Category: O mnie i mojej pracy

6

Lądowanie w Niemczech. Cz. 2

Jak już wspomniałam, w 2010 roku wyjechałam do Niemiec na stypendium Comeniusa. Cieszyłam się, że wyjeżdżam. Stypendium było na rok. W niemieckim gimnazjum prowadziłam samodzielne lekcje. Były to pomocnicze lekcje niemieckiego, ale obowiązkowe. Przeszłam prawdziwą szkołę życia, gdyż uczyłam dzieci w wieku 10-14 lat, co na początku było dla mnie bardzo trudne. Przeżyłam wiele ekstremalnych sytuacji,...

Czytaj cały wpis »
9

Jak znalazłam się w Niemczech? Cz. 1

Powyższe pytanie wiele razy pojawiało się w komentarzach, więc postanowiłam tu opisać moją drogę. Czy chciałam wyemigrować? Odpowiedź jest tylko jedna: nie. Po studiach chciałam znaleźć pracę w Polsce. Okazało się to jednak niemożliwe, gdyż nie miałam znajomości, a w moim regionie Polski bezrobocie jest wysokie. Np. na mojej dawnej ulicy już prawie nie ma młodych...

Czytaj cały wpis »
2

Weihnachtsmarkt w Trier

Dzisiaj wrzucam kilka zdjęć z jarmarku świątecznego w Trier, na którym byłam 2 lata temu. Może znowu pojadę za rok, żeby upić się grzanym winem i czymś tam jeszcze. Jak większość uczących się niemieckiego wie, Weihnachtsmarkt jest okazją do wczucia się w atmosferę zbliżających się świąt. Można na nim kupić napoje, jedzenie (nie tylko tradycyjne niemieckie),...

Czytaj cały wpis »
2

Katedra w Trier

Najpierw odpowiedzi na komentarze: 1. Napiszę post o tym, jak wylądowałam w Niemczech. Nie było to moim planem ani celem, ale teraz się z tego cieszę i nie chcę wracać do Polski. 2. Od stycznia posty będą pojawiać się nieco częściej. Teraz mam mnóstwo pracy. Pierwotnie miałam plan leniuchowania na świętach w samotności, ale praca to...

Czytaj cały wpis »
10

Weihnachtsmarkt odwołany

Kiedy planuję coś długofalowo, to praktycznie nigdy się nie udaje, tak więc stało się i tym razem. Długo planowałam jazdę na Weihnachtsmarkt w Trier na 7 grudnia, ale oczywiście coś mi stanęło na przeszkodzie. Cały dzień będę w pracy, w nocy też. Wcześniej pracowałam 15-16 h na dobę, teraz zrobiły się z tego 24 h. Muszę...

Czytaj cały wpis »
9

Rynek Główny w Trier

Trier (Trewir) to chyba moje ulubione miasto. Zaledwie godzinę drogi ode mnie pociągiem, ale nie byłam tam już od dwóch lat. Kiedy sprowadziłam się do mojej mieścinki, to na początku często jeździłam do Trier do biblioteki uniwersyteckiej, żeby zbierać materiały do doktoratu, z którego potem jednak zrezygnowałam. W grudniu zwykle jeździłam do Trier częściej, żeby zobaczyć...

Czytaj cały wpis »
5

Most w Traben-Trarbach

Dzisiaj chciałabym napisać kilka słów o moście w moim mieście:     Most łączy dwie części miasta: Traben z Trarbach. Jest jedyną drogą z jednej części miasta na drugą. Widok z niego jest taki:       Bardzo lubię iść przez most, chociaż w lecie znacznie utrudniają to tłumy turystów. Nie lubię iść przez niego w...

Czytaj cały wpis »
4

25 faktów o mnie

Skoro ten temat jest na blogach popularny, to i ja się przyłączam. 1. Jestem pracoholiczką. Jeszcze nigdy nie wzięłam urlopu, pracuję od poniedziałku do niedzieli i nie umiem odpoczywać. Dlatego jestem samotnikiem.2. Bardzo lubię uczyć. Już od dziecka nie wyobrażałam sobie innego zawodu.3. Zawsze nienawidziłam tłumaczyć, ale ostatnio zaczynam to lubić.4. Lubię pisać teksty czy artykuły...

Czytaj cały wpis »
3

Kurs polskiego

Jest niedziela, a ja wstałam o 7:50. No cóż, muszę iść do pracy. Pracuję, kiedy mi się podoba, więc dzisiaj pójdę sobie wcześniej. To nie może zaszkodzić. O tym, że uczę polskiego w Volkshochschule, pisałam już tutaj: Doświadczenia zawodowe. Cz. 4 Jesienny kurs zaczął się 4 września. Pierwsze dwa spotkania poświęciłam na powtórki, gdyż jest to...

Czytaj cały wpis »
4

Tłumaczenia ustne

Póki jeszcze mam wenę, to napiszę kilka słów o tłumaczeniach ustnych. Wielu osobom się wydaje, że tłumaczenia pisemne są łatwiejsze, bo jest wtedy czas na zastanowienie się i na dokładną analizę każdego zdania. Ja myślę jednak, że łatwiej jest tłumaczyć ustnie. Często to robię i nie sprawia mi to żadnej trudności. Tłumaczyłam ustnie już w różnych...

Czytaj cały wpis »