Joseph Roth: „Hotel Savoy” dla uczących się niemieckiego

Joseph Roth: „Hotel Savoy” dla uczących się niemieckiego

W sierpniu opublikowałam opis książki „24 Stunden aus dem Leben einer Frau” dla uczących się niemieckiego. Ten wpis znajdziesz tutaj. Jest ona przeznaczona dla uczących się niemieckiego na poziomach B2-C1. Dzisiaj opis książki dla osób na poziomach B1-B2, czyli „Hotel Savoy” Josepha Rotha. Żył on w latach 1894-1939 i był austriackim pisarzem i dziennikarzem. Powieść „Hotel Savoy” została wydana w 1924 roku, a tytułowy hotel Savoy nadal stoi w Łodzi. Więcej na temat pisarza i jego twórczości przeczytasz tutaj. Zapraszam Cię na kolejny post z cyklu „książki dla uczących się niemieckiego”!

Liczba stron: 200

Cena: 29,90 zł (obecnie w promocji – 23,92 zł)

Książkę kupisz tutaj.

OPIS WYDAWNICTWA (tutaj)

Niemiecki. Hotel Savoy to niekonwencjonalny sposób nauki, który łączy lekturę wciągającej historii z solidnym treningiem językowym. Podczas czytania powieści w naturalny sposób przyswoisz słownictwo i konstrukcje leksykalno-gramatyczne oraz udoskonalisz umiejętność czytania ze zrozumieniem. Na końcu książki znajdziesz klucz odpowiedzi i praktyczny słowniczek niemiecko-polski.

Czytaj adaptację i…
•    wciągnij się w opowieść o poszukiwaniu własnej drogi,
•    sprawdzaj znaczenie słówek, nie odrywając się od książki dzięki tłumaczeniom na marginesach,
•    poznaj niemieckie słownictwo na poziomie średnio zaawansowanym (B1-B2),
•    ćwicz umiejętność czytania ze zrozumieniem,
•    rozwiązuj blisko 60 urozmaiconych ćwiczeń leksykalnych i gramatycznych.

Fabuła

Międzywojenna Łódź, wszechobecna bieda, strajki w fabrykach, robotnicy pogrążeni w długach, jak wybawienia wypatrujący powrotu amerykańskiego milionera. Były jeniec wojenny Gabriel Dan zatrzymuje się w Hotelu Savoy, upaja się wolnością, oddycha pełną piersią jesiennym powietrzem, zmieszanym z dymem fabrycznych kominów. Czy uda mu się wygrać los na loterii, uciec z uroczą tancerką do Paryża, uwolnić od hotelowego fatum? Czy miasto wypuści go ze swych szponów?

MÓJ KOMENTARZ:

  • książka składa się z 30 rozdziałów, po każdym następują ćwiczenia. Trudniejsze słówka zostały zaznaczone pogrubioną czcionką i wyjaśnione na marginesie
  • książka zawiera klucz do ćwiczeń oraz słowniczek
  • są różne rodzaje ćwiczeń, więc czytelnik przy ich rozwiązywaniu ma odmianę i nie nudzi się
  • podział na krótkie rozdziały sprawia, że łatwo jest rozłożyć dłuższą powieść na małe, „lekkostrawne” porcje

 

Dodatkowo wydawnictwo Edgard przygotowało video o tym, jak połączyć naukę języka z czytaniem:

Stefan Zweig: „24 Stunden aus dem Leben einer Frau” dla uczących się niemieckiego

Stefan Zweig: „24 Stunden aus dem Leben einer Frau” dla uczących się niemieckiego

W serii „Rok z językiem niemieckim” pisałam niedawno o tym, jak ważne jest czytanie w języku obcym. Ten post możesz przeczytać tutaj.

Niedawno otrzymałam od wydawnictwa Edgard do recenzji książkę „24 Stunden aus dem Leben einer Frau” autorstwa Stefana Zweiga (1881-1942). Był on austriackim pisarzem. Wiele lat temu przeczytałam w oryginale jego powieść „Ungeduld des Herzens” i zachwyciłam się nią. Chciałabym kiedyś jeszcze raz ją przeczytać.

Wydawnictwo Edgard przygotowało wydanie książki „24 Stunden aus dem Leben einer Frau” dla uczących się niemieckiego na poziomach B2-C1. Jest to zdydaktyzowana wersja, czyli napisana trochę łatwiejszym językiem niż oryginał. Zawiera 20 rozdziałów, w których trudniejsze słówka zaznaczono pogrubioną czcionką – ich znaczenie znajdziemy na marginesie. Na końcu każdego rozdziału znajdują się ćwiczenia leksykalne i gramatyczne. Na samym końcu książki znajdziemy rozwiązania do ćwiczeń oraz słowniczek.

Liczba stron: 152

Cena: 19,99 zł (obecnie w promocji za 15,99 zł)

Książka na stronie wydawnictwa:

24 Stunden aus dem Leben einer Frau

Krótkie streszczenie:

24 Stunden aus dem Leben einer Frau to jedno z najsłynniejszych opowiadań austriackiego pisarza Stafana Zweiga. Akcja wydanej w 1927 roku noweli przenosi nas na początek XX wieku do pensjonatu na Riwierze, gdzie skandal towarzyski wywołany ucieczką pewnej zamężnej pensjonarki z nowo poznanym mężczyzną staje się dla głównej bohaterki pretekstem do snucia wspomnień. Kobieta zdradza jednemu z gości historię sprzed ponad 20 lat, tajemnicę pewnych 24 godzin ze swojego życia…

Informacje od wydawnictwa:

Niemiecki z ćwiczeniami. 24 Stunden aus dem Leben einer Frau to niekonwencjonalny sposób nauki języka, który łączy lekturę pasjonującej historii z rozwiązywaniem pomocniczych ćwiczeń. Podczas czytania opowieści w naturalny sposób przyswoisz słownictwokonstrukcje leksykalno-gramatyczne oraz utrwalisz umiejętność czytania ze zrozumieniem. Na końcu książki znajdziesz klucz odpowiedzi i praktyczny słowniczek niemiecko-polski.

Czytaj adaptację i…

– wciągnij się w emocjonującą opowieść bohaterki o tajemnicy sprzed lat,
– sprawdzaj znaczenie słówek, nie odrywając się od książki, dzięki tłumaczeniom na marginesach,
– poznaj niemieckie słownictwo na poziomie zaawansowanym (B2-C1),
– ćwicz umiejętność czytania ze zrozumieniem,
– rozwiązuj urozmaicone ćwiczenia gramatyczne i leksykalne.


Adaptacja klasyki gatunku – wciągająca nauka w oryginalnym wydaniu!

MOJA OPINIA:

  • zdecydowanie polecam moim Uczennicom i Uczniom czytanie takich książek, ponieważ stanowią one bardzo dobry wstęp do czytania literatury w języku obcym. Jeśli dla kogoś czytanie książek w oryginale jest za trudne, to może sięgnąć do łatwiejszej wersji i w ten sposób zacząć przygodę z literaturą
  • tłumaczenie trudniejszych słówek ułatwia zrozumienie treści
  • ćwiczenia leksykalne i gramatyczne są dosyć różnorodne i nie jest ich bardzo dużo, dzięki czemu Czytelnik nie czuje się przytłoczony

 

Daj znać w komentarzu, czy czytasz niemieckojęzyczną literaturę. Czytanie w języku obcym to na pewno duży krok w stronę płynnego mówienia. Im więcej czytasz, tym więcej słów znasz. 

„Kaum zu glauben” (Daniel Berg) – opis podręcznika

„Kaum zu glauben” (Daniel Berg) – opis podręcznika

Hallo, hallo! Dzisiaj przygotowałam dla Ciebie opis książki „Kaum zu glauben” przeznaczonej dla uczących się od poziomu B2. O tym, co czytać po niemiecku, pisałam np. tutaj.

Daniel Berg jest autorem być może Ci znanych podręczników „333 pułapki języka niemieckiego” oraz „300 idiomów języka niemieckiego”. O pierwszej z nich pisałam tutaj, o drugiej tutaj.

       

O Autorze:

Daniel Berg pochodzi z Niemiec (Gelsenkirchen). Ukończył germanistykę i romanistykę na Ruhr Universität Bochum. W latach 1998-2009 był lektorem języka niemieckiego i doradcą zawodowym w urzędach pracy w Essen i Bochum.
Od 2010 r. mieszka i pracuje we Wrocławiu. Prowadzi lektoraty z języka niemieckiego zarówno dla firm jak i dla osób prywatnych. Certyfikowany egzaminator językowy (europejski certyfikat językowy, TELC).
Pierwsze wydanie książki „333 pułapki języka niemieckiego” ukazało się w roku 2015 w PWN. Następnie w roku 2016 wydał „300 idiomów języka niemieckiego” (PWN).

Info od Autora:

Kaum zu glauben

12 prawdziwych historii kryminalnych z Niemiec

Czy wiesz że …

…. niemiecki listonosz Gert Postel pracował prawie 2 lata jako ordynator w szpitalu psychiatrycznym, mimo że nie miał nawet matury?

…. Adele Spitzeder już 140 lat przed aferą Amber Gold stworzyła ogromną piramidę finansową?

…. Monika de Montgazon siedziała niewinnie przez 888 dni w więźeniu, ponieważ rzekomo zabiła własnego ojca?

….. legendarny szantażysta Dagobert odebrał od policji okup przez studzienkę ciekową?

Takie historie i inne znajdziesz w tej książce

– Trudniejsze słowa są tłumaczone na marginesie

– Po każdym tekście są podane „Quellen und Empfehlungen”

– Bogaty materiał dodatkowy (np. ćwiczenie gramatyczne, idiomy, pułapki językowe)

– Slowniczek

„Kaum zu glauben” to całkiem niezwykła książka. Jeśli nie chcesz już czytać kryminałów dla uczących się lub potrzebujesz po prostu czegoś innego, to sięgnij do „Kaum zu glauben”. Tak jak wcześniej napisałam, książka jest przeznaczona dla osób od poziomu B2, ale również osoby z silnym B1 mogą ją czytać.

Liczba stron: 148 

Cena: 35 zł 

Książkę kupisz tutaj. Na tej samej stronie można również pobrać przykładowy fragment.

MOJA OPINIA:

  • książka bardzo, bardzo mi się spodobała. Już wykorzystałam ją na lekcji z moimi Uczniami i mieli oni bardzo pozytywne opinie – historie są bardzo ciekawe, a wyjaśnienie trudniejszych słówek na marginesie ułatwia zrozumienie
  • również mi historie bardzo się podobały – większości z nich nie znałam. Są bardzo wciągające, napisane ambitnym, ale przystępnym językiem. Czyta się z prawdziwą przyjemnością i oczekiwaniem na dalszy rozwój sytuacji
  • po każdym rozdziale są odnośniki np. do miejsc w Internecie, gdzie można poczytać więcej na temat danego wydarzenia
Rok z językiem niemieckim: czytanie w języku obcym

Rok z językiem niemieckim: czytanie w języku obcym

Na dzisiaj mam dla Ciebie odświeżoną wersję tego postu. Przypomnę, że wszystkie posty z serii „Rok z językiem niemieckim” znajdziesz tutaj. Dzisiaj przyjrzyjmy się tematowi „czytanie w języku obcym”.

W serii „Rok z językiem niemieckim” dzisiaj kolej na temat, który szczególnie leży mi na sercu, bo widzę, że wielu uczących się zaniedbuje czytanie w języku obcym, a to naprawdę bardzo pomaga.

Jak zacząć czytać po niemiecku? Można zacząć nawet na poziomie A1. Dlaczego ograniczać się do tekstów z podręcznika? Jest dzisiaj wiele zdydaktyzowanych książek, przygotowanych specjalnie dla uczących się, napisanych „prostszym” językiem (prawie zawsze z płytą CD). Książki takie najczęściej zawierają ćwiczenia, dzięki czemu uczeń może sprawdzić, czy zrozumiał przeczytany tekst. Często są również wyjaśnienia słówek.

Przykładowe książki wydawnictwa Langenscheidt:

„Glueck gehabt” (A1)

„Eine Liebesgeschichte” (A1)

„Der Filmstar” (A1)

Często książki niemieckojęzycznych autorów są „upraszczane” na potrzeby uczących się, np.:

  1. Historie Marie Luise Kaschnitz – Kurzgeschichten: Deutsche Lektuere fuer das GER-Niveau A2-B1
  2. Ksiązki dla dzieci Ericha Kaestnera, np. „Emil und die Detektive” (A2-B1)
  3. Jest nawet „Heidi” Johanny Spyri na poziomie A1 – „Heidi”
  4. „Verschollen in Berlin” Gabi Baier – „Verschollen in Berlin” (A1-A2)

Wydawnictwo Liebaug-Dartmann oferuje wiele powieści na poziomach A1-B1 wraz z ćwiczeniami, np.:

„Testament mit Hund” (A1)

„Urlaub intensiv” (A1)

„Der ideale Moment” (A2)

„Der Sonntag des Schreckens” (A2)

„Ist Paul zu retten?” (B1)

Wydawnictwo Hueber ma w swojej ofercie Lesehefte, np.:

„Das Wunschhaus und andere Geschichten” (B1)

„Der Passagier und andere Geschichten” (B2)

„Der Taubenfuetterer und andere Geschichten” (B1)

Także wydawnictwo Compact przygotowało kryminały:

„Der Mann ohne Gesicht” (B1)

„Der blutige Pfad” (B2)

Również polskie wydawnictwa przygotowały coś dla uczących się niemieckiego. Oto propozycje wydawnictwa Edgard: 

„Sein letzter Fall” (A1-A2)

„Wo ist Sina?” (A2-B1)

„Klassische Faelle” (B1)

„Flirts” (A2-B1)

„Matjes, Magie, Moneten” (B1-B2)

„Die Klassenfahrt” (B1-B2)

Wydawnictwo Edgard proponuje również adaptacje klasyki: 

„Hotel Savoy” (B1-B2)

Franz Kafka: „Przemiana” i inne opowiadania (B1-B2)

Stefan Zweig: „24 Stunden aus dem Leben einer Frau” (B2-C1)

Wydawnictwo Ze słownikiem przygotowało adaptacje klasyki dla uczących się niemieckiego. Znajdziemy tam 6 pozycji. Książki zawierają na marginesie słowniczek, który pozwala zrozumieć 70-80% treści. 

Die Märchen von Gebrüder Grimm

Reise um die Erde in 80 Tagen

Reise nach dem Mittelpunkt der Erde

Alice’s Abenteuer im Wunderland

Die Schneekoenigin

Effi Briest

Wydawnictwo Poltext przygotowało dwujęzyczną książkę „Zagubiony świetlik. Das verlorene Glühwürmchen”. Opis książki znajdziesz tutaj.

Myślę, że obecnie oferta jest tak bogata, że każdy znajdzie coś dla siebie. Pamiętam, że kiedy zaczynałam naukę niemieckiego w podstawówce, to oferta materiałów do uczenia się tego języka była dosyć uboga w porównaniu z angielskim. Dzisiaj jest tak samo dobra, więc każdy uczeń może wybrać coś ciekawego.

Jakie są zalety czytania książek w języku obcym?

  1. Nauka nowych słów. Nie chodzi jednak o to, żeby sprawdzać każde słowo, którego się nie rozumie. Wyjątkiem są słowa-klucze. Często słyszałam od moich uczniów, że nie ma sensu czytać książek po niemiecku, skoro nie rozumie się wszystkiego. Nie o to jednak chodzi. Nie trzeba rozumieć każdego słowa, bo to przecież nie pojedyncze słowa blokują proces czytania. Czytanie z odpowiednim skupieniem sprawi, że będziemy czytać coraz sprawniej.
  2. Poznawanie kultury czy mentalności. To nic nowego, że czytając książki, poszerzamy swoje horyzonty. Czytanie po niemiecku jest moim zdaniem wspaniałą okazją do często być może pierwszego zderzenia się z inną mentalnością. Literatura to bardzo ważna część kultury, a jak wspomniałam wcześniej, dzisiaj w ofercie wydawnictw znajdziemy również książki niemieckojęzycznych autorów przygotowane specjalnie dla uczących się.
  3. Oswajanie się z językiem. Jeśli czytamy w języku ojczystym, to dlaczego nie czytać w obcym? Nie widzę ani jednego powodu, aby tego nie robić. Teksty w podręcznikach czasami wydają się nudne, a w książkach śledzimy akcję i zapewniam, że można poczuć sporą dumę, mając za sobą przeczytanie pierwszej książki po niemiecku czy w innym języku, którego się uczymy.

Czy ja wykorzystywałam ten sposób w nauce języków obcych?

  1. Niemiecki: tak jak wspomniałam, „w dawnych czasach” oferta nie była tak bogata jak dzisiaj i na dodatek ludzie nie mieli w domu Internetu (muszę przyznać, że tęsknię za tamtymi czasami). Pamiętam jednak, że od mojej nauczycielki niemieckiego w liceum dostałam książkę Siegfrieda Lenza przygotowaną dla uczących się. Do dzisiaj ją mam.
  2. Angielski: kiedy uczyłam się angielskiego w gimnazjum, warunkiem otrzymania oceny celującej na koniec roku było czytanie książek i przygotowanie słownictwa z nich. Nauczycielka dawała nam jakąś książkę. Pamiętam, że ja czytałam „Ms. Doubtfire”. W liceum było podobnie. Dobrze wspominam naukę w ten sposób, ponieważ nie był to mus. Kto chciał, to czytał.
  3. Hiszpański: oj tak. W tym języku czytałam i czytam bardzo dużo. Teraz już jednak „normalne” książki, podobnie jak po niemiecku i angielsku.
  4. Francuski / fiński: w obu tych językach czytałam i czytam artykuły czy wiadomości w Internecie.
„Eines Sonntags”. Cz. 4

„Eines Sonntags”. Cz. 4

Dzisiaj przedstawiam ostatnią część tekstu „Eines Sonntags”. Tutaj poprzednie części: 

„Eines Sonntags”

Mit Schrecken denke ich an morgen, auf Arbeit gibt es eine Kontrolle… Über Kontrollen könnte ich einen Roman erzählen oder auch Lieder davon singen. Ich habe früher gedacht, dass nichts mich überraschen kann, aber der Mensch lernteben nie aus. Auf Arbeit gibt es jeden Monat Qualitätskontrollen und nachher – viele Papiere. Diese ewige Schreiberei! Letztes Mal hat der Chef mir einen Lob ausgesprochen. Mal sehen, wie es morgen läuft. Wie dem auch sei, werde ich mir weiter Mühe geben. Manchmal muss man die Zähne zusammenbeißen und weitermachen. Morgen wird jedenfalls der Teufel los sein… Hoffentlich bin ich bald nicht ausgebrannt

Mittlerweile läuft die Heizung auf Hochtouren, es ist zu heiß hier. Heute früh war es schön warm, aber jetzt sengt sie Sonne. Das Telefon schallt, ich lehne die Tür an und gehe ins Wohnzimmer. Meine Schwester ruft an und erzählt über ihre Arbeit. Sie arbeitet von zu Hause, die Heimarbeit ist aber nichts für mich. Sie redet immer viel, aber erzählt manches verkehrt. Sie behauptet, dass sie nicht auf den Mund gefallen war.  

DER WORTSCHATZ: 

mit Schrecken – ze strachem, z obawą

ich kann einen Roman davon erzählen – wiem coś o tym, znam to z własnego doświadczenia

ich kann ein Lied / Lieder davon singen – wiem coś o tym, znam to z własnego doświadczenia 

der Mensch lernt nie aus – człowiek uczy się przez całe życie (man lernt nie aus

die Schreiberei – pisanina 

jemandem einen Lob aussprechen – pochwalić kogoś 

wie dem auch sei – jakkolwiek by nie było 

die Zahne zusammenbeißen – zacisnąć zęby 

der Teufel ist los – jest (prawdziwe) piekło 

ausgebrannt – wypalony 

auf Hochtouren laufen – pracować na najwyższych obrotach 

die Sonne sengt – słońce pali 

schallen – dźwięczeć, brzmieć 

die Tür anlehnen – zostawić uchylone drzwi 

von zu Hause arbeiten – pracować w domu 

die Heimarbeit – praca w domu 

verkehrt – odwrotnie, źle, na opak 

ich war nicht auf den Mund gefallen – jestem wygadana 
„Eines Sonntags”. Cz. 4

„Eines Sonntags”. Teil 3

[Moja aktywność na blogu oraz na innych blogach jest obecnie mniejsza, ponieważ jestem na urlopie w Polsce. Wykorzystuję ten czas, bo jeszcze nigdy nie miałam takiego urlopu. Nadrobię zaległości po powrocie do Niemiec, czyli od niedzieli.] 

Ich muss daran denken, was ich morgen anziehe. Ich muss das Kleid über Nacht im Flur hängen lassen, damit es im Schrank von Motten nicht angegriffen wird. Wenn ich an die alten Möbel hier denke, weiß ich, dass ich sie zu Geld machen muss. Irgendwann werde ich es tun, nach Lust und Laune oder aber nach meinem Befinden. Es ist heiß hier, ich mache das Fenster sperrweit auf. Meine Nachbarin sieht mich in dem Augenblick nicht, aber ich mache mich bemerkbar. Sie sagt, dass die Pfirsiche in ihrem Garten gut angesetzt haben und dass ich mir manche holen könnte. Wenn sie schon loslegt, kann sie mit dem Reden nicht aufhören. Wenn ich die Nase rausstrecke, ist sie schon da. Einmal hat sie mir erzählt, dass sie schwer krank war. Sie konnte die Kraft aufbringen, gegen die Krankheit anzugehen.




Mit Schrecken denke ich an morgen, auf Arbeit gibt es eine Kontrolle… ÜberKontrollen könnte ich einen Roman erzählen oder auch Lieder davon singen. Ich habe früher gedacht, dass nichts mich überraschen kann, aber der Mensch lernt eben nie aus. Auf Arbeit gibt es jeden Monat Qualitätskontrollen und nachher – viele Papiere. Diese ewige Schreiberei! Letztes Mal hat der Chef mir einen Lob ausgesprochen. Mal sehen, wie es morgen läuft. Wie dem auch sei, werde ich mir weiter Mühe geben. Manchmal muss man die Zähne zusammenbeißen und weitermachen. Morgen wird jedenfalls der Teufel los sein… Hoffentlich bin ich bald nicht ausgebrannt.

Mittlerweile läuft die Heizung auf Hochtouren, es ist zu heiß hier. Heute früh war es schön warm, aber jetzt sengt sie Sonne. Das Telefon schallt, ich lehne die Tür an und gehe ins Wohnzimmer. Meine Schwester ruft an und erzählt über ihre Arbeit. Sie arbeitet von zu Hause, die Heimarbeit ist aber nichts für mich. Sie redet immer viel, aber erzählt manches verkehrt. Sie behauptet, dass sie nicht auf den Mund gefallen war.  

 
DER WORTSCHATZ:

etw. zu Geld machen – sprzedać coś 

nach Lust und Laune – według ochoty i humoru, jeśli będę mieć ochotę i humor/nastrój 

nach meinem Befinden – według samopoczucia 

sperrweit – na oścież 

sich bemerkbar machen – zwrócić na siebie uwagę 

ansetzen – wypuszczać liście 

loslegen – zacząć, ostro zabierać się do czegoś 

leg los! – zaczynaj!
mit der Arbeit loslegen – ostro zabierać się do pracy

die Nase rausstrecken – wystawiać nos 

die Kraft aufbringen – uzbroić się w siłę 

gegen etw. angehen – walczyć przeciwko czemuś, zwalczać coś 

mit Schrecken – ze strachem, z obawą 

über einen Roman/ Romane erzählen – obszernie o czymś opowiadać 

von etw. ein Lied singen können – móc o czymś opowiedzieć na podstawie (najczęściej nieprzyjemnego) doświadczenia 
ich kann ein Lied davon singen – wiem coś o tym, znam to z własnego doświadczenia 

der Mensch lernt nie aus – człowiek nigdy nie przestaje się uczyć 

die Schreiberei – pisanina 

jemandem einen Lob aussprechen – chwalić kogoś 

wie dem auch sei – jakkolwiek by nie było 

die Zähne zusammenbeißen – zagryźć zęby 

der Teufel ist los – tutaj jest prawdziwe piekło 

ausgebrannt – wypalony. Dzisiaj często używa się też słowa „ausgepowert” 

auf Hochtouren laufen – pracować na najwyższych obrotach 

die Sonne sengt – słońce pali (b. mocno świeci) 

schallen – dzwonić, dźwięczeć, rozbrzmiewać 

die Tür anlehnen – zostawić uchylone drzwi 

von zu Hause arbeiten – pracować w domu 

die Heimarbeit – praca w domu 

verkehrt – niewłaściwy, zły 
eine verkehrte Erziehung – niewłaściwe wychowanie 
alles verkehrt machen – zrobić wszystko źle 

nicht auf den Mund gefallen sein – być wygadanym, błyskotliwym 


„Eines Sonntags”. Cz. 4

„Eines Sonntags”. Teil 2

Cieszę się, że pierwsza część tekstu spotkała się z pozytywnym odzewem. Zapraszam więc na drugą część. Kolejny tekst pt. „Dating-Seite” już powstaje. Proszę również o opinie w komentarzach. Jest do dla mnie bardzo ważne (niedługo napiszę dlaczego).

Nach einer Weile gehe ich los. Die Nachbarn auf der anderen Straßenseite sind Amis. Ich kenne sie nicht richtig. Vielleicht würde ich sie auf der Straße erkennen, aber sicherlich möchte ich sie irgendwann gut kennen lernen. Hoffentlich kriege ich das hin. Ich sehe auf meinem Handy, dass jemand mich angerufen hat. Ich würde gerne zurückrufen, aber die Nummer ist unterdrückt… An einem so schönen Sonntag gehen viele Leute spazieren. Ich weiß eigentlich nicht, wo der Park ist, aber ich frage mich durch und finde ihn. Ich habe die Stadt noch nicht richtig erkundet und verliere manchmal den Überblick.



Ich richte mir das Mittagessen ein. Gut, dass ich einigermaßen versorgtbin. Die Eier in der Pfanne brutscheln schon. Dazu koche ich Kartoffeln. Ich sehe, dass ich den Küchenschrank muss reparieren lassen. Die Tür steht vor… Nach einer Weile sind die Kartoffeln gar. Vielleicht esse ich später ein Eis am Stiel. Zunächst esse ich zu Mittag und lecke dann den Teller aus. Na ja, ich kann alles verwirtschaften

DER WORTSCHATZ: 

der Ami – skrót od „Amerikaner“. Liczba mnoga: „die Amis”. Bardzo często używany skrót

erkennen– poznać/rozpoznać (kogoś po czymś, z wyglądu, ale nie poznawać kogoś po raz pierwszy. Jeżeli poznajemy np. nowego sąsiada, to użyjemy czasownika „kennen lernen”). 

Przykłady:
Ich habe ihn an seinem Gang erkannt.
Meine Mitarbeiter haben mich nicht erkannt, weil ich eine neue Frisur hatte.
Erkennst du die neue Nachbarin nicht? Wir haben sie gestern kennen gelernt.

etwas hinkriegen (lub hinbekommen) – poradzić sobie z czymś
Ich kriege diese Aufgabe hin.
Ich kann die Reifen nicht wechseln. Kriegst du das hin?

die Nummer ist unterdrückt – numer jest zastrzeżony
eine unterdrückte Nummer

ich frage mich durch – pytam (aby dokądś dotrzeć)

etw. erkunden – poznawać, sondować np. miasto albo teren
Haben Sie die Stadt schon erkundet?

den Überblick verlieren – stracić orientację, rozeznanie
Die Siedlung ist so groß, dass ich manchmal den Überblick verliere.

sich etw. einrichten – coś sobie urządzić, zaplanować

versorgt sein – być zaopatrzonym, mieć to, co potrzebne
Für das Wochenende auf jeden Fall versorgt.

brutscheln –smażyć się, dusić
Die Kartoffeln brutscheln schon in der Pfanne.

gar – ugotowany, usmażony, upieczony
Sind die Kartoffeln schon gar?

vorstehen – wystawać
Die Schranktür steht ein wenig vor.

das Eis am Stiel – lód na patyku

verwirtschaften – zużyć, wykorzystać
Meistens kann ich alles verwirtschaften, was ich in der Küche habe
„Eines Sonntags”. Cz. 4

„Eines Sonntags”. Teil 1

Dzisiaj zaczynam na blogu nową serię, mianowicie serię tekstów mojego autorstwa ze słownictwem używanym przez Niemców na co dzień. Jest to słownictwo nie tyle potoczne, co właśnie codzienne, którego nie znajdziemy w większości podręczników. Pod tekstem znajdziecie tłumaczenie słówek i zwrotów zaznaczonych tłustym drukiem.

Czy słownictwo jest dla Was ciekawe? Czy chcecie poczytać więcej tekstów tego rodzaju wraz z wyjaśnieniami do słownictwa?

Als ich aufgestanden bin, habe ich in der Küche eine streichfähige Butter gesucht, dann zwei Scheiben Brot getoastet. Draußen war es ganz schön frisch, so musste ich noch eine Jacke suchen. Alles wäre einfacher gewesen, wenn ich Ordnung gemacht hätte. Beim Frühstück habe ich einen Film eingeworfen. Es war Sonntag, so hatte ich Zeit. Der Vorspann war ziemlich langweilig, inzwischen habe ich noch einer Freundin getextet. Der Hund des Nachbarn kläffte laut, wie immer. Der Kaffee war schon am Werden.



Ich habe mich hier immer noch nicht eingelebt. Ich musste nach X umziehen, weil ich hier eine tolle, vielversprechende Stelle bekommen hatte. So hatte ich mir einen gescheiten Beruf vergriffen… zumindest haben es meine Eltern immer wieder wiederholt. Gut, dass Sonntag heute ist. Normalerweise stehe ich zu spät auf und rase mit hängender Zunge zur Arbeit. Das macht mir nichts aus, weil ich dann bei Gelegenheit ein Training habe. Heute ist das nicht der Fall. Meine Katze würdigte mich keines Blicks, sie schlief niedlich, während ich am Kaffeetrinken war. Nein, sie rührt sich nicht, aber sie hängt sehr an mir. „Hm, morgen muss ich für dich unbedingt Katzen-Sticks kaufen“. Ich gucke den Film und esse ein Käsebrot, dazu Wurstaufschnitt. Ich würde liebes ein belegtes Brötchen essen, aber die Brötchen sind alle. Später vielleicht ein Joghurt mit Beerenmischung. Ich habe zu viel Brot gekauft, muss es scheibenweiseeinfrieren. Nach knapp 2 Stunden geht der Film zu Ende, ich sitze und höre Musik. Die Musik klingt langsam aus, wenn ich mein Handy höre. Es ist eine Freundin. Sie redet viel über Nebensächlichkeiten, sie verzettelt sich immer, aber sie sagt keinen Ton von unserem Streit am Freitag. Inzwischen esse ich meinen Joghurt. Wie immer muss ich den Tisch wischen, weil ich ihn besudelthabe. Ich will einen Spaziergang machen. Bei Gelegenheit könnte ich frankierte Briefe reinwerfen. Von Mal zu Mal schicke ich noch Briefe. Normalerweise lege ich keinen Wert auf Äußerlichkeiten, aber vielleicht ziehe ich heute doch etwas Schönes an. Der Rock rutscht runter, ich habe kürzlich abgenommen. Und der Knopf ist abgegangen…  Später nähe ich ihn an. Hm, wie immer ein langes Hin und Her, um Sachen zu finden, die nicht zerknittert sind. 

DER WORTSCHATZ: 

streichfähig – nadający się do smarowania (najczęściej masło)

frisch – najczęściej używamy tego słowa w znaczeniu „świeży”, ale jedno z jego innych znaczeń to „chłodny”

einen Film einwerfen – wrzucić film

der Vorspann – czołówka, np. filmu lub serialu

jemandem texten – wysłać do kogoś wiadomość

kläffen – ujadać, „der Kläffer” to ujadający kundel

am Werden – w trakcie robienia, przygotowywania, „der Kaffee ist am Werden” oznacza, że kawa już się robi

gescheit – sensowny, rozsądny

sich einen gescheiten Beruf vergreifen – przyswoić sobie sensowny zawód

mit hängender Zunge – z wywieszonym językiem

das macht mir nichts aus – nie szkodzi, nie przeszkadza mi to

jemanden keines Blicks würdigen – nie raczyć na kogoś spojrzeć

niedlich – śliczny, milutki

sich rühren – ruszać się, poruszać się

der Wurstaufschnitt – pokrojona wędlina. W sklepie można kupić np. „einen gemischten Wurstaufschnitt” – oznacza to, że dostajemy po kilka plasterków z każdego rodzaju wędliny czy z wybranych rodzajów

ein belegtes Brötchen – kanapka (z bułki, bo kanapka z chleba to „ein belegtes Brot”)

alle sein – skończyć się, np. kiedy powiem „Das Brot ist alle” oznacza to, że chleb się skończył

die Beerenmischung – mieszanka owoców jagodowych, można kupić taką mieszankę np. mrożoną. W skład wchodzą owoce, które mają w nazwie „Beere”, np. die Erdbeere – truskawka”, „die Heidelbeere –borówka”, „die Stachelbeere – agrest”, „die Himbere – malina”, „die Johannisbeere – porzeczka”

scheibenweise – kromkami, w kromkach

ausklingen – wybrzmiewać, dobiegać końca

sich verzetteln – rozmieniać się na drobne, rozdrabniać się

keinen Ton von etw. sagen – nie wspomnieć o czymś

besudeln – poplamić

frankierte Briefe – listy z nalepionymi znaczkami

das Hin und Her – ciągły ruch, ciągłe wchodzenie i wychodzenie, wiele zachodu z czymś

zerknittert – pomięty, pognieciony 
Oktoberfest, czyli święto piwa

Oktoberfest, czyli święto piwa

Oktoberfest, czyli chmielne dożynki, a dosłownie „październikowe święto”, to jedna z ulubionych rozrywek Niemców. Odbywają się one w Monachium (München). Można powiedzieć, że to największe piwne święto na świecie (auf der Welt). Oktoberfest można zaklasyfikować jako festyn ludowy. Co roku spożywa się tam około 5 milionów litrów piwa (Bier), które jest sprzedawane (verkauft) w jednolitrowych kuflach. W tym roku święto trwało od 22 września (September) do 7 października (Oktober) – było to 179. Oktoberfest. Dla Niemców to okazja do założenia tradycyjnego stroju. Na Oktoberfest nie brakuje oczywiście również turystów.

Na wikipedii znalazłam krótką historię Oktoberfest:

Festyny nazywane Oktoberfestem nie były w Bawarii rzadkością. Ich celem było zużycie piwa z mijającego sezonu browarskiego, zanim rozpoczęto warzyć nowe. Ponieważ Bawarskie Prawo Czystości z 1516 roku zezwalało na warzenie piwa tylko od 29 września do 23 kwietnia, przypadały tego typu festyny właśnie na okres przełomu września i października.

Monachijski Oktoberfest cieszy się już ponad 200-letnią tradycją. Z okazji ślubu bawarskiego księcia Ludwika, późniejszego króla Bawarii i jego wybranki, księżniczki Therese von Sachsen-Hildburghausen, który odbył się 12 października 1810, zorganizowane zostały na łąkach przed murami miasta (dzisiejsza Theresienwiese, „Błonia Teresy”) wyścigi konne. Ponieważ książę Ludwik pasjonował się starożytnością zawody odbyły się w stylu starożytnych igrzysk olimpijskich. W początkowych latach monachijski Oktoberfest miał przede wszystkim sportowy charakter. Ponieważ impreza cieszyła się dużą popularnością wśród mieszkańców miasta, dwór królewski zadecydował o powtórzeniu wyścigów rok później o tej samej porze i tak zrodziła się tradycja monachijskiego Oktoberfestu. Ze względu na zawikłanie Bawarii w wojnach napoleońskich w 1813 roku po raz pierwszy zrezygnowano z festynu. Przerwy w tradycji nastąpiły również w 1854 i 1873 ze względu na epidemię cholery, w 1866 roku z powodu wojny siedmiotygodniowej i w 1870 wojny francusko-pruskiej.

 Pod koniec XIX wieku monachijski Oktoberfest nabierał coraz bardziej charakteru jaki ma dzisiaj. W 1880 roku władze miasta zezwoliły na sprzedaż piwa.

 Aby wykorzystać ostatnie ciepłe dni jesieni Oktoberfest przeniesiono w 1872 na koniec września. Wprawdzie nie obowiązują stałe daty rozpoczęcia i końca, mimo to, regułą jest, że festyn może zacząć się tylko po 15 września, a jego koniec musi przypadać na pierwszą niedzielę października. Od 2000 roku weszła w życie dodatkowa reguła, w razie, gdy pierwsza niedziela października przypada na 1 lub 2 października, Oktoberfest przedłużany jest automatycznie do Święta Zjednoczenia Niemiec, które świętowane jest 3 października. Oktoberfest trwa zatem co najmniej szesnaście, a najwyżej osiemnaście dni.

Na youtube znalazłam video na temat Oktoberfest:

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=j3yw0shL79U

Na interii znalazłam kilka zdjęć z Oktoberfest z 2011 roku:

Zachęcam do wykorzystania tego tematu na lekcjach niemieckiego. Czy nie jest ciekawy? Można wykorzystać filmy i zdjęcia i w ten sposób przybliżyć uczniom jedną z najbardziej znanych niemieckich tradycji.

Tu jest oficjalna strona Oktoberfest:

http://www.oktoberfest.de/de

Zbiór plakatów Oktoberfest od 1952 roku:

http://www.wiesnplakat.de/index.htm

Czy nie byłoby wspaniale, gdyby uczniowie sami zaprojektowali plakat na 2013 rok? To może być dla nich świetna zabawa.

Pod kolejnym linkiem znajdziemy plik dźwiękowy o Oktoberfest, czyli mamy też coś do słuchania:

http://www.goethe.de/lrn/prj/gad/fuo/deindex.htm

A tu znajdziemy trochę faktów o Oktoberfest 2011. Uczniowie mogą np. zgadywać, ile litrów piwa wypito albo ilu ludzi przybyło:

http://www.oktoberfest.de/de/

Wydawnictwo Klett oferuje nam lekcję na temat Oktoberfest:

http://www.edition-deutsch.de/lernwerkstatt/tipps/muenchen.php3

Tu bardziej zaawansowane ćwiczenie, w którym musimy dopasować tytuł do tekstu:

http://www.passwort-deutsch.de/lernen/band4/lektion21/aktivitaet06.htm

Jako ciekawostkę podaję link do strony, która nauczy nas bawarskiego dialektu:

http://www.bayrisch-lernen.de/

Oraz co nieco o bawarskiej kuchni:

http://www.dw.de/deftig-die-bayerische-k%C3%BCche/a-3618291-1

Jestem pewna, że taki temat będzie dla uczniów ciekawy. Możemy go dopasować do każdego poziomu nauczania.