi trafić na p. Magdę, bo wiedziałam, że moją piętą Achillesową jest mówienie w j. niemieckim. Po zakończeniu wspomnianego kursu A2 prawie nie mówiłam, ponieważ prowadząca kurs (A1-A2) skupiała się na przerobieniu podręczników, niezależnie od postępów poszczególnych umiejętności kursantów.

  1. Dlaczego chciałaś zdać egzamin z niemieckiego? Po co był on Ci potrzebny?

Egzaminu nie potrzebuję do pracy, bo prowadzę własną działalność gospodarczą. Chciałam mieć jednak jakieś „zewnętrzne” potwierdzenie moich umiejętności. Ma to dla mnie znaczenie motywujące. Pozwala mi dostrzec, co osiągnęłam dzięki moim wysiłkom.

  1. Co było dla Ciebie najtrudniejsze w przygotowaniu się do egzaminu?

Wspomniałam, że musiałam nauczyć się mówić po niemiecku. Nadal mam z tym problem, bo gdy składam zdania, boję się o ich poprawność gramatyczną.

  1. Jak oceniasz moją terapię błędów?

Pani Magda, zarówno na kursie „Szkoła płynnego mówienia A2” jak i na naszych lekcjach indywidualnych położyła najpierw nacisk na moje rozgadanie (przełamanie bariery), a potem zaczęła pokazywać mi błędy, głównie w konstrukcji zdań. To wpłynęło bardzo pozytywnie, co przełożyło się na wynik egzaminu w części Sprechen. Te same błędy wypływały też np. w ćwiczeniach na tłumaczenie zdań itp., więc cały czas wiedziałam gdzie mam główne braki.

  1. Jak było na egzaminie? Czy możesz krótko opisać egzamin ustny i pisemny? Czy „podeszły” Ci tematy? Jak wypadła rozmowa z drugim zdającym?

Na części Lesen było nieźle. Zestresowałam się bardzo na początku, bo nie wiedziałam która jest godzina i bałam się, że nie zdążę rozwiązać zadań albo nanieść odpowiedzi na kartę. A tu niespodzianka – przeleciałam przez wszystkie teksty tak szybko, że wystarczyło mi na to chyba ok. połowy czasu. Mogłam więc spokojnie sprawdzić moje odpowiedzi, co okazało się dobrym pomysłem, bo znalazłam dwa błędy. Podczas przygotowań z Panią Magdą, rozwiązałam tak wiele testów treningowych, że miałam wrażenie, że dwa z tekstów już kiedyś czytałam.

Z częścią Hören już tak różowo nie było. Dwie pierwsze „słuchanki” nie stanowiły problemu. W trzeciej, już na ostatnim pytaniu, rozkojarzyłam się i nie wsłuchałam się, a drugiego odsłuchania nie było, więc skreśliłam byle jaką odpowiedź, licząc na to, że uda mi się trafić. Ale przy czwartej części, czyli audycji radiowej, z dwoma gośćmi i prowadzącym, trafiłam na audycję nt. związków na odległość. Tu była rzeź niewiniątek – tylko połowy odpowiedzi byłam pewna – resztę wypełniałam „na czuja”. Okazuje się, że jeszcze dwie osoby (zdawały łącznie cztery osoby) spośród zdających miało odczucie, że to był najtrudniejszy element tej części egzaminu.

Schreiben wydawało mi się, że nie było trudne – pierwsza część polegała na napisaniu E-Maila do przyjaciółki, z którą chcemy wynająć mieszkanie, a ostatnia to też E-Mail – z informacją, że jutro nie możemy przyjść na lekcję j. niemieckiego. Wpis na bloga dotyczył wolnego od ruchu samochodowego centrum miasta, czyli to, co omawiałyśmy w ramach prezentacji z p. Magdą. Dlatego po przeczytaniu wyników egzaminu zaskoczyło mnie, że ta część poszła mi najsłabiej 🙂

MÓJ KOMENTARZ: Anna poprosi o wgląd do egzaminu, aby zobaczyć, dlaczego pisanie poszło najsłabiej.

A jeśli chodzi o Sprechen, to musiałam ustalić z partnerem szczegóły przyjęcia niespodzianki dla kolegi, który zdał ostatni egzamin na studiach. Jakoś poradziliśmy sobie z tym zadaniem. Potem były prezentacje – moja, o tym, czy praca jest w życiu najważniejsza? i jego: czy współczesne dzieci mają zbyt mało czasu wolnego? Uśmiechnęłam się w duchu, bo mi bardziej podszedłby ten drugi temat. Po prezentacjach zadaliśmy sobie wzajemnie po jednym pytaniu. Każde z nas dostało też drugie pytanie od egzaminatorki i egzamin zakończono.

  1. Gdzie zdawałaś egzamin i jak długo czekałaś na wyniki?

Egzamin zdawałam w Zielonej Górze, w Europejskim Centrum Kształcenia i Języków Obcych. Na wyniki czekałam niecałe trzy tygodnie. Otrzymałam je tradycyjną pocztą.

  1. Podziel się proszę wynikiem swojego egzaminu (oczywiście tylko, jeśli chcesz):

Anna zgodziła się na pokazanie swojego certyfikatu:

wyniki egzaminu

  1. Jaki jest teraz Twój cel językowy?

Myślę, że chciałabym zdać teraz egzamin na poziomie B2. Nawet zaczęłyśmy już naukę z p. Magdą. Ale jak wspomniałam, zakochałam się w j. niemieckim. Moim skrytym marzeniem jest móc przeczytać „Heidi” Johanny Spyri w oryginale, w swobodny sposób, bez zaglądania do słownika i rozumiejąc każde słowo. Chciałabym móc też kiedyś odwiedzić w Szwajcarii wioskę Heidi, czyli swoiste muzeum – atrapę, którą pozostawiono po zakończeniu zdjęć do najnowszej ekranizacji tej powieści.

MÓJ KOMENTARZ: Ponownie gratuluję Pani zdanego egzaminu Goethe-Zertifikat B1. Cieszę się, że nasza wspólna nauka przyniosła i przynosi pozytywne efekty. Teraz idziemy w kierunku B2!

Oto e-book, który pomógł Annie w przygotowaniu do egzaminu Goethe-Zertifikat B1. Zakupisz go tutaj.

 

Case studies: Iwona o egzaminie Goethe-Zertifikat C1

Case studies: Iwona o egzaminie Goethe-Zertifikat C1

W serii case studies czas na Iwonę, która niedawno zdała egzamin Goethe-Zertifikat C1. Iwona uczy się ze mną już od jakiegoś czasu i jakiś czas temu już ukazał się wywiad z nią. Znajdziecie go tutaj. Natomiast wszystkie posty z serii „case studies” znajdziesz tutaj. Dzisiaj Iwona opowie Wam o swoim życiu w Niemczech i o tym, jak uczyła się do egzaminu Goethe-Zertifikat C1.

Iwona zrobiła niesamowity postęp: Jeszcze rok temu uczyła się na poziomie B2, a teraz zdała egzamin Goethe-Zertifikat C1 i zacznie studia na niemieckim uniwersytecie. 

 

  1. Opowiedz kilka słów o sobie. Skąd w Polsce pochodzisz? Czym zajmujesz się w Niemczech? Od kiedy tam mieszkasz?

Nazywam się Iwona, pochodzę z Mazur i od sześciu lat mieszkam w Niemczech w Pinneberg (nieopodal Hamburga). Na początku pracowałam w fabryce, następnie w restauracji greckiej, a od ponad trzech lat pracuję w piekarni.

  1. Co lubisz w Niemczech, a czego nie?

Najbardziej w Niemczech cenię tzw. niemiecki porzadek. Obojętnie, o jaką instytucje się rozchodzi, wystarczy wcześniej ustalić termin i wszystko można normalnie załatwić. Mieszkańcy są różni, jak wszędzie. Niektórzy są bardzo pomocni, inni natomiast zupełnie przeciwnie. Najbardziej przeszkadza mi natomiast częsty brak kultury i manier dobrego wychowania (np. często starsi ludzie muszą stać w komunikacji miejskiej; młodzież, jak i dorośli ludzie często kładą swoje brudne buty na siedzenia w autobusie/pociągu; ignorowanie zakazu palenia papierosów na przystankach komunikacji miejskiej).

  1. Kiedy zaczęłaś uczyć się niemieckiego? Gdzie / z kim się uczyłaś?

Moja przygoda z niemieckim zaczęła się w Niemczech. Wcześniej – ani w szkole, ani na studiach – nie miałam styczności z tym językiem. Początkowo uczyłam się samodzielnie i po osiągnięciu poziomu A1 udałam się na kurs do Volkshochschule. Z drobnymi przerwami dobrnęłam do poziomu B2. Kurs ukończyłam, ale bez zdawania egzaminu, gdyż moim celem był certyfikat C1. Co do kursu na poziomie B2, miałam wiele zastrzeżeń (jak i inni uczestnicy kursu) i wiedziałam, że ten poziom muszę koniecznie powtórzyć.

  1. Kiedy zaczęłaś lekcje niemieckiego ze mną? Jaki był w tamtym momencie Twój poziom?

Z Magdą uczę się już od na pewno ponad dwóch lat. W tamtym momencie mój poziom oscylował między B1+ a „podstawowym” B2.

  1. Dlaczego chciałaś zdać egzamin z niemieckiego? Po co był on Ci potrzebny?

W momencie podjęcia decyzji o zdawaniu certyfikatu C1 nie miałam konkretnych planów. Na pewno chciałam zmienić pracę i dlatego uważałam, że certyfikat jest niezbędny. Dopiero kilka miesięcy temu zdecydowałam się zdawać na studia w Niemczech, a certyfikat C1 był jednym z wymogów.

  1. Co było dla Ciebie najtrudniejsze w przygotowaniu się do egzaminu?

Najtrudniejsze w przygotowaniu się do egzaminu była część pisemna, a w szczególności zmieszczenie się w wyznaczonych ramach czasowych. Właśnie ta presja czasowa stanowiła największy problem, szczególnie też w części ustnej, gdy w czasie 3-4 minut prezentacji należało zawrzeć wszystkie cztery punkty. Zdania musiały być spójne, poprawne gramatycznie i logiczne. Całe szczęście od samego początku przygotowywania się do egzaminu przykładałam do tego ogromna wagę. W ten sposób na egzaminie nie miałam z tym większego problemu.

  1. Jak oceniasz moją terapię błędów?

Uważam, że Twoja terapia błędów była genialna! Wiedziałam wówczas, gdzie i jakie błędy popełniałam i nad czym powinnam była jeszcze popracować. I taki – moim zdaniem – powinien być każdy nauczyciel.

  1. Jak było na egzaminie? Czy możesz krótko opisać egzamin ustny i pisemny? Czy „podeszły” Ci tematy? Jak wypadła rozmowa z drugim zdającym?

Egzamin wydawał mi się całkiem „zdawalny”. Tematy do wyboru w części pisemnej były wręcz banalne, natomiast część słuchowa była bardziej skomplikowana. Podczas egzaminu ustnego trafił mi się przyjemny temat, natomiast mój „partner” wydawał się nie być jeszcze na tym poziomie. Z pewnością było to dla mnie na plus, ale starałam się tak prowadzić dyskusję, aby on też mógł się więcej w tym temacie wypowiedzieć i zapunktować. Nie jestem egoistyczna osobą i dlatego zależało mi, aby nie tylko wypaść na egzaminie jak najlepiej, ale także spróbować mu w jakiś sposób pomoc.

  1. Gdzie zdawałaś / zdawałeś egzamin i jak długo czekałaś / czekałeś na wyniki?

Egzamin zdawałam na początku lipca w Goethe-Institut w Hamburgu. Na wyniku czekałam ponad 3 tygodnie.

  1. Jaki jest teraz Twój cel językowy?

Certyfikat C1 juz zdobylam, ale jestem w pełni świadoma, że do osiągnięcia 100 % tego poziomu jeszcze trochę mi brakuje. Dlatego nadal uczę się, czytam stale książki po niemiecku, oglądam niemiecką telewizję i słucham niemieckich stacji radiowych. Z racji, że udało mi się dostać na studia, liczę, że dzięki ciężkiej pracy i nowym kontaktom uda mi się w pełni rozwinąć językowo. Z pewnością będzie to dla mnie ogrome wyzwanie, ale zamierzam stawić temu czoła. Nie wykluczam, że w przyszłości będę chciała zdobyć również certyfikat C2.

 

MÓJ KOMENTARZ:

Bardzo gratuluję Ci zdania certyfikatu C1 i dostania się na niemiecki uniwersytet. Jestem pewna, że dzięki nauce i pracy osiągniesz swoje cele. Tego Ci życzę i cieszę się na dalszą wspólną naukę.

E-book ze zwrotami do Goethe-Zertifikat C1, który udostępniłam Iwonie, znajdziesz tutaj.

.

Case studies: Radek o egzaminie Goethe-Zertifikat B1

Case studies: Radek o egzaminie Goethe-Zertifikat B1

Wiem, że bardzo podoba Wam się seria „Case studies” na blogu, czyli historie osób uczących się niemieckiego. Są to wywiady przede wszystkim z moimi uczniami. Wszystkie wywiady znajdziecie tutaj. Dzisiaj mój Uczeń, Radek, opowie Wam o swojej nauce niemieckiego i o egzaminie Goethe-Zertifikat B1. Radek jest programistą i mieszka w Polsce. W zeszłym roku zapisał się na kurs pisania u mnie, a od początku 2020 roku zaczęliśmy regularne zajęcia przez Skype.

Oto wyniki Radka (zgodził się na ich publikację):

Lesen – 100%

Hören – 93%

Schreiben – 93%

Sprechen – 71%

  1. Opowiedz kilka słów o sobie. Skąd w Polsce pochodzisz?

Mam na imię Radek. Pochodzę z Wielkopolski. Pracuję jako programista komputerowy. Obecnie mieszkam pod Poznaniem, a wcześniej mieszkałem kilka lat w Holandii.

  1. Co lubisz w Niemczech, a czego nie?

Niemcami (krajem, ludźmi, językiem) zainteresowałem się właściwie dopiero po przeprowadzce do Holandii. Poznałem tam kilkoro sympatycznych Niemców, a wielokrotne przejazdy na trasie Amsterdam – Poznań sprawiły, że zainteresowałem się też krajem. Coraz częściej spędzałem tam urlop. Zaskoczyło mnie, że Niemcy są takim dużym i zróżnicowanym krajem. Patrząc na mapę jakoś nigdy tego tak nie odbierałem.

  1. Kiedy zacząłeś uczyć się niemieckiego? Gdzie / z kim się uczyłeś?

Języka niemieckiego zacząłem się uczyć w liceum, ponad ćwierć wieku temu. Nie przykładałem się do nauki i nie wyszedłem wtedy poza poziom A1+. Około 5 lat temu stwierdziłem, że dobrze by było jednak poznać ten język trochę lepiej. Trauma z czasów szkolnych minęła i przekonałem się, że język nie jest taki trudny jak mi się zawsze wydawało. Dwa razy podejmowałem próbę samodzielnej nauki, ale po kilku miesiącach kończył mi się zapał i po dłuższej przerwie znów musiałem zaczynać od nowa. Próbowałem nauki z nauczycielką w swojej miejscowości, ale niestety było to tylko powtarzanie schematów, które pamiętam ze szkoły i nie robiłem szybkich postępów.

  1. Kiedy zacząłeś lekcje niemieckiego ze mną? Jaki był w tamtym momencie Twój poziom?

1,5 roku temu zdecydowałem się zdawać egzamin na poziomie A2 lub B1. Wiedziałem, że tylko to utrzyma moją motywację przez dłuższy czas. Po raz kolejny rozpocząłem naukę samodzielną, tym razem jednak z materiałami Goethe-Institut, dzięki czemu było to bardziej efektywne. Po pół roku stało się jasne, że o ile słówek i gramatyki i słówek mogę się nauczyć samemu, to z resztą sobie nie poradzę. Już wcześniej korzystałem podczas nauki z materiałów na stronie niemieckipoludzku.pl i bardzo mi one odpowiadały dlatego postanowiłem zwrócić się do Ciebie, Magdo, o pomoc. Po krótkim oczekiwaniu na wolne terminy rozpoczęliśmy, niecały rok temu, wspólne spotkania on-line.

  1. Dlaczego chciałeś zdać egzamin z niemieckiego? Po co był on Ci potrzebny?

O pierwszym powodzie już wspomniałem – potrzebowałem jasno zdefiniowanego celu, żeby utrzymać wewnętrzną motywację i koncentrację na nauce języka przez dłuższy czas niż kilka miesięcy.

Poza tym chciałem uzyskać obiektywne potwierdzenie, na jakim poziomie jest moja znajomość języka. Rok temu nie potrafiłem samodzielnie ocenić, czy jestem w stanie się podciągnąć do poziomu B1 czy tylko A2.

W przyszłości planuję pracować dla firm w Niemczech i wtedy być może pomoże  dodanie w CV informacji o potwierdzonym poziomie języka.

  1. Co było dla Ciebie najtrudniejsze w przygotowaniu się do egzaminu?

Do poziomu B1 dostarczona jest lista około 3 tys. słówek. Wystarczy “tylko” nauczyć się tych słówek i regularnie słuchać radia czy podcastów, żeby bez problemów zdać część słuchania i czytania.

Najtrudniejsza dla mnie była część mówiona. Po pierwsze ma się wtedy mniej czasu na zastanowienie i poprawę błędów (inaczej niż w części pisemnej). Po drugie część ustna zdawana jest w parach i nie mam wpływu na to co robi druga osoba, a jednocześnie musimy reagować na to, co mówi.

  1. Jak oceniasz moją terapię błędów?

Dzięki naszym wspólnym lekcjom stosunkowo szybko pozbyłem się lęku przed mówieniem i pisaniem. Zwracałaś mi uwagę na najczęściej popełniane błędy i dzięki temu zamiast martwić się, jak dużo jeszcze nie wiem, udało mi się wyeliminować kilka najbardziej uciążliwych błędów.

  1. Jak było na egzaminie? Czy możesz krótko opisać egzamin ustny i pisemny? Czy „podeszły” Ci tematy? Jak wypadła rozmowa z drugim zdającym?

Zdawałem od razu wszystkie 4 części: czytanie,  słuchanie, pisanie i mówienie. Robiliśmy wspólnie wiele przykładowych testów, więc nie martwiłem się, że coś mnie zaskoczy. Zasób tematów na poziomie B1 jest dosyć ograniczony i dostałem na egzaminie mniej więcej takie tematy jaki się spodziewałem. Otrzymałem wcześniej od Ciebie listę ogólnych zwrotów, które mogłem użyć w zadaniach pisemnych i ustnych. Była ona bardzo pomocna i dawała mi poczucie, że nawet jeśli temat zupełnie mi nie podpasuje, to przynajmniej połowę treści mogę wypełnić utartymi zwrotami, które pasują do każdego tematu.

Listę zwrotów, o której pisze Radek, możesz kupić tutaj.

Między częścią pisemną a ustną była dosyć długa przerwa. Wiedziałem już, z kim będę w parze i wykorzystałem ten czas na rozmowę po polsku z tą osobą i poznanie jej nieco. Dzięki temu nie byliśmy spięci, gdy za chwilę trzeba było odgrywać wspólnie scenkę po niemiecku.

  1. Gdzie zdawałeś egzamin i jak długo czekałeś na wyniki?

Wyniki można było poznać po dwóch dniach roboczych, w centrum egzaminacyjnym. Ja zdawałem egzamin daleko od miejsca zamieszkania, w Olsztynie, i nie miałem możliwości przyjść po nie samemu. Zamiast tego mogłem zostawić kopertę ze znaczkiem na list polecony i wyniki dotarły do mnie pocztą kilka dni później.

  1. Jaki jest teraz Twój cel językowy?

Przekonałem się, że z dobrym nauczycielem można w rok zrobić naprawdę duże postępy językowe. Obecnie jestem już w stanie czytać i słuchać po niemiecku całkiem sporo, ale to tylko zaostrzyło mój apetyt. Do końca przyszłego roku chciałbym zdać egzamin na poziomie B2, a potem może zrobić test WiDaF.

 

MÓJ KOMENTARZ: Faktycznie, kiedy zaczęliśmy wspólne zajęcia, Radek nie czuł się pewnie w mówieniu po niemiecku. Teraz to się zmieniło o 180 stopni i mam nadzieję, że pozytywna motywacja się utrzyma. Tego życzę Ci z całego serca! 

W kolejnych tygodniach będą nowe posty z serii „case studies” 🙂

 

Case studies: Kacper o egzaminie Goethe-Zertfikat B2

Case studies: Kacper o egzaminie Goethe-Zertfikat B2

Dawno nie było u mnie żadnego studium przypadku (wszystkie znajdziesz tutaj). Dzisiaj Kacper, mój uczeń, opowie Wam o tym, jak było na egzaminie Goethe-Zertifikat B2 we Frankfurcie.

Bardzo dziękuję Kacprowi za wyczerpującą odpowiedź na pytania.

  1. Opowiedz kilka słów o sobie. Skąd w Polsce pochodzisz? Czym zajmujesz się w Niemczech? Od kiedy tam mieszkasz?
  • Nazywam się Kacper. Ukończyłem Akademię Wychowania Fizycznego w Krakowie na kierunku fizjoterapii. Urodziłem się w Bielsku-Białej. W tym momencie mieszkam niedaleko Frankfurtu nad Menem. Jestem zatrudniony jako fizjoterapeuta.
  1. Co lubisz w Niemczech, a czego nie?
  • Bardzo lubię tzw. „niemiecki Ordnung”. W Niemczech większość rzeczy jest bardzo uporządkowana, Niemcy są bardzo punktualni i oczekują tego od innych. Wbrew pozorom w Niemczech też trzeba pracować bardzo dużo, jeżeli chce się coś osiągnąć 🙂 Są bardzo rodzinni i otwarci na innych, jak pokaże się im, że szanuje się ich kulturę.
  • Duży negatyw w stronę Niemców za narzekanie. W porównaniu do nas, Polaków, prowadzą samochody bardzo ostrożnie, dla mnie aż zbyt ostrożnie.
  1. Kiedy zacząłeś uczyć się niemieckiego? Gdzie / z kim się uczyłeś?
  • Zacząłem uczyć się niemieckiego początkiem stycznia 2019 i od początku uczyliśmy się go w wspólnie z moją żoną. Na początku była to nauka samemu czasami po 8-10h dziennie z różnymi nauczycielkami, które miały mniej motywacji niż my, dlatego zmienialiśmy je kilkukrotnie.
  1. Kiedy zacząłeś lekcje niemieckiego ze mną? Jaki był w tamtym momencie Twój poziom?
  • Przez dość długi czas szukaliśmy odpowiedniej osoby i z racji, że już przeprowadziliśmy się do Niemiec, próbowaliśmy znaleźć kogoś, kto ma doświadczenie w lekcjach online. Lekcje rozpoczęliśmy w sierpniu 2019 i byliśmy gdzieś na poziomie A2.
  1. Dlaczego chciałeś zdać egzamin z niemieckiego? Po co był on Ci potrzebny?
  • Z racji zawodu, który chciałem w Niemczech wykonywać. Każdy obcokrajowiec jest zobowiązany do zdania egzaminu językowego. W przypadku fizjoterapeutów jest to poziom B2.
  1. Co było dla Ciebie najtrudniejsze w przygotowaniu się do egzaminu?
  • Całe życie uczyłem się przedmiotów ścisłych i z humanistycznych nie byłem asem. Mój poziom angielskiego oceniłbym na B2/C1, ale angielski zawsze był obecny w moim życiu, od przedszkola, więc jego znajomość z czasem „sama przyszła”. Najtrudniejsze dla mnie było wielokrotne rozwiązywanie testów, co było bardzo żmudne, a co więcej wiele tematów było po prostu mało interesujących. Przed egzaminem obawiałem się najbardziej części Lesen i Hören.
  1. Jak oceniasz moją terapię błędów?
  • Zawsze trafiałaś dokładnie w sedno. Co jakiś czas dostawaliśmy dokument (Feedback), w którym zamieszczone były najczęściej popełniane przez nas błędy i ich przykłady.
  1. Jak było na egzaminie? Czy możesz krótko opisać egzamin ustny i pisemny? Czy „podeszły” Ci tematy? Jak wypadła rozmowa z drugim zdającym?
  • Egzamin jest bardzo wyczerpujący psychicznie i fizycznie. Egzamin pisemny trwa ok. 5h z przerwami 15 min po każdej części. Można mieć ze sobą chusteczki higieniczne, kilka długopisów, coś do jedzenia i butelkę wody. Tematy są bardzo zróżnicowane, więc zawsze coś może podejść albo i nie. Ja podchodziłem do egzaminu po półtorej roku nauki, więc nie mogłem być wszystkiego pewny. Z racji pracy na pełen etat nie miałem możliwości wielogodzinnej nauki codziennie.
  • Po egzaminie pisemnym jest minimum godzinna przerwa, lecz kolejność podchodzenia do egzaminu ustnego jest losowa. Przed rozpoczęciem mieliśmy 15 minut na przygotowanie się do obu części. Akurat podczas mojego egzaminu tematy bardzo mi pasowały, więc wiedziałem, że nie mogę tego nie zdać. Dzięki pracy jako fizjoterapeuta codzienne rozmawiam z różnymi ludźmi, więc odmienne akcenty nie były mi straszne. Pierwsze zadanie – Vortrag – przeszedłem bez problemu, ale rozmowa z drugą osobą już nie była aż tak prosta. Moja rozmówczyni pochodziła z Azerbejdżanu i o ile jej akcent nie był przeszkodą, o tyle omawiając swój wykład nie podała tematu. Mówiła bardzo chaotycznie i nie za bardzo wiedziałem, jak odpowiednio zadać jej pytanie, żeby nie wyszło, że nie zrozumiałem, o czym mówi. Na szczęście udało mi się zadać pytanie bardzo ogólne, które pasowało do wielu tematów, które poruszała w swojej wypowiedzi.
  • Podczas drugiej części, czyli dyskusji, również nie pomagała ani sobie ani mnie, gdyż już na początku powiedziała, że ten temat jej za bardzo nie pasuje i nie wie do końca, o czym ma rozmawiać. Po podaniu pierwszego argumentu ja podałem swój i nie była w stanie „odbić piłeczki”. Nastała dosyć długa i niezręczna cisza, którą próbowałem zakończyć podając kolejny argument, na który również nie zareagowała. Po podaniu trzeciego argumentu zapytałem się egzaminatorki, czy mam podawać więcej argumentów czy przejść do zakończenia, bo to jest bardziej monolog niż konwersacja.
  • Przygotowywałem się na wiele różnych trudności, ale nie przewidziałem, że ktoś może nie podać tematu swojego wykładu (Vortrag) albo, że będę aż tak na siłę musiał kogoś „ciagnąć za język”. Egzamin zdawałem w czerwcu 2020 i niestety z powodu Covid-19 przez cały czas trwania egzaminu wszyscy musieli mieć założone maseczki oraz przestrzegać innych zasad ostrożności.
  1. Gdzie zdawałeś egzamin i jak długo czekałeś na wyniki?
  • Egzamin zdawałem w Goethe-Institut we Frankfurcie nad Menem. Normalnie wyniki są podawane tego samego dnia, lecz z powodu Covid-19 na wyniki trzeba było czekać prawie dwa tygodnie.
  1. Jaki jest teraz Twój cel językowy?
  • Chciałbym bardzo płynnie wypowiadać się w języku niemieckim i nie mieć problemów po wielogodzinnych konwersacjach z pacjentami, kiedy mój mózg już nie ma siły myśleć po niemiecku. Z powodu zawodu, jaki wykonuję, mój zasób wyrazów jest również bardzo ograniczony do zwrotów czysto medycznych, więc najbardziej chciałbym poszerzyć moje słownictwo związane z innymi tematami.

KOMENTARZ: 

Goethe-Zertifikat B2 to niełatwy egzamin, więc ponownie gratuluję Ci zdania z dobrym wynikiem! Bardzo szybko doszedłeś do tego poziomu i bardzo mnie cieszy to, że chcesz się uczyć dalej i pogłębiać swoją znajomość niemieckiego. Viel Erfolg!

 

Tutaj znajdziesz mój e-book, który pomoże Ci się przygotować do egzaminu Goethe-Zertifikat B2:

E-book Goethe-Zertifikat B2

Tutaj znajdziesz wszystkie moje posty z serii Egzaminy z niemieckiego. 

Egzamin Goethe-Zertifikat B1. Część 1

Egzamin Goethe-Zertifikat B1. Część 1

W serii „Egzaminy z niemieckiego” przyszedł czas na Goethe-Zertifikat B1. Pozostałe posty z tej serii znajdziecie tutaj:

Egzaminy z niemieckiego

Dotyczący tego tematu post o poziomach B1 i B2 znajdziecie tutaj:

Granice pomiędzy poziomami: B1 i B2

Poziom B1 zakłada samodzielne użytkowanie języka. Jest on potrzebny do uzyskania niemieckiego obywatelstwa. O tym, jak ja uzyskałam obywatelstwo niemieckie, przeczytacie tutaj.

Uzyskanie certyfikatu Goethe B1 potwierdza, że:

  • potrafimy zrozumieć najważniejsze informacje, kiedy używany jest język standardowy i kiedy chodzi o tematy dotyczące dnia codziennego takie jak praca, szkoła, czas wolny itp.;
  • potrafimy poradzić sobie językowo podczas podróży do krajów niemieckojęzycznych;
  • potrafimy wyrazić się w sposób spójny o znanych nam tematach;
  • potrafimy opowiadać o doświadczeniach i wydarzeniach, opisywać cele i marzenia, jak i podawać krótkie uzasadnienia i wyjaśnienia.

UWAGA! Słyszałam, że egzamin B1 ma ulec zmianom. Kilka lat temu Goethe-Institut zmienił egzamin A2, teraz B2. Podobno to samo czeka certyfikat B1. Na razie jednak nie wiadomo, co, jak, kiedy, gdzie. Pożyjemy, zobaczymy.

Tutaj możecie pobrać listę słownictwa do Goethe-Zertifikat B1.

Jak wyglądają części składowe egzaminu?

Czytanie trwa 65 minut. Czytamy teksty z blogów, artykuły, e-maile, ogłoszenia czy instrukcje. Rozwiązujemy 5 zadań (prawda/fałsz, a/b/c, przyporządkowywanie, klasyfikowanie opinii – czy ktoś wyrażający daną opinię jest za czy przeciw, a/b/c). Jeden z tekstów jest tekstem formalnym, oficjalnym – może być to np. regulamin.

Słuchanie trwa 40 minut. Słuchamy komunikatów, krótkich wykładów czy dyskusji. Rozwiązujemy 4 zadania (prawda/fałsz, a/b/c, przyporządkowywanie opinii). Dwóch zadań słuchamy 2 razy, dwóch raz. Duże problemy sprawia zdającym dyskusja, gdzie muszą zdecydować, co kto powiedział. Z moich doświadczeń wynika, że zdający często mylą głosy osób uczestniczących w dyskusji. Zdarza się, że rozumieją wypowiedź, ale mylą głosy dwóch kobiet i zaznaczają niewłaściwą.

Pisanie trwa 60 minut. Piszemy nieformalne lub formalne listy/e-maile oraz wyrażamy swoją opinię na dany temat (na forum internetowym). Rozwiązujemy 3 zadania: prywatny e-mail (około 80 słów), odpowiedź na wątek w dyskusji na forum internetowym (około 80 słów), oficjalny list (około 40 słów).

Mówienie trwa około 15 minut. Rozmawiamy z drugą egzaminowaną osobą na dany temat – reagujemy na pytania, wyrażamy opinię, dajemy propozycje. Należy coś zaplanować w trakcie krótkiej rozmowy. Następnie wygłaszamy prezentację i odpowiadamy na pytania do niej. W prezentacji należy wprowadzić temat, opowiedzieć o osobistych doświadczeniach, o sytuacji w swoim kraju, o zaletach i wadach, wyrazić swoje zdanie oraz podsumować prezentację i podziękować za uwagę. Po prezentacji partnera musimy dać feedback i zadać pytania do prezentacji.

Następnym razem w ramach serii „Egzaminy z niemieckiego” udzielę kilka wskazówek na temat rozwiązywania zadań 🙂 

Granice pomiędzy poziomami: B1 i B2

Granice pomiędzy poziomami: B1 i B2

Ostatnio pisałam o poziomach A1 i A2. Dziś nadszedł czas na B1 i B2.

Jeśli jestem na poziomie B1, to potrafię:

  • zrozumieć główne treści rozmowy, jeśli używany jest język standardowy;
  • rozmawiać o znanych mi dobrze tematach, jak praca czy czas wolny;
  • poradzić sobie w większości sytuacji, będąc w podróży w kraju niemieckojęzycznym;
  • rozmawiać o doświadczeniach i wydarzeniach, opisywać cele, zamiary i poglądy, krótko uzasadnić swoją opinię.

Jak widać, zakres tematyczny jest większy niż na A2. Poziom B1 jest wymagany do uzyskania niemieckiego obywatelstwa. B1 zakłada samodzielne stosowanie języka. Oczywiście jest to ograniczone – nie można zakładać, że mając B1, można zrozumieć rozmowę rodzimych użytkowników języka. Można sporo z niej wyłapać, ale poziom B1 nie jest jeszcze wystarczający, żeby swobodnie brać udział w rozmowie.

Materiały B1

Tutaj możecie obejrzeć video z egzaminów ustnych B1:

telc B1

Goethe-Institut B1

Tutaj możecie pobrać przykładowe egzaminy B1:

Goethe-Institut B1

telc B1

OESD B1

Lista słownictwa na poziom B1:

Wortliste B1

Czym różni się B2 od B1?

Przede wszystkim tym, że tematy nie są związane tylko z codziennością. Na B2 należy rozumieć tematy abstrakcyjne czy prostsze teksty naukowe. Myślę, że z tego powodu skok z B1 na B2 jest bardzo trudny.

Na B2 potrafię:

  • rozumieć złożone teksty zarówno konkretne, jak i abstrakcyjne;
  • zrozumieć specjalistyczną dyskusję w znanym sobie zakresie;
  • porozumiewać się na tyle spontanicznie i płynnie, że możliwa jest normalna dyskusja z rodzimym użytkownikiem języka bez wielkiego wysiłku dla obu stron – ogromna różnica w stosunku do B1;
  • rozmawiać jasno i szczegółowo o wielu tematach;
  • rozmawiać o mojej opinii na temat aktualnych problemów;
  • rozmawiać o wadach i zaletach.

Od poziomu B2 Goethe-Institut nie zapewnia już listy ze słownictwem, gdyż musiałaby ona być bardzo, bardzo obszerna. Poziom B2 czasami wystarczy, aby podjąć studia w Niemczech – zależy od uniwersytetu i kierunku (najczęściej wymagany jest poziom C1). Zwykle wystarczy, aby zacząć się kształcić w kierunkach medycznych (chociaż to też zależy od zawodu).

Dodam, że na egzaminach Goethe-Institut do poziomu B1 kwestie techniczne mogą być wyjaśniane zdającym w ich ojczystym języku, np. forma egzaminu czy ewentualne niejasności. Od poziomu B2 należy posługiwać się tylko językiem niemieckim.

Materiały B2 

Ustne egzaminy B2:

Goethe-Institut B2

telc b2

Przykładowe egzaminy:

Goethe-Institut B2

telc b2

OESD B2

 

Niemiecki ze mną

Niemiecki ze mną

Niemiecki ze mną Napisz do mnie:kontakt@niemieckipoludzku.pl msurowiec2010@gmail.com Dane firmy:  Magdalena Surowiec – Języki nie takie obceNIP. 517-03-13-189  REGON: 382715496 Jeśli chcesz się uczyć ze mną niemieckiego online (Skype, Google hangouts, Facebook,...
Podsumowanie 2020 i plany na 2021

Podsumowanie 2020 i plany na 2021

Czas na podsumowanie roku 2020. Tutaj znajdziecie podsumowanie roku 2019 i moje plany na 2020. Część z nich zrealizowałam, część nie, ale nie mogę powiedzieć, że jestem z tego niezadowolona. Wręcz przeciwnie – w 2020 zrealizowałam kilka innych projektów, których wcześniej nie miałam w planie.

  1. Po raz kolejny doszłam do wniosu, że prowadzenie własnej firmy ma dla mnie o wiele więcej zalet niż wad. Naprawdę cieszę się, że się na to zdecydowałam i że nie poszłam do pracy w jakiejś firmie.
  2. W 2020 przeprowadziłam kolejne edycje moich kursów online „Szkoła płynnego mówienia A2” (jedna edycja) i „Szkoła płynnego mówienia B1/B2” (dwie edycje). 

3. Odbyła się również jedna edcyja kursu „Pułapki językowe”. 

4. Napisałam 5 e-booków egzaminacyjnych, znajdziesz je tutaj.

To jest to, czego w ogóle nie miałam w planach.

5. Ukazało się nowe, uzupełnione wydanie e-booka „Podstawy budowy zdania w języku niemieckim”, które znajdziesz tutaj.

6. Napisałam e-booka „Weihnachten, czyli święta po niemiecku”. Znajdziesz go tutaj.

7. Jeśli odwiedzasz moją stronę od dłuższego czasu, to zauważyłaś / zauważyłeś, że strona przeszła przebudowę, która jeszcze nie została zakończona. Bardzo cieszę się z tych zmian. 

8. I nie mogę zapomnieć, że 17 października blog skończył 8 lat. Urodzinowy post znajdziesz tutaj.

9. Dosyć dużo pisałam na blogu, często ukazywały się nowe posty i bardzo cieszy mnie to, że dałam radę często pisać.

10. Nadal byłam aktywna jako „Niemiecki po ludzku” na Facebooku i na Instagramie, prawie codziennie coś publikowałam. Cieszy mnie to, że ujednoliciłam szatę graficzną grafik.

11. Co tydzień w poniedziałek wysyłałam do swoich subskrybentów newsletter i nadal będę to robić.

12. W każdy poniedziałek o 10:00 odbywały się na FB i na IG transmisje „Kaffee mit Deutsch”. W 2021 będę je kontynuować – od 11 stycznia.

W ramach tych transmisji odbył się projekt „Listopad z piosenkami”.

13. W 2020 prowadziłam kursy egzaminacyjne do egzaminów Goethe-Zertifikat B2 i C1 oraz kursy pisania. Zdecydowałam się jednak na ten moment z nich zrezygnować i opracować nową formułę.

14. Cały czas przygotowywałam jednak do egzaminów moich regularnych uczniów, którzy z powodzeniem zdawali egzaminy, a wywiady z nimi możesz przeczytać tutaj.

15. Nadal współpracowałam z Utile (nazwa aplikacji dla opiekunek osób starszych) i należącym do niej blogiem Dla opiekunki. Wszystkie treści językowe tam zamieszczone są mojego autorstwa.

16. Planowałam założyć platformę subskrypcyjną dla uczących się niemieckiego, ale w ciągu roku z tego zrezygnowałam. Stwierdziłam, że na ten moment to nie jest to, co chcę robić.

17. W 2020 byłam korektorką e-booków dla rodziców uczących dzieci niemieckiego autorstwa Justyny Winiarczyk. Znajdziesz je tutaj. Natomiast tutaj przeczytasz wywiad ze mną, który ukazał się na blogu Justyny.

18. Prowadziłam na Facebooku grupę „Egzaminy z niemieckiego”. Odbyło się w niej trochę transmisji dotyczących egzaminów.

19. Poza tym w moim życiu obecna jest oczywiście moja córka i to jej starałam się poświęcać jak najwięcej czasu. W lecie wynajęłam dla nas mieszkanie. Ogólnie rok 2020 dał mi mocno w kość, ale nie ma tego złego, bo to doprowadziło do kolejnych decyzji, które mam nadzieję urzeczywistnić w 2021.

PLANY NA 2021

  1. Przede wszystkim zmiany w firmie – mniej lekcji, więcej kursów online i automatyzacji.
  2. Założenie platformy z kursami „Szkoła płynnego mówienia” i „Pułapki językowe”. Bardzo chciałabym, żeby wystartowała w maju lub w czerwcu. Od tego czasu kurs „Szkoła płynnego mówienia” całkowicie zmieni swoją formułę. Edycja A2 w obecnym kształcie odbędzie się w lutym. Kursy zamieszczone na platformie będą w stałej sprzedaży. Kurs „Pułapki językowe” przejdzie gruntowną przebudowę.
  3. Nadal będę pisała bloga, będę obecna na Facebooku i na Instagramie. Będą nowe posty, nowe serie tematyczne, m.in. „egzaminacyjne Q&A”.
  4. Na blogu ukaże się odświeżona wersja postów sprzed kilku lat. Chodzi o „Rok z językiem niemieckim”. Raz lub dwa razy na miesiąc będą ukazywały się wpisy z tej serii. Na pewno kontynuowana będzie seria „Niemiecki w 5 minut”.
  5. Napisałam już e-booka „Zwrot es gibt. Teoria i ćwiczenia”. Premiera w styczniu.

6. Na pewno ukaże się oczekiwany e-book „Przyimki w niemieckim. Teoria i ćwiczenia”. Jest już na ostatniej prostej, do napisania został mi jeden rozdział.

7. Również na pewno ukażą się nowe wersje e-booków egzaminacyjnych do telc B1, Goethe B1, Goethe B2 i Goethe C1. Nowe wydania do telc B1 i Goethe B1 są już prawie gotowe. 

8. Poza tym postaram się napisać e-booki do egzaminów Test DaF i telc C1. 

9. W grupie „Egzaminy z niemieckiego” na Facebooku będą działy się nowe, ciekawe rzeczy.

10. W moich planach jest również e-book dla rodziców uczących dzieci niemieckiego. Na razie nie zdradzę szczegółów 🙂

 

To tyle. Myślę, że dużo, a na pewno coś jeszcze się pojawi w tzw. międzyczasie 🙂