25 faktów o mnie

Skoro ten temat jest na blogach popularny, to i ja się przyłączam (dodałam aktualne informacje, gdyż ten tekst pisałam kilka lat temu)

1. Jestem pracoholiczką. Jeszcze nigdy nie wzięłam urlopu, pracuję od poniedziałku do niedzieli i nie umiem odpoczywać. Dlatego jestem samotnikiem.
2. Bardzo lubię uczyć. Już od dziecka nie wyobrażałam sobie innego zawodu.
3. Zawsze nienawidziłam tłumaczyć, ale ostatnio zaczynam to lubić.
4. Lubię pisać teksty czy artykuły naukowe. Gdybym tylko mogła, to poświęciłabym się całkowicie studiowaniu i analizie literatury. Siedziałabym całymi dniami i interpretowała.
5. Jestem molem książkowym. Uczę się różnych języków m.in. po to, żeby czytać książki w oryginale.
6. Moim pierwszym językiem obcym był angielski, potem niemiecki. W niemieckim jednak zakochałam się od pierwszej lekcji w 5 klasie podstawówki. Już wtedy postanowiłam, że kiedyś będę studiować ten język i przez te wszystkie lata to się nie zmieniło. Znam hiszpański, uczę się francuskiego i fińskiego. Miałam krótki epizod z włoskim, ale nie lubię tego języka.
7. Bardzo lubiłam studia germanistyczne, do tej pory tęsknię za nimi. Za czasem, kiedy mogłam zgłębiać niemiecki i nie zajmować się niczym innym.
8. Mam paniczny lęk wysokości. Już jako dziecko nie chciałam, żeby ktoś huśtał mnie na huśtawce. Jestem ciekawa, skąd się u mnie wziął ten lęk. Jest to jeden z powodów, dla których bezpiecznie mieszkam sobie na parterze.
9. Nie boję się ciemności. Czasami chodzę w nocy do lasu i wcale nie boję się dzików i innych leśnych stworzeń. – kiedyś tak, ale teraz już bym nie poszła 
10. Nie boję się śmierci. Jestem ciekawa, jak to jest umierać.
11. Mam obsesję na punkcie oszczędzania pieniędzy. Nad każdym wydatkiem długo myślę.
12. Uważam, że uczenie się łaciny ma sens. Kiedyś ją umiałam, ale zapomniałam. Planuję powtórzyć.
13. W marzeniach jestem himalaistką zdobywającą najwyższe szczyty Himalajów i Karakorum. Czytam literaturę górską i bardzo podziwiam himalaistów. Moje marzenie nigdy się nie spełni przez lęk wysokości, ale w snach na pewno nadal będę zdobywać K2 albo Nanga Parbat, czyli dwie najtrudniejsze góry świata.
14. Lubię muzykę klasyczną i nie mówię tego tylko dlatego że tak wypada, ale naprawdę ją bardzo lubię.
15. Lubię telenowele meksykańskie, wenezuelskie, kolumbijskie i peruwiańskie. To właśnie z nich bardzo skutecznie nauczyłam się hiszpańskiego. Kiedy je oglądam, to siedzę z zeszytem i zapisuję ciekawe wyrażenia.
16. Jestem chorobliwie ambitna i czasami siebie za to nienawidzę.
17. Nie lubię kotów, psów i dzieci. Do szału doprowadza mnie miauczenie kotów, szczekanie psów i płacz dzieci, a ogólnie mało rzeczy potrafi wyprowadzić mnie z równowagi. Nie zachwycam się dziećmi, bo moim zdaniem nie są ani słodkie, ani urocze. – teraz lubię dzieci, chociaż mam do nich mało cierpliwości 
18. Jestem bardzo pewna siebie. Czasami chyba za bardzo.
19. Nigdy nie wychodzę z domu bez parasola, chusteczek higienicznych i lusterka.
20. Nie umiem posługiwać się telefonami dotykowymi. Mam starą komórkę z klawiaturą, którą kupiłam 8 lat temu. Niedawno kupiłam smartphone’a, ale przeraziła mnie ta technika i postanowiłam oddać go siostrze. Zdenerwowałam się, kiedy nie umiałam odebrać, jak ktoś dzwonił albo jak nie umiałam wyłączyć dzwonków. – od 2016 mam telefon dotykowy i dobrze sobie z nim radzę 
21. Lubię uczyć Niemców polskiego. Na początku mi się to nie podobało, ale potem polubiłam to zajęcie.
22. Nie mam prawa jazdy i nie mam zamiaru go zrobić. Zdaję się na własne nogi i na Deutsche Bahn. – próbowałam zrobić prawo jazdy w 2016, ale nie udało mi się i zrezygnowałam 
23. Kiedyś byłam uzależniona od czekolady.
24. Jestem uzależniona od mandarynek i od herbaty.
25. Zbieram znaczki pocztowe. Najcenniejsze w mojej kolekcji pochodzą z Indonezji i Jamajki.

Magdalena Surowiec

Magdalena Surowiec

Germanistka z wykształcenia i z zamiłowania. W Niemczech mieszkałam ponad 7 lat (Północna Nadrenia-Westfalia i Nadrenia-Palatynat). Język niemiecki jest dla mnie jak drugi język ojczysty. Uczę, tłumaczę, piszę podręczniki, dokształcam się. Moje zainteresowania to języki obce, muzyka klasyczna, antyczny Egipt, literatura, dydaktyka, metodyka i przede wszystkim moja córka.

7 komentarzy

  1. Kasia napisał(a):

    Ponoc ktoś kto nie lubi zwierząt.i dzieci wcale nie jest dobrym człowiekiem

    • Anonim napisał(a):

      Zabawne. Kto mnie zna, ten uważa mnie za dobrego człowieka i od wielu osób to słyszę.

      Też słyszałam tę opinię, ale nie wiem, skąd się wzięła, bo to uogólnienie. Ja z kolei znam kilku złych ludzi, którzy mają dzieci. Posiadanie dzieci nie czyni człowieka lepszym, tym bardziej posiadanie zwierząt.

  2. Anonim2 napisał(a):

    Nie chodzi o posiadanie. Założenie, że się nie lubi kotów, psów i dzieci, świadczy niestety o negatywnym podejściu do świata… a może to niespełnienie, że się nie ma własnych…
    Pięknie jest pracować, ale człowiek jest stworzony do przekazywania swoich genów. Jeśli nie może z przyczyn biologicznych, to powinien pomóc innym samotnym, którzy nie mają opieki.
    Książki są pięknem, ale z daleka, a aby je doświadczyć, trzeba poczuć na ciele ciepło i miłość, tęsknotę i brak bliskich…
    Wtedy się jest naprawdę szczęśliwym.

    • Magdalena Surowiec napisał(a):

      Bez wątpienia są osoby, które nie mają dzieci i są z tego powodu szczęśliwe. Nie każdy ma powołanie do bycia rodzicem.

  3. Jolanta napisał(a):

    Czy Pani znak zodiaku to Baran i czy urodziła się Pani 6.kwietnia? bardzo proszę o kontakt mailowy.

  4. Agnieszka napisał(a):

    Również jestem zdania, że brak zamiłowania do psów czy dzieci nie rzutuje na to, jakim jest się człowiekiem. Nie można wymagać od każdego, by miał albo psa albo dziecko, bo tylko wtedy jest mądrym lub wartościowym człowiekiem. Sama nie jestem miłośniczką ani dzici ani zwierząt i nie czuję się przez to złym człowiekiem. Tak jak Magda, lubię pracować, choć mam zasadę, że przynajmniej 3 razy do roku wyjeżdżam na urlop aby naładować akumulatory. Do szczęścia nie są mi potrzebne ani dzieci, ani zwierzęta. Zamiast wyjść w środku nocy z psem, wolę poczytać dobrą książkę, natomiast zamiast kulać się na podłodze z dzieckiem, wolę pójść na rower lub do kina. I wydaje mi się, że nikomu nie wyrządzam tym krzywdy. Nie narzucajmy wszystkim schematów, dajmy wszystkim wybór. Pozdrawiam Cię serdecznie Magdo, uwielbiam Twój styl pisania oraz podziwiam znajomość niemieckiego.

    • Magdalena Surowiec Magdalena Surowiec napisał(a):

      Dokładnie, nie można sądzić wszystkich według swojej miary. Teraz mam córkę i jestem z nią bardzo szczęśliwa, ale rozumiem ludzi, którzy nie chcą mieć dzieci. Nie ma się co oszukiwać, że z dziećmi będzie się robiło to, co wcześniej. Są ludzie, którzy wolą robić, co chcą i kiedy chcą. W pełni to rozumiem. Mam nadzieję, że moja córeczka nie będzie kiedyś chciała mieć psa, bo tych zwierząt chyba nigdy nie polubię 🙂

      Dziękuję za miłe słowa i również pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.