Egzaminy z mojej perspektywy nauczyciela

Egzaminy z mojej perspektywy nauczyciela

W serii „Egzaminy z niemieckiego” (wszystkie teksty znajdziecie tutaj) przyszedł czas na moją perspektywę nauczyciela. Posiadam licencje Goethe-Institut dla poziomów od A1 co C1. Przygotowywałam do egzaminów wiele osób, a najwięcej doświadczeń zebrałam, pracując w Centro de idiomas (Centrum języków) firmy Volkswagen w Meksyku. Centro de idiomas jest oficjalnym partnerem Goethe-Institut i dlatego osoby uczące się tam zdawały egzaminy właśnie Goethe-Institut.

Tutaj znajdziecie oficjalną stronę Centro de idiomas.

Pracowałam w największej filii VW na świecie (w mieście Puebla), tam, gdzie odbywała się produkcja samochodów. Było więc tak, że uczniowie przychodzili na zajęcia do centrum językowego w trakcie pracy, po niej lub przed nią. Pracowałam na pełen etat, więc o przygotowaniu do egzaminów dowiedziałam się całkiem sporo. Poza tym w soboty przejmowałam zastępstwa w szkołach VW w mieście (Zavaleta, San Manuel, Diagonal).

W tym tekście odniosę się jednak do wszystkich moich doświadczeń zebranych w nauczycielskiej karierze.

Zacznę od moich błędów, na których bardzo dużo się nauczyłam. Na początku mojej drogi jako nauczycielka niemieckiego nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak ważne jest planowanie. Wychodziłam z założenia, że skoro na lekcji prawie nigdy nie realizuje się tego, co jest zaplanowane, to nie warto planować. To było oczywiście błędne założenie i szybko się go pozbyłam. Dlaczego myślałam w ten sposób? Lekcje zawsze miałam zaplanowane, ale w ich trakcie zauważałam, że mało kiedy plan był zrealizowany, bo uczniowie zadawali dużo pytań, bo czegoś nie rozumieli, bo musiałam wracać do starych zagadnień. A przecież program musiał być zrealizowany, więc szybko zrozumiałam, że owszem – powinnam odpowiadać, wyjaśniać, ale tak, aby nie rozwalało to początkowej koncepcji.

W przygotowaniu do egzaminów planowanie jest niezwykle ważne, wielokrotnie o tym pisałam. Oczywiście inaczej jest, kiedy lekcje są indywidualne, a inaczej, kiedy nauczyciel pracuje w szkole publicznej czy prywatnej. Nie zmienia się to, że należy zaplanować czas na ćwiczenie wszystkich sprawności językowych oraz na symulację egzaminu.

Drugim błędem było zbyt rzadkie rozmawianie z uczniami o strategiach egzaminacyjnych. Czasem wyglądało to tak, że uczeń, który wcześniej oblał dany egzamin i jeszcze raz się do niego przygotowywał, potrafił udzielić więcej wskazówek niż ja.

Te doświadczenia doprowadziły do tego, że zaczęłam przywiązywać wagę do metod uczenia się oraz że zrozumiałam, jak ważna jest pozytywna motywacja. UWAGA! Pozytywna motywacja. Istnieje również motywacja negatywna, która też ma swoje zalety, ale oczywiście lepiej mieć pozytywną. Od kilku lat intensywnie zajmuję się metodami oraz strategiami uczenia się. Szkoda, że we współczesnej szkole nadal tak mało się o nich mówi. 

Zrozumiałam, że uczenie się na pamięć do niczego nie prowadzi. Zrozumiałam, że szkoła w dużej mierze zniszczyła moją młodość. Właśnie dlatego że nauczyciele kazali się uczyć (i chwała im za to!), ale nikt mi nie mówił, jak mam się uczyć. W rezultacie spędzałam nad książkami tyle godzin, że teraz żal mi siebie samej. Czasu już nie cofnę, ale chcę pomagać innym. Ktoś mógłby powiedzieć: „Trzeba było się tyle nie uczyć”. Oczywiście, ale mimo wszystko nie żałuję, że się tyle uczyłam, bo przecież nie wszystkiego uczyłam się na pamięć. Wiele rzeczy rozumiałam, wiele zapamiętałam i pamiętam do dziś. Oczywiście trzeba trenować pamięć, ale nie uczeniem się na pamięć. 

Cieszę się, że teraz, jako nauczycielka, jestem tego świadoma i że będę mogła pomóc mojej córce. Bo daję słowo, że jeśli kiedyś ktokolwiek powie do niej: „Naucz się tego na pamięć”, to nóż otworzy mi się w kieszeni. Chcę, żeby wiedziała wiele rzeczy, żeby uczyła się efektywnie, a nie żeby godzinami, całymi dniami siedziała nad książkami.

Dlaczego to piszę? Aby uświadomić Wam, drogie Czytelniczki i drodzy Czytelnicy, że uczenie się na pamięć naprawdę do niczego nie prowadzi i że w ten sposób nie zdacie egzaminu (no chyba że będziecie mieć szczęście) i że w dłuższej perspektywie nie przysłuży się to komunikacji w języku obcym.

Na początku mojej drogi rzeczywiście nie mówiłam uczniom, jak mają się uczyć. Na szczęście potem wiele rzeczy zrozumiałam i już nie popełniałam tego wielkiego błędu. 

Z perspektywy nauczyciela egzaminy to mnóstwo roboty papierkowej, wypełnianie dokumentów, sprawdzanie, czy wszystko się zgadza oraz oczywiście ocenianie. Goethe-Institut dokładnie określa normy (zresztą inne centra zapewne też), jednak nie bez powodu na egzaminach obecni są dwaj nauczyciele. Jeśli nie zgadzają się w ocenie, to muszą dojść do porozumienia i zawrzeć kompromis. Tak samo jest na egzaminach pisemnych: jeden nauczyciel ocenia, potem drugi i ponownie – jeśli ocenili inaczej, to muszą dojść do porozumienia. Tylko na czytaniu i słuchaniu nie ma tych problemów, gdyż te części egzaminu składają się z zadań zamkniętych.

5 błędów popełnianych przy nauce do egzaminów

5 błędów popełnianych przy nauce do egzaminów

W serii „Egzaminy z niemieckiego” (wszystkie posty znajdziecie tutaj) napiszę dzisiaj o błędach, które popełniają osoby planujące podejście do egzaminu. Co skazuje je w dużym stopniu na oblanie egzaminu lub na niższą ocenę? Jakie trudności mogą wystąpić i jak należy zaplanować naukę, aby zwiększyć swoje szanse na sukces?

Przejdźmy do listy 5 częstych błędów:

  1. Pierwszym z nich jest nauka w ostatniej chwili. Nic odkrywczego, ale wiele osób rzeczywiście planuje podejście do egzaminu, a naukę „na poważnie” zaczyna tydzień przed egzaminem. Pisałam już o tym, jak ważna jest praktyka. Jeśli potrzebnych zwrotów zaczniemy uczyć się kilka dni przed egzaminem, małe jest prawdopodobieństwo, że rzeczywiście ich poprawnie użyjemy. Przy okazji przypomnę tekst z kilkoma radami dotyczącymi przygotowań:

Jak zdać egzamin ustny telc i Goethe-Institut?

2. Drugim częstym błędem jest zaniedbywanie nielubianych zadań czy jednej ze sprawności językowych. Czasami dzieje się tak, że ktoś ma trudności np. z rozumieniem ze słuchu, więc nie robi wystarczającej ilości zadań, „olewając” rozumienie ze słuchu. Niepoprawne rozwiązywanie zadań dodatkowo oczywiście zniechęca, ale jedno jest pewne: Dana sprawność językowa nie rozwinie się, nie wzniesie się na wyższy poziom, jeśli nie będziemy nad nią systematycznie pracować i poświęcając jej wystarczająco czasu.

3. Dużym błędem jest nieplanowanie nauki. Idealnie przygotowania do egzaminu powinny wyglądać tak:

  • wybór centrum egzaminacyjnego i daty (zwykle kilka możliwych dat w ciągu roku);
  • jeśli chodzimy na kurs, to z planowaniem jest łatwiej. Mamy nauczyciela i podręczniki. Jeżeli przygotowujemy się samodzielnie, to należy zaplanować naukę i poradzić się co do podręcznika;
  • planujemy wystarczającą ilość czasu na przygotowania – miesiąc to najczęściej za mało;
  • nie zaniedbujemy żadnej ze sprawności językowych;
  • rozwiązujemy jak najwięcej testów modelowych – tak jak na egzaminie, czyli najlepiej ustawić sobie budzik. Może na początku można poświęcać 4 godziny na 2-godzinny egzamin, ale z czasem należy rozwiązywać testy w czasie takim, jaki mamy do dyspozycji na egzaminie.

4. Odpowiednio wcześnie należy zorientować się co do centrum egzaminacyjnego i co do dat. Czasami ktoś zakłada przystąpienie do egzaminu w danej szkole, a potem okazuje się, że nie ma ona licencji do egzaminowania.

5. Często zdający rozwiązują za mało testów próbnych lub nie rozwiązują ich wcale. Nieznajomość struktury egzaminu jest dużym błędem. Jeśli dobrze wiemy, jak wygląda egzamin, zadania rozwiązujemy szybciej i poziom stresu na pewno jest niższy.

 

Opis obrazka po niemiecku. Potrzebne słownictwo

Opis obrazka po niemiecku. Potrzebne słownictwo

Słownictwo z dzisiejszego wpisu przyda się nie tylko osobom przygotowującym się do egzaminów. Myślę, że będzie praktyczne dla wszystkich. Przypominam, że posty z serii „Egzaminy z niemieckiego” znajdziecie tutaj.

Auf dem Foto / Bild sehe ich… – Na zdjęciu widzę…

Auf dem Foto / Bild sieht man… – Na zdjęciu widać…

Auf dem Foto / Bild ist/sind … zu sehen. – Na zdjęciu jest/są do zobaczenia…

Das Foto/Bild zeigt… – Zdjęcie pokazuje…

Auf dem Foto/Bild ist/sind … dargestellt. – Na zdjęciu jest/są przedstawieni…

Es geht hier um… – Chodzi tutaj o…

Es handelt sich um… – Chodzi o…

Alle Bilder verbindet ein Thema. – Wszystkie zdjęcia łączy jeden temat.

im Vordergrund – na pierwszym planie

im Hintergrund – na drugim planie

in der Mitte – na środku

hinten – z tyłu

vorne – z przodu

links/auf der linken Seite – na lewo/po lewej stronie

rechts/auf der rechten Seite – na prawo/po prawej stronie

in der linken oberen Ecke – w lewym górnym rogu

in der linken unteren Ecke – w lewym dolnym rogu

in der rechten oberen Ecke – w prawym górnym rogu

in der rechten unteren Ecke – w prawym dolnym rogu

Meiner Meinung / Ansicht nach – moim zdaniem

Meiner Auffassung nach – moim zdaniem

Meines Erachtens – moim zdaniem

Ich denke, dass… – myślę, że…

Ich meine, dass… – sądzę, że…

Ich vermute, dass… – przypuszczam, że…

wahrscheinlich – prawdopodobnie

vielleicht – może

Jak uczyć się słówek? Metody nauki. Część 1

Jak uczyć się słówek? Metody nauki. Część 1

Post na temat tego, jak uczyć się słówek, był długo oczekiwany przez wielu Czytelników. Dostawałam o to pytania zarówno w mailach, jak i na Facebooku. Zanim przejdę do tematu, zachęcam Was do zaglądnięcia do następujących postów:

Metody nauki

Jak ja uczę się języków obcych?

Jak uczyć się języków obcych? Moje doświadczenia

Jak uczyć się języków obcych? Moje metody

O immersji językowej

O pożeraczach czasu

Samodzielna nauka języka obcego

Oto kilka pomysłów i rad:

Warto szukać pomysłów w podręczniku. W nowych podręcznikach (chociażby „Motive” albo „Aussichten”) znajdują się liczne rady dotyczące uczenia się. Nie omijaj tych stron, poczytaj o wskazówkach dotyczących uczenia się.

Popularną metodą na zapamiętanie rodzajników są kolory. Wybierz kolory i oznaczaj rodzajniki, np. der na niebiesko, die na zielono, das na czerwono. Może będzie łatwiej je zapamiętać?

Zapamiętanie rodzajników przysparza dużo trudności ze względu na różnice między polskim a niemieckim. Polecam sporządzić sobie tabelkę i wpisywać do jednej kolumny rodzajniki pokrywające się z polskim (np. der Tisch – stół), a do drugiej kolumny rodzaje różniące się (np. das Haus – dom).

Można kupić gotowe fiszki, ale można też zrobić swoje i może to właśnie będzie dla wielu osób bardziej efektywne? Wielu uczących lepiej zapamiętuje słówka, kiedy samemu je zapisuje. Poza tym można opracować fiszki do danego tematu i korzystać z nich, będąc np. w drodze do pracy.

Ręczne zapisywanie słówek naprawdę bardzo dużo daje, ja tak robię, ucząc się fińskiego. Zapisuję słówka i je grupuję. O mojej nauce fińskiego pisałam tutaj. Co mam na myśli, pisząc „grupowanie słownictwa”? Są to pojęcia nadrzędne i podrzędne. Pojęciem nadrzędnym może być np. „Essen”, a pojęciami podrzędnymi będą „Milchprodukte” (produkty mleczne), „Obst” (owoce) czy „Backwaren” (pieczywo). Tak uporządkowane słówka można podzielić według rodzajników. Wtedy powinno być łatwiej je zapamiętać.

Dodatkowo nie można zapominać o uczeniu się w kontekście. Co z tego, że nauczymy się listy 1000 słówek, skoro nie wiemy, w jakich sytuacjach ich użyć? Już wielokrotnie pisałam o tym, że ucząc się słownictwa, warto tworzyć własne zdania. Jeśli coś odnosi się bezpośrednio do nas, łatwiej to zapamiętać. Tutaj bardzo ważną rolę odgrywają skojarzenia.

Warto jak najbardziej otoczyć się językiemtutaj odsyłam do tekstu o immersji językowej

To nie wszystkie metody, mam dla Was jeszcze kilka w zanadrzu. O tym następnym razem 🙂

 

 

Z jakich materiałów uczyć się do egzaminu C1?

Z jakich materiałów uczyć się do egzaminu C1?

W serii „Egzaminy z niemieckiego” (wszystkie posty z tej serii znajdziecie tutaj) przygotowałam dziś dla Was zestawienie materiałów pomocnych w nauce do egzaminu C1.

Zacznijmy od próbnych egzaminów. Tutaj znajdziecie materiały przygotowane przez Goethe-Institut, tu materiały do telc C1, natomiast w tym miejscu materiały do ÖSD C1.

Nie zapomnijmy o egzaminach ustnych, które można obejrzeć na YouTube, np. tu

Jakie podręczniki są pomocne w przygotowaniu? Oczywiście warto rozwiązywać jak najwięcej testów próbnych, np. z tych podręczników:

Informacja + możliwość kupna

Informacja + możliwość kupna

Informacja + możliwość kupna

Jakie podręczniki są pomocne w nauce ogólnego słownictwa i w podniesieniu poziomu do C1?

Polecam przede wszystkim te dwa:

  1. Aspekte neu C1 

Podręcznik ten został wydany w dwóch formach: albo osobno ćwiczenia i podręcznik – w każdym po 10 rozdziałów albo razem ćwiczenia i podręcznik – 2 tomy po 5 rozdziałów. Zarówno w podręczniku, jak i w ćwiczeniach znajdziemy dużo ćwiczeń egzaminacyjnych. Teksty nie są ani za łatwe, ani za trudne – w sam raz na C1. Płyta do ćwiczeń jest dołączona, ale płytę do podręcznika trzeba kupić osobno. Na stronie wydawnictwa możecie zajrzeć do podręcznika.

2. Erkundungen C1 

Bardzo obszerny, ambitny podręcznik. Jeśli dokładnie go przerobicie, to znajdziecie się na poziomie C1. To podręcznik i ćwiczenia w jednym tomie. Tutaj znajdziecie więcej informacji.

Jak podciągnąć gramatykę, aby rzeczywiście była na poziomie C1? 

Przede wszystkim warto przerobić podręcznik będący klasyką gatunku, czyli Lehr- und Übungsbuch der deutschen Grammatik”. Jest to popularna „Die Gelbe„. Podręcznik niemieckojęzyczny, zawiera wyjaśnienia oraz bardzo dużo ćwiczeń. Zeszyt z rozwiązaniami trzeba kupić osobno. Na stronie wydawnictwa możecie zajrzeć do podręcznika. 

Grammatik aktiv B2-C1

Podręcznik ten zawiera teorię oraz ćwiczenia. Jeśli macie zaległości z B2, z tym podręcznikiem je nadrobicie. Tu znajdziecie więcej informacji.

Grammatik mit Sinn und Verstand 

O podręczniku „Grammatik mit Sinn und Verstand” pisałam już na mojej stronie, a ten post znajduje się w tym miejscu.

Pisałam również o egzaminie Test DaF, który również jest na poziomie C1: Test DaF: egzamin i moje doświadczenia

 

Jak znajduję czas na naukę? O pożeraczach czasu

Jak znajduję czas na naukę? O pożeraczach czasu

Niedawno pisałam o tym, dlaczego i gdzie uczę się fińskiego. Ten wpis znajdziecie tutaj. Natomiast tu znajdziecie wszystkie wpisy o metodach nauki. Temat dzisiejszego tekstu ma dużo wspólnego z moim czasem na naukę.

Myślę, że zmorą wielu osób są pożeracze czasu. Prawie każdy swoje ma. U mnie kiedyś były to media społecznościowe, dlatego napiszę o tym, z jakich powodów prawie wcale ich nie używam.

Kiedyś spędzałam dużo czasu na Facebooku. Jednak przyszedł pewien dzień około 5 lat temu, kiedy wieczorem, krótko przed pójściem spać, stwierdziłam, że nic pożytecznego nie zrobiłam. Całe popołudnie spędziłam na Facebooku i nic dobrego z tego nie wynikło. W tamtym momencie postanowiłam drastycznie ograniczyć korzystanie z tego portalu.

Kiedy ktoś pyta mnie, czy nie chcę wiedzieć, co słychać u starych znajomych, odpowiadam: „W ogóle mnie to nie interesuje”. Jest to jak najbardziej zgodne z prawdą. Już od kilku lat nie przeglądałam ściany na Facebooku, bo myślę, że nie jest mi to do niczego potrzebne. Nie zauważyłam, żeby w ten sposób jakość mojego życia spadła. Wręcz przeciwnie. Utrzymuję kontakt z pewnymi osobami z dawnych czasów, ale nie komunikuję się z nimi przez Facebooka. Portalu używam przede wszystkim dla strony „Niemiecki po ludzku” oraz prowadząc grupę „Egzaminy z niemieckiego”. Jestem co prawda jeszcze w kilku grupach, ale spędzam tam mało czasu. Jeśli zauważam, że z danej grupy już nie korzystam, to wypisuję się z niej.

Nigdy nie przeglądam Instagrama ani nie oglądam Insta stories. Być może niektóre treści by mnie zainteresowały, ale uważam, że oglądanie zdjęć 10 razy na dzień nie poprawi jakości mojego życia. Nie pamiętam, kiedy ostatnio przeglądałam Instagrama. Używam go tylko dla profilu „Niemiecki po ludzku”.

Rzadko korzystam ze smartfona. Nie sprawdzam godziny na telefonie, lecz noszę „normalny” zegarek na ręce. Nie używam budzika w telefonie, mam zwykły tradycyjny budzik. Dla wielu osób jest to pułapka: chcą tylko sprawdzić, która jest godzina, a tu wyskakuje wiadomość od kogoś albo jakieś powiadomienie.

Prawie nigdy nie odpisuję na wiadomości od razu. Nie zauważyłam, żeby ktoś był zły z tego powodu. Nic się nie stanie, jeśli odpiszę po kilku godzinach. Na smartfona spoglądam dwa razy dziennie.

Niczego nie czytam na telefonie, nie przeglądam na nim Internetu. Zdaję sobie sprawę z tego, że spędzanie dużych ilości czasu na smartfonie ma negatywny wpływ na odcinek szyjny kręgosłupa. Odczuwam to już, kiedy odpisuję na wiadomości. Dlatego w ogóle nie mogę sobie wyobrazić czytania czegoś w Internecie, korzystając ze smartfona. Internet przeglądam tylko na komputerze.

Nie wrzucam moich zdjęć ani tym bardziej zdjęć mojej córki do Internetu. Nie sądzę, aby było to do czegokolwiek konieczne. Zdjęcia wysyłam kilku osobom i to wystarczy.

Oczywiście są wyjątki: Jeśli ktoś rozwija firmę i zdobywa klientów albo ma chore dziecko, z którym musi utrzymywać kontakt, to rozumiem, że potrzebuje telefonu.

Są też inne pożeracze czasu: może telewizja, może gry komputerowe, może spożywanie za dużej ilości jedzenia, może czytanie plotkarskich portali. Moim pożeraczem czasu były media społecznościowe, więc radykalnie zmieniłam swoje podejście i teraz mam świadomość tego, że nie marnuję cennego czasu. Zawsze powtarzam: Pieniądze mogę zarobić, ale zmarnowanego czasu już nie odzyskam.

Mam również taką zasadę, że około dwie godziny przed snem nie zerkam na komputer ani na telefon. Pozwala mi to na wyciszenie się przed zaśnięciem.

Odkąd zmieniłam swoje podejście do mediów społecznościowych, nie marnuję czasu. Staram się nie robić niczego, co nie wnosi wartości w moje życie. Tak, czasami też potrzebuję się „odmóżczyć”, ale wtedy oglądam coś w tv 🙂

Myślę, że większość osób ma różne pożeracze czasu. W nauce jest to zgubne, powoduje marnowanie ogromnej ilości czasu. Zawsze jesteśmy w stanie znaleźć czas, ale niestety nie zawsze właściwie nim gospodarujemy.

Karolina o niemieckim (C2) i o Niemcach

Karolina o niemieckim (C2) i o Niemcach

Karolina będąca na poziomie C1 i przygotowująca się do egzaminu Goethe C2 na moją prośbę podzieliła się swoim doświadczeniem związanym z niemieckim i Niemcami. Karolina bardzo dobrze zna slang berliński oraz język młodzieżowy. Tutaj możecie znaleźć wszystkie posty z serii „Egzaminy z niemieckiego”, natomiast tu poczytacie o innych uczących się niemieckiego.

Karolina odpowiedziała na następujące pytania:

  1. Czy masz jakiś certyfikat potwierdzający znajomość niemieckiego?

Certyfikatu nie mam. Przez kilka miesięcy chodziłam na prywatne lekcje, właściwie na „wyjaśnianie zagadnień”, których nie rozumiałam. Pani, która mnie uczyła, robiła egzaminy i mówiła, na jakim poziomie jestem. To była Niemka, która wykładała germanistykę w Berlinie.

  1. Kiedy i dlaczego zaczęłaś uczyć się niemieckiego?

Uczę się od maja 2017 (kiedyś w gimnazjum się uczyłam, ale nie było postępów).

  1. Czy możesz opowiedzieć coś o swojej pracy i wykształceniu?

Jestem grafikiem komputerowym (to moje hobby), zaś z wykształcenia jestem kasjerką. Ponad pół roku pracowałam jako fotograf w salonie fotograficznym w Berlinie, rok na pół etatu w drukarni i dla Ministerstwa Turystyki jako grafik też w Berlinie. Aktualnie nie pracuję.

  1. Co dał Ci językowo pobyt w Niemczech? Jaką widzisz różnicę w stosunku do czasu sprzed wyjazdu?

W krótkim czasie opanowałam słownictwo oficjalne, poprawną wymowę, slang i regionalizmy. Jest duża różnica. Mieszkałam u rodziny niemieckiej i nie było możliwości kontaktu w innych językach, więc szybko opanowałam niemiecki.

  1. Co lubisz w Niemczech i Niemcach, a czego nie?

Mieszkałam w Berlinie, więc tylko o tym opowiem. Lubię otwartość Niemców na inną kulturę i ich wyrozumiałość.

Nie lubię poniewierania Polaków, małych posiłków przy zakwaterowaniach, surowości dla osób wynajmujących pokój.

  1. Co da Ci certyfikat C2? Dlaczego chcesz go mieć?

Pozwoli mi szukać pracy „na szerszym polu”. Mam na myśli pracę nie tylko jako grafik, ale i w innych dziedzinach (np. kasjer, informatyk, sekretarka). W Niemczech Polacy są bardzo poszukiwani jako pracownicy, a Niemcy dużo pieniędzy inwestują w Polsce, więc warto powalczyć o ten certyfikat.

  1. Jak przygotowujesz się do egzaminu? Samodzielnie czy chodzisz na kurs?

Przygotowuję sie sama, a kiedy mam z czymś problem, proszę znajomych, żeby mi wytłumaczyli. Mam prawie codzienny kontakt z Niemcami oraz z osobami mieszkającymi w Niemczech.

Mój komentarz: Karolina w bardzo krótkim czasie osiągnęła wysoki poziom – mój szacunek i moje gratulacje. Trudno jest opanować slang, ale na pewno warto go znać, bo o wiele łatwiej dogadać się z miejscowymi – wiem to z doświadczenia. Niestety nadal jest tak, że Polacy uchodzą za gorszych – nie uogólniam, nie wszyscy Niemcy tak myślą, ale wielu niestety tak. Jeśli jakiś Niemiec nie był w Polsce, to często sądzi, że jest u nas jak za komunizmu i że nic nie ma w sklepach. Z drugiej strony ogólnie Niemcy na pewno są otwarci na inne kultury, jednak wszystko ma swoje granice, co pokazują wydarzenia ostatnich kilku lat w Niemczech.

Karolina w 100% stosowała metodę immersji językowej, o której niedawno pisałam tu. Oczywiście będąc w Niemczech, jest to prostsze, chociaż nie oczywiste. Mam na myśli to, że wielu obcokrajowców nie chce albo nie potrafi wykorzystać faktu mieszkania w Niemczech do nauki języka.

Karolina dodała jeszcze kilka swoich spostrzeżeń:

Moim zaskoczeniem było to, że po dotarciu do Berlina zauważyłam, że nikt nie mówił po angielsku, rosyjsku czy w jakimkolwiek innym języku. Dogadywałam się na migi, metodą „na czuja”, było wiele nieporozumień. Niemcy, których spotkałam, nie mówili w żadnym obcym języku na tyle dobrze, żeby można było się z nimi dogadać. Pomocny okazał się Internet oraz tłumacz Google. Berlińczycy mało mówią w oficjalnym języku, więc kiedy o coś pytałam, mówili swoim slangiem, a ja nie mogłam ich zrozumieć.

I taka jest moja rada dla osób wyjeżdżających do Berlina: Żeby wcześniej nauczyli się trochę slangu (chociażby z Internetu), bo ciężko jest się dogadać – chyba że trafi się na osobę mówiącą po angielsku.

Dużo Niemców sądzi, że nie warto uczyć się języków obcych, bo uważają, że nie potrzebują, dlatego tak istotną kwestią w dzisiejszych czasach jest poliglotyzm. Dotyczy to wszystkich języków, a niemiecki jest tak prosty, że każdy może się go nauczyć, jeśli tylko chce. Na pierwszy rzut oka wydaje się trudny, ale gdy się z nim zaprzyjaźnimy, jest banalnie prosty.

W Berlinie mieszka dużo Polaków i ku mojemu zaskoczeniu pomagają sobie nawzajem (w przeciwieństwie do sytuacji w Polsce).

Niemcy też bywają pomocni, ale do czasu… Niemiec nigdy nie powie, że ktoś przekracza jego granicę, ale będzie znosił „krzywdy”, a potem wybucha. Niemcy są MEGA oszczędni i oszczędzają na wszystkim oprócz jedzenia, a kosze na śmieci są pełne resztek jedzenia lub przeterminowanej żywności.

Mój komentarz: Zgadzam się z tym, że Niemcy słabo mówią po angielsku, chociaż myślę, że młodsze pokolenie lepiej zna ten język. Też jednak radzę, żeby w Niemczech nie liczyć na dogadanie się po angielsku.

Chyba mam lepsze niż Karolina doświadczenia z Niemcami, chociaż spotkałam osoby, o jakich ona pisała. Wśród Niemców mam też przyjaciół lub bardzo dobrych znajomych. Nie podoba mi się jednak fakt, że Niemcy są uparci – musisz zrobić coś na ich sposób. Nawet jeśli masz swoją metodę i efekt będzie ten sam, to będzie źle, bo musi być tak zrobione, jak oni chcą. Dlatego po swojemu wykonywałam obowiązki w pracy, gdy nikt nie widział i było dobrze 😊

Tak, Niemcy są bardzo oszczędni, a wiele osób przesadza i oszczędność ociera się o absurd. Spotkałam kiedyś 92-letniego Niemca, który miał majątek ok. 5 mln euro, a za nic nie wydał na jedzenie więcej niż 30 euro tygodniowo. Nie potrafiłam tego zrozumieć. 93-letnia sąsiadka miała majątek ok. pół miliona euro i odmawiała sobie wszystkiego. Nie miała dzieci i majątek przypadł dalekiej rodzinie, która w ogóle się nią nie interesowała. Gdybym już była aż tak oszczędna, to oddałabym taki majątek na cele charytatywne.

Karolino, bardzo Ci dziękuję za poświęcony czas i za podzielenie się doświadczeniami. 

Jak zdać egzamin ustny telc i Goethe-Zertifikat B1? Potrzebne słownictwo. Część 1

Jak zdać egzamin ustny telc i Goethe-Zertifikat B1? Potrzebne słownictwo. Część 1

W ostatnim tekście z serii Egzaminy z niemieckiego udzieliłam Wam kilka rad, jak zdać egzamin ustny telc i Goethe-Zertifikat B1. Są to dosyć podobne egzaminy i dzisiaj zebrałam słownictwo potrzebne do tych egzaminów.

Pisałam już o tym, że:

  • nie warto uczyć się bardzo długiej listy środków językowych, bo na egzaminie i tak wszystkich nie użyjemy, a niejeden zdający ich w stresie zapomni;
  • lepiej więc nauczyć się krótszej listy zwrotów i rzeczywiście umieć je stosować. Ostatnio pisałam o tym, jak ważna jest automatyzacja – zacznijmy więc używać tych zwrotów od samego początku przygotowywania się do egzaminu, a nie tydzień przed egzaminem.

UWAGA! Na początku egzaminu ustnego wspólnie z drugą osobą zdającą zdecyduj, czy jesteście na ty czy na pan/pani. Pozwoli to uniknąć trudności w trakcie rozmowy. 

 

A więc do dzieła! 

TEIL 2 (Gespräch über ein Thema): Takie zadanie znajduje się na egzaminie telc. Polega na tym, że obie osoby zdające dostają wypowiedzi na dany temat, np. „Gruppenreisen”. Są to wypowiedzi dwóch osób, które mają inne zdanie na ten temat. Zadanie polega na tym, że drugiej osobie musimy o tym opowiedzieć, następnie posłuchać wypowiedzi drugiej osoby, a następnie porozmawiać, wymieniając argumenty, wyrażając swoje zdanie oraz opowiadając o swoich doświadczeniach. 

Ich habe in einer Zeitschrift eine Meinung zum Thema “Gruppenreisen” gelesen. – W czasopiśmie przeczytałam opinię na temat „Wycieczki grupowe”. 

Eine Person denkt, dass Gruppenreisen besser sind, denn sie hat mehr Spaß… – Jedna osoba sądzi, że wycieczki grupowe są lepsze, bo ona lepiej się bawi… 

ihrer / seiner Meinung nach – jej / jego zdaniem

Sie / er hat eine positive / negative Meinung. – Ona / on ma pozytywną / negatywną opinię. 

erstens… zweitens… drittens… – po pierwsze… po drugie… po trzecie…

außerdem – poza tym

meiner Meinung nach / ich finde / ich meine / ich denke – moim zdaniem / ja sądzę 

Ich bin der Meinung, dass… – Jestem zdania, że…

Ich habe auch Erfahrungen damit gemacht. – dosłownie: Też zrobiłem z tym doświadczenia (mam z tym doświadczenia).

Ich habe eine andere Meinung dazu. – Mam o tym inną opinię. 

Ich bin mit dieser Meinung (nicht) einverstanden. – (Nie) zgadzam się z tą opinią. 

Ich denke anders. – Myślę inaczej.

Was für eine Meinung hast du gelesen? – Co za opinię ty czytałeś?

Hast du auch etwas Interessantes gelesen? – Czy też czytałeś coś ciekawego?

Wie ist deine Meinung? / Wie denkst du? / Wie meinst du? – Jakie jest twoje zdanie? / Jak myślisz, sądzisz? 

begründen – uzasadniać

Kannst du deine Meinung begründen? – Czy możesz uzasadnić swoje zdanie? 

Das Argument zeigt, dass… – Ten argument pokazuje, że… 

Dein Argument ist überzeugend / plausibel. – Twój argument jest przekonujący.

Meiner Meinung nach sind Gruppenreisen besser. – Moim zdaniem wycieczki grupowe są lepsze. 

Zusammenfassend kann ich sagen, dass… – Podsumowując mogę powiedzieć, że…

KONTAKTAUFNAHME (TEIL 1): Zadanie na egzaminie telc polega na nawiązaniu kontaktu, ale i na egzaminie Goethe-Institut trzeba opowiedzieć coś o sobie. Na egzaminie telc trzeba nawiązać kontakt w odniesieniu do następujących podpunktów:

  • Name
  • woher er oder sie kommt
  • wie sie oder er wohnt (Wohnung, Haus, Garten…)
  • Familie
  • wo sie oder er Deutsch gelernt hat
  • was sie oder er macht (Schule, Studium, Beruf…)
  • Sprachen (welche? wie lange? warum?)

Poza tym można poruszyć inne tematy.

Potrzebne słownictwo:

Nett, dich / Sie kennen zu lernen. – Miło ciebie / pana poznać.

gleichfalls – nawzajem

Kommst du auch aus Polen? / Kommen Sie auch aus Polen? – Czy pochodzisz z Polski? / Czy pan/pani pochodzi z Polski? 

Ich wohne in einer Wohnung. – Mieszkam w mieszkaniu. 

Wohnst du / Wohnen Sie in einer Wohnung oder in einem Haus? – Czy mieszkasz / mieszka pan/pani w mieszkaniu czy w domu? 

Ich habe einen kleinen Garten. – Mam mały ogród. 

Wohnst du / Wohnen Sie auf dem Lande oder in der Stadt? – Czy mieszkasz / mieszka pan/pani na wsi czy w mieście? 

Ist das ein kleines oder ein großes Dorf? – Jest to mała czy duża wioska? 

Ist eine Kleinstadt oder eine Großstadt? – Jest to małe czy duże miasto? 

Kannst du mir ein bisschen über deine Familie erzählen? – Czy możesz mi opowiedzieć trochę o swojej rodzinie? 

Können Sie mir über Ihre Familie erzählen? – Czy może mi pan/pani opowiedzieć o swojej rodzinie? 

Ich habe Deutschunterricht via / über Skype begonnen / angefangen. – Zaczęłam lekcje niemieckiego przez Skype. 

Besuchst du noch eine Schule oder studierst du? – Chodzisz jeszcze do szkoły czy studiujesz? 

Studieren Sie? – Czy pan/pani studiuje? 

Welche Sprachen sprichst du? – Jakimi językami mówisz? 

Welche Sprachen sprechen Sie? – Jakimi językami pan/pani mówi? 

 

TEIL 1/3: gemeinsam etwas planen – takie zadanie mamy zarówno na egzaminie ustnym telc B1, jak i Goethe-Zertifikat B1. Na telc jest to zadanie trzecie, na Goethe-Zertifikat zadanie pierwsze. 

Zadanie polega na wspólnym zaplanowaniu czegoś. Np.: kolega miał wypadek i musimy zaplanować, jak mu pomóc. Ktoś ma urodziny i planujemy, co mu podarujemy. Chcemy urządzić imprezę i wspólnie ją planujemy.

Potrzebne słownictwo:

Ich muss bald nach Hause fahren und ich habe eine Idee. Ich möchte eine Abschiedsparty feiern / organisieren. Wie denkst du darüber? / Wie meinst du? – Muszę wkrótce jechać  do domu i mam pomysł. Chciałbym urządzić przyjęcie pożegnalne. Co sądzisz?

Das ist eine gute Idee. – To jest dobry pomysł. 

Diese Idee gefällt mir (nicht). – Ten pomysł mi się (nie) podoba. 

Ich bin mit dir (nicht) einverstanden. – Ja się z tobą (nie) zgadzam.

Ich bin mit Ihnen (nicht) einverstanden. – Ja się z panią/panem (nie) zgadzam.

Ich bin damit (nicht) einverstanden. – Ja się z tym (nie) zgadzam.

Das gefällt mir (nicht). – To mi się (nie) podoba.

Ich habe einen Vorschlag. – Mam propozycję.

Deine Idee / dein Vorschlag gefällt mir (nicht). – Twój pomysł / twoja propozycja mi się (nie) podoba. 

Wie findest du diese Idee? – Co sądzisz o tym pomyśle?

Wie findest du meine Idee? – Co sądzisz o moim pomyśle? 

Wie finden Sie diese / meine Idee? – Co sądzi pan/pani o tym / o moim pomyśle?

Passt es dir? – Czy ci to pasuje?

Passt es Ihnen? – Czy pani/panu to pasuje?

…. passt mir. – …mi pasuje.

Ich kann dich abholen. – Mogę cię odebrać.

Wir teilen die Kosten. – Dzielimy koszty.

Jak zdać egzamin ustny telc i Goethe-Institut B1? Kilka rad

Jak zdać egzamin ustny telc i Goethe-Institut B1? Kilka rad

W mojej serii „Egzaminy z niemieckiego” (wszystkie posty poczytacie tutaj) przyszedł czas na egzamin ustny Goethe-Institut oraz telc B1. Zajmę się tymi egzaminami w jednym tekście, ponieważ są one bardzo podobne.

Jak wygląda egzamin ustny Goethe-Institut B1?

Mamy 15 minut na przygotowanie się, tyle samo trwa egzamin. Składa się z trzech części:

Aufgabe 1: Wspólnie z drugim zdającym musimy coś zaplanować

Aufgabe 2: Prezentujemy temat.

Aufgabe 3: Rozmowa na temat naszej prezentacji i prezentacji drugiej osoby zdającej.

W trakcie przygotowania można robić notatki, ale w czasie egzaminu należy mówić swobodnie. Można spoglądać na notatki, ale nie wolno czytać.

Jak wygląda egzamin ustny telc B1?

Mamy 20 minut na przygotowanie się, a egzamin trwa około 15 minut. Składa się z trzech części:

Aufgabe 1: Nawiązanie kontaktu, musimy porozmawiać z drugim zdającym i się poznać.

Aufgabe 2: Rozmowa na dany temat. Czytamy opinię, drugi zdający ma opinię przeciwstawną. Musimy porozmawiać i wymienić się informacjami oraz argumentami.

Aufgabe 3: Należy wspólnie coś zaplanować – zadanie praktycznie takie samo jak na Goethe-Zertifikat B1.

Tutaj możecie obejrzeć przykładowe egzaminy:

Goethe-Zertifikat B1

telc B1

Zanim przejdę do konkretnego słownictwa (już w kolejnym poście) przygotowałam dla Was kilka rad, które być może ułatwią zdanie egzaminu:

  1. Dobrze jest uczyć się zwrotów, które możemy zastosować na egzaminie, ale odradzam uczenie się długich list ze zwrotami. Moim zdaniem nie ma to sensu, ponieważ na egzaminie i tak nie użyjemy wszystkich, a bardziej prawdopodobne jest, że będziemy się zastanawiać: „Jak to było?”, zamiast skupić się na rozmowie.
  2. Więcej sensu ma nauczenie się mniejszej ilości praktycznych zwrotów, ale praktykowanie ich od samego początku. Źle jest, jeśli ktoś zaczyna uczyć się zwrotów tydzień przed egzaminem. Wtedy raczej ich nie użyje, bo zapomni, gdyż nie będą zautomatyzowane.
  3. W przygotowaniu do egzaminu ustnego trzeba stawiać na automatyzację – najlepiej używać pomocnych zwrotów od pierwszej lekcji. Wtedy po jakimś czasie nie będzie sprawiało to trudności i będzie automatyczne, bardzo swobodne.
  4. Na egzaminie należy być aktywnym. Nie ma nic gorszego niż kiedy egzaminatorzy „ciągną” rozmowę, bo zdający prawie nic nie mówią. Myślę jednak, że takie sytuacje zdarzają się rzadko, bo wiadomo, że każdy chce zdać. Im lepsze przygotowanie, tym łatwiej zdać. Im wcześniej zaczniemy, tym mniej stresu.
  5. Oczywiście nie jest fajnie, kiedy zdający widzi, że druga osoba jest o wiele lepiej przygotowana od niego. Nie należy jednak się tym zniechęcać, bo jeśli ktoś już podchodzi do egzaminu, musi wierzyć, że jest w stanie go zdać. Nawet jeśli drugi zdający będzie mówił lepiej, to nie oznacza to, że my nie zdamy.
  6. Nie jest wstydem zapytać, jeżeli nie zrozumieliśmy pytania. Jest źle, jeśli ktoś nie jest pewien, o co został zapytany i mówi, nie mając pewności, czy jego wypowiedź ma związek z pytaniem.
  7. W trakcie przygotowania warto sporządzić dobre notatki. Warto wcześniej poćwiczyć strukturę, żeby nie było tak, że cała kartka jest zamazana i w trakcie egzaminu nie możemy nic znaleźć. Tak jak wspomniałam, na egzaminie można zerkać na kartkę, ale nie wolno czytać.
  8. Jeśli ktoś przygotowuje się sam, należy przynajmniej od czasu do czasu znaleźć kogoś, z kim się porozmawia. Ćwiczenie czyni mistrza.

Przypominam, że tutaj znajdziecie listę słownictwa na poziom B1:

B1-Wortliste

W kolejnym tekście zamieszczę słownictwo potrzebne do ustnego egzaminu. 

Egzamin Goethe-Zertifikat B1. Część 2

Egzamin Goethe-Zertifikat B1. Część 2

Niedawno w ramach serii „Egzaminy z niemieckiego” pisałam o tym, jak wygląda egzamin Goethe-Zertifikat B1. Ten wpis znajdziecie tutaj. Dzisiaj przedstawię Wam kilka źródeł, które możemy wykorzystywać w nauce.

Zacznijmy oczywiście od oficjalnej strony Goethe-Institut, która udostępnia próbne testy:

Uebungsmaterialien

Tutaj możecie pobrać listę słownictwa niezbędną do zdania egzaminu B1:

Wortliste B1

Bardzo polecam oglądanie przykładowych egzaminów na Youtube:

B1 Sprechen

Podręcznik „Mit Erfolg zum Goethe-/ÖSD-Zertifikat B1„:

Podręcznik ten zawiera 4 testy modelowe, skomentowane rozwiązanie, transkrypcję zadań do słuchania oraz opis i zasady egzaminu. Kosztuje 18,99 euro.

Podręcznik „So geht’s noch besser…„:

Podręcznik zawiera wszystkie informacje o egzaminie oraz aż 10 testów. Na stronie wydawnictwa znajdziemy rozwiązania oraz przykładowe odpowiedzi do wszystkich zadań pisemnych. Zapłaciłam za ten podręcznik 19,99 euro.

Podręcznik „Prüfungstraining

Podręcznik zawiera sporo ćwiczeń praktycznych w przygotowaniu do egzaminu oraz 4 testy. Kosztuje 19,99 euro.

Podręcznik „Fit fürs Zertifikat B1

W tym podręczniku również znajdziemy ćwiczenia przygotowujące do egzaminu oraz zadania egzaminacyjne. Kosztuje 20 euro.

Egzamin Goethe-Zertifikat B1. Część 1

Egzamin Goethe-Zertifikat B1. Część 1

W serii „Egzaminy z niemieckiego” przyszedł czas na Goethe-Zertifikat B1. Pozostałe posty z tej serii znajdziecie tutaj:

Egzaminy z niemieckiego

Dotyczący tego tematu post o poziomach B1 i B2 znajdziecie tutaj:

Granice pomiędzy poziomami: B1 i B2

Poziom B1 zakłada samodzielne użytkowanie języka. Jest on potrzebny do uzyskania niemieckiego obywatelstwa. O tym, jak ja uzyskałam obywatelstwo niemieckie, przeczytacie tutaj.

Uzyskanie certyfikatu Goethe B1 potwierdza, że:

  • potrafimy zrozumieć najważniejsze informacje, kiedy używany jest język standardowy i kiedy chodzi o tematy dotyczące dnia codziennego takie jak praca, szkoła, czas wolny itp.;
  • potrafimy poradzić sobie językowo podczas podróży do krajów niemieckojęzycznych;
  • potrafimy wyrazić się w sposób spójny o znanych nam tematach;
  • potrafimy opowiadać o doświadczeniach i wydarzeniach, opisywać cele i marzenia, jak i podawać krótkie uzasadnienia i wyjaśnienia.

UWAGA! Słyszałam, że egzamin B1 ma ulec zmianom. Kilka lat temu Goethe-Institut zmienił egzamin A2, teraz B2. Podobno to samo czeka certyfikat B1. Na razie jednak nie wiadomo, co, jak, kiedy, gdzie. Pożyjemy, zobaczymy.

Tutaj możecie pobrać listę słownictwa do Goethe-Zertifikat B1.

Jak wyglądają części składowe egzaminu?

Czytanie trwa 65 minut. Czytamy teksty z blogów, artykuły, e-maile, ogłoszenia czy instrukcje. Rozwiązujemy 5 zadań (prawda/fałsz, a/b/c, przyporządkowywanie, klasyfikowanie opinii – czy ktoś wyrażający daną opinię jest za czy przeciw, a/b/c). Jeden z tekstów jest tekstem formalnym, oficjalnym – może być to np. regulamin.

Słuchanie trwa 40 minut. Słuchamy komunikatów, krótkich wykładów czy dyskusji. Rozwiązujemy 4 zadania (prawda/fałsz, a/b/c, przyporządkowywanie opinii). Dwóch zadań słuchamy 2 razy, dwóch raz. Duże problemy sprawia zdającym dyskusja, gdzie muszą zdecydować, co kto powiedział. Z moich doświadczeń wynika, że zdający często mylą głosy osób uczestniczących w dyskusji. Zdarza się, że rozumieją wypowiedź, ale mylą głosy dwóch kobiet i zaznaczają niewłaściwą.

Pisanie trwa 60 minut. Piszemy nieformalne lub formalne listy/e-maile oraz wyrażamy swoją opinię na dany temat (na forum internetowym). Rozwiązujemy 3 zadania: prywatny e-mail (około 80 słów), odpowiedź na wątek w dyskusji na forum internetowym (około 80 słów), oficjalny list (około 40 słów).

Mówienie trwa około 15 minut. Rozmawiamy z drugą egzaminowaną osobą na dany temat – reagujemy na pytania, wyrażamy opinię, dajemy propozycje. Należy coś zaplanować w trakcie krótkiej rozmowy. Następnie wygłaszamy prezentację i odpowiadamy na pytania do niej. W prezentacji należy wprowadzić temat, opowiedzieć o osobistych doświadczeniach, o sytuacji w swoim kraju, o zaletach i wadach, wyrazić swoje zdanie oraz podsumować prezentację i podziękować za uwagę. Po prezentacji partnera musimy dać feedback i zadać pytania do prezentacji.

Następnym razem w ramach serii „Egzaminy z niemieckiego” udzielę kilka wskazówek na temat rozwiązywania zadań 🙂 

Goethe-Zertifikat B2: Nowa formuła. Pisanie i mówienie

Goethe-Zertifikat B2: Nowa formuła. Pisanie i mówienie

W ostatnim tekście z serii „Egzaminy z niemieckiego” napisałam o czytaniu i słuchaniu na nowym egzaminie Goethe-Zertifikat B2. Ten tekst znajdziecie tutaj.

Dzisiaj przyszła pora na pisanie i mówienie.

Zacznijmy od pisania, czyli od „schriftlicher Ausdruck”. Jak wyglądała ta część na poprzednim egzaminie?

Trwa 80 minut i należy rozwiązać dwa zadania:

  1. Należy odpowiedzieć na artykuł, otrzymujemy dwa tematy do wyboru i decydujemy się na jeden. Mamy kilka punktów, do których musimy się odnieść, pamiętając oczywiście o odpowiedniej formie. Należy napisać przynajmniej 180 słów. To zadanie powinno zająć około 65 minut.
  2. Drugie zadanie polega na poprawieniu tekstu. Na pewno jest to jedno z zadań sprawiających najwięcej problemów zdającym. Tekst, który mamy poprawić, zawiera błędy w słowach lub w szyku zdania. W jednej linijce zawsze jest jeden błąd. To zadanie powinno zająć około 15 minut.

Pisanie w nowej formule egzaminu:

Trwa 75 minut. Oto, co należy zrobić:

  1. Napisać wypowiedź na forum internetowym. Otrzymujemy temat i musimy odnieść się do poszczególnych punktów, pisząc minimum 150 słów. Oceniana jest także forma tekstu, poza tym jak zawsze to, jak połączone są ze sobą zdania i jak poprawny jest tekst. To zadanie powinno zająć około 50 minut.
  2. Napisać wiadomość (około 25 minut). Jest to oficjalna wiadomość, np. e-mail do szefa. Należy napisać minimum 100 słów.

Mówienie – mündlicher Ausdruck – na starym egzaminie:

Egzamin ustny trwa 15 minut, również 15 minut jest na przygotowanie się. Składa się z dwóch zadań:

  1. W pierwszym zadaniu musimy przez około 3 minuty mówić na wybrany temat. Trzeba się odnieść zawsze do tych samych pytań: o co chodzi w tekście, podać przykłady oraz wyrazić swoje zdanie.
  2. W drugim zadaniu chodzi o rozmowę z partnerem. Trwa ona około 6 minut. Należy wspólnie wybrać jedno z trzech zdjęć mające np. zilustrować artykuł.

Mówienie na nowym egzaminie:

Również trwa około 15 minut i podobnie mamy 15 minut na przygotowanie się. Zadania:

  1. Należy wygłosić krótką prezentację i porozmawiać o niej z partnerem. Wybieramy jeden z dwóch tematów. Musimy mówić około 4 minuty. Ta część trwa około 8 minut dla obu zdających razem.
  2. W dyskusji wymieniamy się argumentami (5 minut). Prezentujemy swoje argumenty, reagujemy na argumenty partnera i wyrażamy swoje zdanie.

MOJA OCENA ZMIAN:

  1. Mówienie na pewno na plus. Zniknęło dziwne zadanie pierwsze, z którym zdający mieli duże problemy. Pisałam o tym tu.
  2. Z czytania i pisania zniknęły zadania gramatyczne, co wielu zdających na pewno ucieszy, czyli zadanie polegające na uzupełnieniu luk w tekście oraz zadanie z poprawą tekstu.
  3. Na czytaniu pojawiło się trudne zadanie polegające na przyporządkowaniu brakujących zdań w tekst. Myślę, że będzie sprawiało dużo problemów.

A jak Wy myślicie? Będziecie zdawać jeszcze stary egzamin czy już nowy?