Kategoria: O mnie i mojej pracy

15

Kurs polskiego w VHS

Na blogu pisałam już kilka razy o kursach polskiego, jakich udzielam w Volkshochschule w Wittlich. Prowadziłam je od początku 2013 roku i teraz do jesieni czeka mnie przerwa, aż zbierze się nowa grupa. Mam więc czas na analizę i ewaluację. Pisałam już, że uczenie polskiego jest bardzo trudne. O wiele trudniej jest uczyć swojego języka ojczystego niż obcego. Było wiele...

Czytaj cały wpis »
15

Was zu Weihnachten auf die Nerven geht…

Ponieważ nie przepadam za świętami Bożego Narodzenia, to dzisiaj pojawi się mój tekst z tym związany. Jestem religijna i świętuję je ze względu na aspekt religijny, ale nie lubię tych wszystkich przygotowań, kupowania prezentów dla przyjaciół itd. Dobrze, że w mojej rodzinie nie dajemy sobie prezentów, to odpada przynajmniej jeden przykry obowiązek. Wczoraj przybyłam do Polski na 2 tygodnie, ale...

Czytaj cały wpis »
16

Deutsche Bahn. Part II + refleksje o rowerku

Miałam już o tym nie pisać, ale miałam ostatnio jeszcze kilka przygód… Ostatnio Deutsche Bahn miło mnie zaskoczyła, gdyż w dwie ostatnie środy Intercity do Luksemburga nie zaliczyła spóźnienia!!! Nawet o minutę, co jest doprawdy godne odnotowania. Tak jak może pisałam, kurs polskiego, który prowadzę dla Niemców, odbywa się w budynku gimnazjum w Wittlich. Centrum miasta jest oddalone o kilka...

Czytaj cały wpis »
3

Liebster Blog Award

Nominację do Liebster Blog Award dostałam od Aleksandry w bloga Niemiecka sofa, wypełniam więc zadanie:  1.       Słownik online czy papierowy? To zależy. Zasadniczo wolę słowniki papierowe, ale obecnie używam przede wszystkim słowników w Internecie. Wynajmuję mieszkanie. I tak mam tu setki książek, więc chcę ograniczyć liczbę trzymanych tu rzeczy. Z tego względu rezygnuję z tego, z czego mogę. Kiedy np. tłumaczę...

Czytaj cały wpis »
24

Moje języki obce

1. Angielski – był moim pierwszym językiem obcym. Zaczęłam się go uczyć, kiedy rodzice wysłali mnie na prywatne lekcje. Miałam chyba 7 albo 8 lat. Od razu polubiłam uczenie się języka obcego. Angielskiego zawsze uczyłam się chętnie i nigdy nie miałam przerwy w nauce. Na studiach germanistycznych przez 2 lata miałam angielski. Potem kontakt z językiem nie był już tak...

Czytaj cały wpis »
4

Czego nie lubię w moim mieście?

Dzisiaj kolejna część z serii o mojej mieścince. Ogólnie bardzo ją lubię, inaczej bym tutaj tak długo nie mieszkała. Pewnie kiedyś się stąd wyprowadzę, ale będzie ciężko. Nie tak łatwo będzie opuścić te bajkowe krajobrazy. Są jednak oczywiście także rzeczy, których nie lubię. 1. Turyści. Idą przez ulicę jak święte krowy, kompletnie na nic nie patrzą i uważają, że mają...

Czytaj cały wpis »
0

Wycieczka do Trier. Cz. 2

Dzisiaj kontynuuję opowieść o mojej małej wycieczce do Trewiru. Opowiem trochę o rynku, który bardzo lubię. Jest moim zdaniem śliczny, a byłby jeszcze ładniejszy, gdyby nie było na nim tylu handlarzy. Chyba jednak w każdym większym mieście tak jest. Teraz dosyć rzadko piszę na blogu. Chciałabym częściej, w kolejce czeka mnóstwo ciekawych tematów, ale niestety czas mi na to nie...

Czytaj cały wpis »
10

Wycieczka do Trier. Cz. 1

Dzisiaj nadszedł czas na opis mojej wyprawy do Trier (po polsku Trewir). Wybrałam się tam w zeszłą sobotę. Trier i Koblenz to najbliższe duże miasta w moim regionie. Do Trier trzeba jechać godzinę pociągiem. Nie byłam tam już ponad 2 lata i dlatego postanowiłam, że jak tylko będę mieć wolne popołudnie, to się wybiorę. Zasadniczo zbierałam się do tego już...

Czytaj cały wpis »
8

Moje miasteczko plus

Posty o moim miasteczku, Traben-Trarbach, już się pojawiły, ale w koncercie życzeń znalazła się prośba, abym napisała o tym, co jest typowe. Dzisiaj przyszedł na to czas. Tutaj wcześniejsze posty o moim mieście: Traben-Trarbach. Pierwsza porcja Traben-Trarbach. Cz. 2 Traben-Trarbach. Cz. 3 Traben-Trarbach. Cz. 4 Traben-Trarbach. Cz. 5 Most w Traben-Trarbach Bez samochodu, ale z powodzią Tak jak pisałam, miasteczko...

Czytaj cały wpis »
19

O opiece nad osobami starszymi. Cz. 2

Dzisiaj jeszcze kilka rzeczy o opiece. Napisałam o tym, co dała mi ta praca i dlaczego niczego nie żałuję. Zapraszam do komentowania i zadawania pytań. 1. Nauczyłam się wielu rzeczy, przede wszystkim trochę gotować. Jeszcze 2 lata temu nie umiałam ugotować jajka, makaronu, ziemniaków ani ryżu. Teraz już potrafię, a niedawno nauczyłam się nawet, jak robić jajecznicę i jajko sadzone,...

Czytaj cały wpis »