Temat granic między poziomami często jest niejasny dla uczących się i myślę, że dla wielu nauczycieli też.

Zanim zacznę, dodam, że:

  • odnoszę się tutaj przede wszystkim do egzaminów Goethe-Institut, ponieważ bardzo dobrze je znam;
  • odnoszę się również do mojego wieloletniego doświadczenia w nauczaniu i do znajomości dużej ilości podręczników. To, co piszę, nie jest więc wyssane z palca;
  • odnoszę się do doświadczeń moich uczniów, którzy brali i biorą udział w kursach językowych, zdawali egzaminy językowe lub uczą się do nich;
  • odnoszę się oczywiście również do GER (Gemeinsamer europäischer Referenzrahmen für Sprachen – Europejski System Kształcenia Językowego)

 

Co oznacza, że mam poziom A1?

  • Potrafię zrozumieć i używać codziennych wyrażeń ukierunkowanych na zaspokojenie konkretnych potrzeb (czyli np. zapytać, czy ktoś może podać mi szklankę wody);
  • Potrafię przedstawiać siebie i innych, podając najważniejsze informacje;
  • Potrafię wdać się w prostą rozmowę, zakładając, że druga osoba mówi powoli i jest chętna do pomocy.

Często spotykam się ze stwierdzeniem, że certyfikat A1 jest niepotrzebny i po co go robić. Nie mogę się z tym zgodzić, ponieważ jest on bardzo potrzebny przedstawicielom wielu narodowości w celu uzyskania wizy pozwalającej na przebywanie w Niemczech. Oczywiście jeśli ktoś z UE uczy się niemieckiego w Niemczech, to częściej celuje od razu w egzamin B1 – aby mieć potwierdzenie znajomości języka pozwalającej na samodzielną komunikację lub aby uzyskać niemieckie obywatelstwo. Europejski Trybunał Sprawiedliwości swego czasu postanowił, że certyfikat A1 jest konieczny do łączenia tureckich rodzin (nie wiem, czy ta reguła obowiązuje obecnie).

Jeśli chodzi o certfikat A1 Goethe-Institut, to zakładane jest, że egzaminatorzy są gotowi pomóc zdającym. Ten egzamin ma zachęcać, a nie zniechęcać. Nie oznacza to jednak, że każdy uzyskuje taki certyfikat, bo jeśli ktoś udzieli odpowiedzi całkowicie niezwiązanej z pytaniem, to oczywiście nie zda. Widoczna jest jednak chęć pomocy u egzaminatorów – od A2 nie ma już takiego luksusu. Na A1 najważniejsza jest komunikacja – egzaminatorzy powinni rozumieć zdających. Nawet jeśli wypowiedź jest „niezdarna”, ale zrozumiała, to egzamin jest zdany.

Materiały A1 

Tutaj możecie obejrzeć na YouTube przykład egzaminu ustnego:

Goethe-Zertifikat A1

Na tych stronach możecie pobrać przykładowe egzaminy A1:

telc A1

OESD A1

Goethe-Institut A1

Tutaj znajdziecie listę ze słownictwem na A1:

Wortliste A1

Co oznacza poziom A2?

Nie można tu mówić jeszcze o samodzielnym stosowaniu języka (to następuje dopiero od B1), ale jeśli mam poziom A2, to:

  • Potrafię rozmawiać o tematach mi bliskich, dobrze znanych, jak rodzina, zakupy, praca;
  • Potrafię komunikować się w sytuacjach rutynowych;
  • Potrafię rozmawiać o tematach takich jak praca czy wykształcenie, jednak w sytuacjach związanych z bezpośrednimi potrzebami.

Na poziomie A2 mamy nieco większy zakres tematyczny, na części ustnej i pisemnej trzeba udowodnić samodzielne stosowanie języka, jednak w podstawowym zakresie. Na egzaminach Goethe-Institut uczącym się wiele problemów sprawia czytanie i słuchanie – tutaj trzeba już rozumieć szczegóły i bardzo dobrze mieć opanowane słownictwo na A2.

Materiały A2

Tutaj znajdziecie przykładowe egzaminy:

telc A2

OESD A2

Goethe-Institut A2

Lista ze słownictwem A2:

Wortliste A2

Przykładowy egzamin ustny A2:

Goethe-Zertifikat A2

Jak długo zajmuje osiągnięcie danego poziomu?

Na to pytanie oczywiście nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, ale można założyć, że jest to około 200 godzin nauki (jeśli chodzisz na intensywny kurs – codziennie 4,5 godzin, od poniedziałku do piątku, przez dwa miesiące + praca w domu). W praktyce części osób wystarcza taka ilość godzin do zdania egzaminu, ale niekoniecznie do rzeczywistego osiągnięcia poziomu językowego. Moim zdaniem szybkie tempo, czyli intensywne kursy, często są zgubne dla uczących się, ponieważ pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Na co dzień otrzymujemy spore dawki materiału i mało osób jest w stanie ten materiał dobrze opanować. Po kursie nie każdy ma czas na poświęcenie nawet dwóch godzin dziennie na naukę, bo oczywiście są również inne obowiązki.

Dlatego: Jeśli masz czas, jeśli nie spieszysz się z uzyskaniem certyfikatu, zwolnij tempo nauki, nie zaniedbując niczego.

Jak to jest z podręcznikami? Czym sugerują się ich autorzy, planując rozkład materiału?

Są podręczniki bardziej obszerne (jak „Schritte”), są podręczniki mniej obszerne (jak „DaF leicht”). Dlatego oczywiście można zastanawiać się, dlaczego jeden podręcznik na A1 jest taki cienki, a drugi taki gruby.

Muszę powiedzieć, że z „cienkimi” podręcznikami jestem ostrożna – często rzeczywiście zawierają one za mało ćwiczeń, ale wtedy nauczyciel musi używać dodatkowych materiałów. Tak to już jest, że nie możemy porównać podręcznika cienkiego z podręcznikiem, który składa się z dwóch obszernych tomów. Oczywiście absolutnie nie mogę stwierdzić, że grubość jest decydująca, ale siłą rzeczy jest tak, że w mało obszernym podręczniku nie upchniemy wielu ćwiczeń – tak, jak wspomniałam, nauczyciel musi wtedy korzystać z wielu dodatkowych materiałów, np. z dodatkowego repetytorium gramatycznego. Większość nauczycieli i tak korzysta z wielu źródeł.

Co do samych treści, to tak to już jest, że czasowników modalnych uczymy się na poziomie A1, zaś ich subiektywnego znaczenia na poziomie B2. Gdybym pisała swój ogólny podręcznik do niemieckiego, to zebrałabym wszystkie podręczniki, jakie mam i w razie wątpliwości, gdzie umieścić dane zagadnienie, porównywałabym jeden podręcznik z drugim. Pisząc swój podręcznik, sugerowałam się doświadczeniem w nauczaniu. W ćwiczeniach tłumaczeniowych zawsze określałam poziom, gdyż było dla mnie jasne, że np. bardziej skomplikowane przykłady nominalizacji pojawiają się na poziomie C1. Tu znajdziecie link do mojego podręcznika:

Niemiecki. Ćwiczenia gramatyczne

W kolejnym poście zajmę się poziomami B1 i B2.