Wielki Tydzień po niemiecku

Dzisiaj napiszę Wam o pochodzeniu słowa „Karwoche„, czyli „Wielki Tydzień”. Jak widzimy, nie jest to po niemiecku „die Große Woche”, ale jest też wiele języków, gdzie nazwa jest zupełnie inna, chociażby hiszpański.

Zacznę może od słowa Ostern (Wielkanoc). Skąd ono się wzięło? W języku średniowysokoniemieckim słowo miało formę ōsteren,w starowysokoniemieckim ōstarūn. Pochodzi prawdopodobnie od imienia indogermańskiej bogini wiosny. Spokrewnione ze starowysokoniemieckim ōstar (wschodni, na Wschodzie), słowo oznacza kierunek wschodzącego Słońca, porannego światła.
Tak jak już wspomniałam, Wielki Tydzień to po niemiecku die Karwoche. Słowo pochodzi od średniowysokoniemieckiego karvrítac, pochodzącego z kolei od średniowysokoniem. kar, starowysokoniem. chara – lament, smutek.
Wielki Czwartek to Gründonnerstag, czyli „zielony czwartek”. Nazwa pochodzi od zwyczaju jedzenia w ten dzień tylko zielonych warzyw. Powstała w XIII wieku. Tradycja jedzenia zielonych warzyw symbolizuje siłę wiosny i nabieranie sił na cały rok.
Wielki Piątek to Karfreitag
Wielka Sobota – Karsamstag lub współcześnie coraz częściej Ostersamstag
Gründonnerstag, Karfreitag i Karsamstag nazywane są razem Kartage, czyli dniami, w których wspominamy mękę i śmierć Jezusa.
Wielka Niedziela – Ostersonntag

Poniedziałek wielkanocny – Ostermontag 
Magdalena Surowiec

Magdalena Surowiec

Germanistka z wykształcenia i z zamiłowania. W Niemczech mieszkałam ponad 7 lat (Północna Nadrenia-Westfalia i Nadrenia-Palatynat). Język niemiecki jest dla mnie jak drugi język ojczysty. Uczę, tłumaczę, piszę podręczniki, dokształcam się. Moje zainteresowania to języki obce, muzyka klasyczna, antyczny Egipt, literatura, dydaktyka, metodyka i przede wszystkim moja córka.

Sprawdź także...

4 komentarze

  1. Anonimowy napisał(a):

    Rok temu byłem w Niemczech w charakterze opiekuna osoby starszej u pewnego pana pod dziewięćdziesiątkę o baaaardzo ciężkim charakterze. Na jeden dzień przed Wielkim Piątkiem zapytał mnie, czy wiem, że Niemcy w ten dzień (Karfreitag) tradycyjnie jedzą szparagi. Oczywiście nie miałem o tym pojęcia, ale cóż – pan każe sługa musi, poszedłem do Penny, kupiłem jakiś pęczek szparagów i w Karfreitag…. powiedzmy, że przyrządziłem je tak jak umiałem, bez żadnego przepisu (w mieszkaniu dziadka nie było internetu, zapomniałem też zabrać ze sobą książkę kucharską). Dziadek oczywiście mojego "dania" nawet nie tknął i po wszystkim był na mnie obrażony chyba przez tydzień 🙂 Wiem, że komentarz nie na temat, ale tak mi się skojarzyło skoro już mówimy o świętach 😉

    M&M

  2. Diana Korzeb napisał(a):

    Co do Gründonnerstag to spotkałam się z kilkoma wyjaśnieniami skąd ta nazwa pochodzi, ale jakoś żadne z nich nie powoływało się na konkretne źródła.

  3. Magdalena Surowiec napisał(a):

    Ja też spotkałam się z kilkoma wyjaśnieniami. To, które przedstawiłam, jest chyba najczęstsze i tak też ludzie najczęściej kojarzą ten dzień.

  4. Magdalena Surowiec napisał(a):

    To szkoda, że nie docenił Twojego wysiłku 🙁 starsi ludzie czasami tacy są, mam w tym doświadczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.