O mnie

JA I NIEMIECKI:

W 2010 roku ukończyłam studia germanistyczne. Napisałam pracę magisterską pt. „Das romantische Kunstmärchen am Beispiel der Märchen von E.T.A. Hoffmann und Wilhelm Hauff” („Romantyczna baśń artystyczna na przykładzie baśni E.T.A. Hoffmanna i Wilhelma Hauffa”). Pisanie tej pracy sprawiło mi dużo radości, ponieważ najbardziej lubię epokę romantyzmu.

Muszę powiedzieć, że studia germanistyczne to były dla mnie wspaniałe lata. Wybrałam te studia z prawdziwego powołania.

Siedem lat mieszkałam w Niemczech, potem w Meksyku. Doskonale znam niemiecki: język potoczny, rozpoznaję także wszelkie niuanse językowe oraz rozumiem gry słowne. Mogę bez wahania powiedzieć, że w tym języku osiągnęłam perfekcję. Łapię się na tym, że coraz częściej myślę po niemiecku, a nie po polsku, albo że zapominam polskich słów, np. kiedyś w słowniku szukałam, jak po polsku mówi się na  „Tomate” 🙂

Niemieckiego zaczęłam uczyć się w 5 klasie szkoły podstawowej. Był to mój drugi język obcy po angielskim. Miłość do niemieckiego zawdzięczam wspaniałej nauczycielce, która uczyła mnie również w gimnazjum. Moja nauczycielka niemieckiego z liceum również była nauczycielką z powołania i potrafiła mną pokierować we właściwy sposób. Nie było chyba nikogo, kto nie lubiłby lekcji z nią. Maturę z niemieckiego zdawałam na poziomie rozszerzonym.

Potem zdecydowałam się na studia germanistyczne, na których moim ulubionym przedmiotem była literatura. Do dzisiaj jest to mój konik. Lubię czytać i analizować utwory literackie, odnajdywać w nich drugie dno. Czwarty rok studiów spędziłam, studiując na niemieckim uniwersytecie w ramach programu Erasmus (2008-2009). Był to wspaniały rok – zebrałam tam materiały do pracy magisterskiej i bardzo dużo się nauczyłam. W czerwcu 2010 roku obroniłam pracę magisterską i ukończyłam studia z wynikiem bardzo dobrym.

JA ZAWODOWO:

Studiowałam filologię germańską ze specjalizacją nauczycielską (2005-2010). Już praktyki na studiach (2007, 2008, 2009) utwierdziły mnie w przekonaniu, że nauczyciel to odpowiedni zawód dla mnie. Po studiach bardzo chciałam uczyć w szkole, jednak znalezienie pracy w Polsce okazało się niemożliwe. Na szczęście wcześniej złożyłam swoją aplikację w ramach programu Comenius. Udało mi się dostać stypendium i miesiąc po uzyskaniu dyplomu ukończenia studiów wyjechałam do Niemiec, aby uczyć w niemieckiej szkole. Stypendium trwało rok, ale dyrekcja szkoły doceniła moją ciężką pracę i zaangażowanie i zatrudniła mnie na kolejny rok. Te 2 lata, kiedy uczyłam niemieckich uczniów, po raz kolejny utwierdziły mnie w tym, że mam powołanie do zawodu nauczyciela.

Uczę niemieckiego jako języka obcego i ojczystego. Pracuję również jako tłumaczka, piszę artykuły naukowe i ciągle się dokształcam.

Poza tym uczyłam Niemców języka polskiego. Prowadziłam kursy polskiego na uniwersytecie ludowym (VHS).

Od września 2015 do listopada 2016 współpracowałam z „Jugendmigrationsdienst”. Uczyłam niemieckiego w trzech szkołach. Są to: gimnazjum (grupa polskich dzieci), szkoła zawodowa (głównie uchodźcy, analfabeci) oraz centrum edukacyjne (głównie uchodźcy, także młode osoby z Turcji).

14 listopada 2016 wyjechałam do Meksyku. Pracowałam tam w największej na świecie filii Volkswagena, w mieście Puebla, ucząc oczywiście języka niemieckiego. Do moich zadań należały również: praca nad projektami, branie udziału w szkoleniach, przygotowywanie uczniów do egzaminów i mnóstwo rzeczy, które są w pakiecie z pracą nauczyciela.

JA PRYWATNIE:

Także prywatnie jestem przede wszystkim miłośniczką języka niemieckiego. Piszę teksty na moją stronę, piszę podręczniki, projektuję ćwiczenia, przygotowuję wartościowe materiały na Facebooka, czytam książki niemieckie, oglądam filmy po niemiecku. Niemiecki, niemiecki, niemiecki. Nie interesuje mnie tylko sam język, ale oczywiście także ludzie i kultura. Na tej stronie piszę również o moich obserwacjach dotyczących Niemców i Niemiec.

Czym interesuję się poza tym? Literaturą (głównie hiszpańskojęzyczna, angielska, niemieckojęzyczna), dydaktyką, metodyką, muzyką, językami obcymi (poza niemieckim hiszpański, francuski i fiński), sportem (piłka nożna, tenis), antycznym Egiptem.

Zainteresowania zainteresowaniami, ale głównym z nich jest dla mnie moja córka, którą wychowuję sama.

Tu można znaleźć jeszcze trochę informacji o mnie: 25 faktów o mnie

Magdalena Surowiec

Magdalena Surowiec

Germanistka z wykształcenia i z zamiłowania. W Niemczech mieszkałam ponad 7 lat (Północna Nadrenia-Westfalia i Nadrenia-Palatynat). Język niemiecki jest dla mnie jak drugi język ojczysty. Uczę, tłumaczę, piszę podręczniki, dokształcam się. Moje zainteresowania to języki obce, muzyka klasyczna, antyczny Egipt, literatura, dydaktyka, metodyka i przede wszystkim moja córka.

6 komentarzy

  1. Magda napisał(a):

    Udało Ci się już poznać te wszystkie niuanse j. niemieckiego – serdeczne gratulacje! Dla Polaka to niesamowicie trudne, te nasze ciągłe kalki. Trochę zazdroszczę, ale tak pozytywnie 🙂
    Spodobał mi się ten blog, będę wpadała częściej.

  2. Anonim napisał(a):

    Ponieważ urodziłam się na Śląsku w okresie okupacji, to mogę powiedzieć że niemiecki był moim pierwszym ludzkim językiem. Potem nauczyłam się polskiego , wiele z niemieckiego zapomniałam, aby po latach do niego wrócić. Lubię sobie w tym języku ” pogodać”, ale – nad czym szczerze ubolewam, daleko mi do poprawności… Stąd trochę pani zazdroszczę, choć zarazem podziwiam i gratuluję. Alles Gute!

  3. Anonim napisał(a):

    ale opciach

  4. Jolanta napisał(a):

    Witam Pani Magdaleno,
    mam wielką prośbę do Pani i w związku z tym proszę o Pani adres email, gdzie opiszę sprawę o którą chcę Panią prosić.
    Serdecznie pozdrawiam i życzę szczęśliwego roku 2018.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.