Kategoria: O mnie i mojej pracy

10

Weihnachtsmarkt odwołany

Kiedy planuję coś długofalowo, to praktycznie nigdy się nie udaje, tak więc stało się i tym razem. Długo planowałam jazdę na Weihnachtsmarkt w Trier na 7 grudnia, ale oczywiście coś mi stanęło na przeszkodzie. Cały dzień będę w pracy, w nocy też. Wcześniej pracowałam 15-16 h na dobę, teraz zrobiły się z tego 24 h. Muszę tak pociągnąć jeszcze ze...

Czytaj cały wpis »
9

Rynek Główny w Trier

Trier (Trewir) to chyba moje ulubione miasto. Zaledwie godzinę drogi ode mnie pociągiem, ale nie byłam tam już od dwóch lat. Kiedy sprowadziłam się do mojej mieścinki, to na początku często jeździłam do Trier do biblioteki uniwersyteckiej, żeby zbierać materiały do doktoratu, z którego potem jednak zrezygnowałam. W grudniu zwykle jeździłam do Trier częściej, żeby zobaczyć Weihnachtsmarkt. Minęły już jednak...

Czytaj cały wpis »
5

Most w Traben-Trarbach

Dzisiaj chciałabym napisać kilka słów o moście w moim mieście:     Most łączy dwie części miasta: Traben z Trarbach. Jest jedyną drogą z jednej części miasta na drugą. Widok z niego jest taki:       Bardzo lubię iść przez most, chociaż w lecie znacznie utrudniają to tłumy turystów. Nie lubię iść przez niego w sumie tylko wtedy, kiedy...

Czytaj cały wpis »
4

25 faktów o mnie

Skoro ten temat jest na blogach popularny, to i ja się przyłączam. 1. Jestem pracoholiczką. Jeszcze nigdy nie wzięłam urlopu, pracuję od poniedziałku do niedzieli i nie umiem odpoczywać. Dlatego jestem samotnikiem.2. Bardzo lubię uczyć. Już od dziecka nie wyobrażałam sobie innego zawodu.3. Zawsze nienawidziłam tłumaczyć, ale ostatnio zaczynam to lubić.4. Lubię pisać teksty czy artykuły naukowe. Gdybym tylko mogła,...

Czytaj cały wpis »
3

Kurs polskiego

Jest niedziela, a ja wstałam o 7:50. No cóż, muszę iść do pracy. Pracuję, kiedy mi się podoba, więc dzisiaj pójdę sobie wcześniej. To nie może zaszkodzić. O tym, że uczę polskiego w Volkshochschule, pisałam już tutaj: Doświadczenia zawodowe. Cz. 4 Jesienny kurs zaczął się 4 września. Pierwsze dwa spotkania poświęciłam na powtórki, gdyż jest to kontynuacja kursu zimowo-wiosennego. Miło...

Czytaj cały wpis »
4

Tłumaczenia ustne

Póki jeszcze mam wenę, to napiszę kilka słów o tłumaczeniach ustnych. Wielu osobom się wydaje, że tłumaczenia pisemne są łatwiejsze, bo jest wtedy czas na zastanowienie się i na dokładną analizę każdego zdania. Ja myślę jednak, że łatwiej jest tłumaczyć ustnie. Często to robię i nie sprawia mi to żadnej trudności. Tłumaczyłam ustnie już w różnych miejscach: na konferencji, na...

Czytaj cały wpis »
0

Doświadczenia zawodowe. Cz. 4

Dzisiaj chciałabym napisać o mojej pracy jako lektorka polskiego w Volkshochschulen. Volkshochschule tłumaczy się na polski jako „uniwersytet ludowy”. Są to instytucje prowadzone najczęściej przez gminy i zajmujące się dokształcaniem dorosłych. Oferowane są kursy języków obcych, księgowości, zajęcia sportowe, komputerowe, z dziedziny zdrowia, różne kursy zawodowe. Volkshochschulen w dużych miastach mają bardzo szeroką ofertę. Znajdują się one również w małych...

Czytaj cały wpis »
1

Doświadczenia zawodowe. Cz. 3

Asystentura Comeniusa w Niemczech Po studiach zdecydowanie chciałam pracować jako nauczycielka. No cóż, w moim regionie Polski szans na pracę jako nauczycielka niemieckiego nie było żadnych. Wiedziałam o tym, ale mimo to złożyłam dziesiątki podań. Pomyślałam, że może akurat gdzieś się uda. W tamtym momencie, w połowie ostatniego roku studiów, nie wiedziałam jeszcze, że się nie uda. Wtedy jednak strasznie...

Czytaj cały wpis »
2

Doświadczenia zawodowe. Cz. 2

Dzisiaj chciałbym napisać trochę o moich praktykach nauczycielskich na studiach. Pierwszą praktykę (2007) odbyłam w szkole podstawowej w małej wsi niedaleko mojego miasteczka rodzinnego. Myślałam wtedy, że zrobię praktykę w podstawówce w moim mieście, ale okazało się, że nie ma tam niemieckiego. Do malutkiej wsi, w której jednak doceniono wagę niemieckiego, udawałam się codziennie autobusem. Bardzo mi się tam podobało....

Czytaj cały wpis »
7

Doświadczenia zawodowe. Cz. 1

Gdybym nie pracowała po 18 godzin na dobę, to na pewno częściej pisałabym na tym blogu, ale jest jak jest. Niedługo skończę rozwijanie mojej działalności, więc może trochę odetchnę. Mam przynajmniej taką nadzieję, a że nadzieja matką głupich, to każdy wie. Dobrze, następny post będzie poświęcony ciekawym słówkom, a dzisiaj rozpoczynam pisanie o moich doświadczeniach dydaktycznych. Mam ich bardzo dużo...

Czytaj cały wpis »