Haribo

Dzisiaj rozpoczynam serię o znanych markach wywodzących się z krajów niemieckojęzycznych.

Każdy chyba zna markę Haribo. Jest to jedna z najbardziej znanych niemieckich marek, producentów słodyczy. Siedziba koncernu znajduje się w Bonn. Firma została zarejestrowana 13.12.1920. Na początku kapitał firmy był niewielki. W 1922 roku założyciel Hans Riegel (właściwie Johann Riegel) wymyślił znanego misia Haribo – Gummibär. Nazwa wywodzi się z pierwszych liter imienia i nazwiska założyciela oraz miasta (Hans Riegel Bonn).

W 1935 roku powstała filia firmy w Kopenhadze. W 2000 roku firma była podejrzewana o zatrudnianie pracowników przymusowych podczas II wojny światowej, czemu producent oczywiście zaprzeczał. Po wczesnej śmierci założyciela (1945) interesy przejęła jego żona. W 1946 roku synowie Hans i Paul powrócili z wojennej niewoli i aktywnie włączyli się w prowadzenie firmy, przejmując w kolejnych latach kilka mniejszych przedsiębiorstw.

Dzisiaj Haribo ma ok. 6000 pracowników w pięciu zakładach w Niemczech i 10 w innych krajach Europy. Produkty są sprzedawane w ponad 100 krajach.

Niemieckie hasło reklamowe brzmi „Haribo macht Kinder froh – und Erwachsene ebenso„. Polskie – Haribo smak radości.

Najsłynniejszym produktem Haribo są misie żelki – Gummibären. Mają one ok. 2 cm. Aby je odróżnić od miśków innych producentów, Haribo nazywa swoje tak właściwie nie Gummibären, lecz Goldbären. Cesarz Wilhelm II rzekomo chwalił miśki jako najlepsze, co wynaleziono w republice. Na opakowaniu jest napisane zresztą „Das Original seit 1922„.

Reklama Haribo:

Haribo Werbung

Magdalena Surowiec

Magdalena Surowiec

Germanistka z wykształcenia i z zamiłowania. W Niemczech mieszkałam ponad 7 lat (Północna Nadrenia-Westfalia i Nadrenia-Palatynat). Język niemiecki jest dla mnie jak drugi język ojczysty. Uczę, tłumaczę, piszę podręczniki, dokształcam się. Moje zainteresowania to języki obce, muzyka klasyczna, antyczny Egipt, literatura, dydaktyka, metodyka i przede wszystkim moja córka.

Sprawdź także...

8 komentarzy

  1. Szczerze mówiąc osobiście tych żelek nie lubię, o dziwo wolę te tańszych i niepopularnych marek xd

  2. Diana Korzeb pisze:

    A ja z kolei uwielbiam Haribo, a tych innych nie znoszę, są zbyt miękkie ;P. Też w planach mam post o Misiach-Żelkach i innych niemieckich słodkościach, ale to pewnie bliżej wiosny.

  3. Ciekawy pomysł na cykl. Będę zaglądać.

  4. Ja również będę zaglądać- ciekawa jestem następnych produktów.Haribo uwielbiam -to smak mojego dzieciństwa:)

  5. Zobaczyłam ten wpis i od razu zaświeciły mi się oczy! Dużo ciekawostek, dzięki za to!

  6. Niecierpliwie czekam na kolejny wpis 🙂 sama uwielbiam misie Haribo i kojarzą mi się one nieodłącznie z Niemcami 🙂

  7. Moj Paris pisze:

    Uwielbiam Haribo 🙂 i nigdy nie znalam historii powstania firmy – cos w tych zelkach jest ze tak rozweselaja 😉

  8. Pol Schland pisze:

    Ulubiona wersja "moich" dzieciaków: Haribo macht Kinder Fett, steht sogar im Internet! 😉 Sama do fanek marki się nie zaliczam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.