Gościnny wywiad z Izą – autorką dwóch bardzo ciekawych blogów

Wstęp: jeśli zaglądniecie na blog o holenderskiej rodzinie królewskiej, na pewno nie pomyślicie, że prowadzi go tak młoda osoba jak Iza. Jej teksty są bardzo rzetelne, dokładne, starannie opracowane. Widać, że każdy tekst jest porządnie przygotowany i że Iza poświęciła mu sporo czasu. Od dawna podziwiam ją za jej pracę.
Dlaczego wywiad z Izą pojawia się na moim blogu? Jak wiecie, piszę tutaj nieraz także o rzeczach związanych z kulturą czy o ciekawostkach, a holenderska rodzina królewska jest powiązana z Niemcami (nieżyjący już mąż byłej królowej Beatrix był Niemcem).

Już od 2003 roku interesuję się monarchiami, więc odkąd zaczęły powstawać blogi na ich temat, jestem ich stałą czytelniczką. Kto też, ten znajdzie moje komentarze pod prawie wszystkimi wpisami koleżanek-blogerek 🙂
1. Izo, czy możesz nam powiedzieć na początek kilka słów o sobie?

Mam 16 lat i jestem uczennicą 1 klasy liceum. Rodzinami królewskimi interesuję się od prawie trzech lat. Od samego początku bardzo podobała mi się Holenderska Rodzina Królewska, co spowodowało, że w kwietniu 2015 założyłam bloga. Całkiem niedawno, w grudniu 2016, założyłam swojego drugiego bloga o Rumuńskiej Rodzinie Królewskiej. Oprócz rodzin królewskich i blogowania, moją pasją są podróże, czytanie książek (szczególnie historycznych, podróżniczych i kryminałów), skoki narciarskie, nauka języków i ostatnio, kino.

2. Dlaczego wybrałaś klasę z rozszerzonym niemieckim?

Przyznam szczerze, że głównym argumentem mojego wyboru był fakt, iż język angielski mi się znudził i chcę postawić na coś nowego. Poza tym, bardzo lubię język niemiecki, ale to też zasługa mojego nauczyciela, który uczył mnie go w ostatniej klasie gimnazjum. Rozważam studiowanie w którymś z krajów niemieckojęzycznych, ale to na razie tylko rozważanie, bo do studiów jeszcze trochę czasu mi zostało.

3. Czy sądzisz, że nauka niemieckiego ułatwia/ułatwi Ci naukę niderlandzkiego?

Języka niderlandzkiego uczyłam się prawie rok, po rozpoczęciu nauki w liceum zaprzestałam jej, ponieważ zaczął mi się mylić z niemieckim. Oba języki są do siebie bardzo podobne, niektóre słówka są takie same lub bardzo podobne, więc łatwo o pomyłkę. Na przykład, miałam okres kiedy myliłam słowo środa – zamiast Mittwoch mówiłam Woensdag. Denerwowało mnie to, dlatego postanowiłam poświęcić się językowi niemieckiemu. Jednak, kiedy tłumaczę jakieś teksty na bloga z języka niderlandzkiego, to dużo rozumiem, z biegiem czasu coraz więcej.

Król Willem-Alexander i królowa Maxima z córkami: księżniczką Alexią, księżniczką Ariane i księżniczką Amalią (następczyni tronu)

4. Co sprawiło, że prowadzisz dwa blogi o rodzinach królewskich: o holenderskiej i o rumuńskiej rodzinie królewskiej?

Holenderską Rodziną Królewską interesuję się od października 2014. Polubiłam tę rodzinę monarszą, a w szczególności parę królewską i ich córki. Poza tym w tamtym czasie nie było jeszcze bloga o HRK, dlatego kiedy myśl założenia bloga we mnie dojrzała, postanowiłam to zrobić. 2 kwietnia 2015 pamiętam jak dziś. Nie mogę uwierzyć, że już niedługo miną dwa lata. Wiadomo, początki mojej blogowej egzystencji były trudne, ale wydaje mi się, że najtrudniejszy okres minął, a teraz jest tylko lepiej.

Jeśli chodzi o mój drugi blog, to to akurat był impuls. Rumuńską Rodziną Królewską zainteresowałam się bliżej w sierpniu (wtedy kiedy było o niej głośno z powodu śmierci królowej Any). Zainteresowanie rosło, a gdy w grudniu przez moją głowę przemknęła myśl „Może założysz bloga?”, nie zastanawiałam się długo. Jakoś sobie z nimi radzę, choć te rodziny diametralnie się od siebie różnią (HRK to rodzina panująca, a RRK zdetronizowana. W Rumuńskiej Rodzinie Królewskiej nie ma ani dzieci ani hucznych ślubów (wręcz przeciwnie: afery i skandale), a to z reguły przyciąga czytelników). Staram się jednak zarażać swoją sympatią do tych rodzin, mam nadzieję, że to jeszcze mi się opłaci 🙂

5. Gdzie wyszukujesz ciekawe informacje do tekstów na blogu? Czy masz sprawdzone źródła?

Prawdziwą kopalnią wiedzy jest portal The Royal Forums. Podczas pisania notek bardzo często z niego korzystam. Mam też kilka ulubionych stron jeśli chodzi o wiadomości na temat obu rodzin. Dużo wiedzy czerpię też z filmów – Blauw Bloed (holenderski program telewizyjny poświęcony rodzin królewskim, jest z napisami holenderskimi co bardzo ułatwia oglądanie) oraz Ora Regelui (można powiedzieć, że to rumuński odpowiednik Blauw Bloed, ale poświęcony tylko Rumuńskiej Rodzinie Królewskiej). Mam też kilka książek poświęconych HRK, napisanych po angielsku, niemiecku i niderlandzku.

6. Czy regularne pisanie na blogu, wyszukiwanie ciekawych informacji, redagowanie tekstów zajmuje Ci dużo czasu?

To zależy o czym piszę. Jeśli chodzi o wyjścia, to taka notka zajmuje mi koło 30-40 minut. Jeśli mam więcej czasu, to przygotowuję szkielet takiej notki dzień wcześniej, aby wszystko poszło sprawniej. Z notkami tematycznymi jest inaczej. Najczęściej rozkładam je sobie na kilka dni, dzięki temu mam czas, aby wszystkie jej elementy dokładnie przemyśleć. Są tematy, na które lubię pisać, chociażby historyczne. Pisanie jednej z serii na moim blogu („Potomkowie Willema I”), stricte historycznej, sprawiło mi ogromną przyjemność. Nie lubię pisać o patronatach czy fundacjach. Nudzi mnie to i kiedy mam napisać notkę o patronatach odkładam ten plan na jak najpóźniej 😉 Lubię też tłumaczyć różne teksty. Czasowo, staram się poświęcać notce tematycznej godzinę dziennie, choć nie zawsze, czasem nie mam nastroju i robię wszystko, tylko nie to. Ci, którzy regularnie zaglądają na moje blogi mogą zauważyć, że obecnie jest mnie „mało”. To z powodu cyklu notek, które przygotowuję na kwiecień – w tym miesiącu król Holandii, Willem-Alexander, będzie świętował 50-te urodziny, dlatego cykl poświęcony jest osobie króla.

7. Co najbardziej lubisz w blogowaniu?

Oczywiście pozytywne komentarze. Są strasznie budujące, motywują do dalszej pracy. Poza tym, sądzę, że dzięki blogowaniu uczę się nowych rzeczy, poprawiam zdolności informatyczne, polepszam swoją znajomość języków obcych. I oczywiście poznaję nowych ludzi 🙂

Bardzo dziękuję Izie za odpowiedzi na moje pytania i zapraszam na jej oba wspaniałe blogi:

Holenderska rodzina królewska

Rumuńska rodzina królewska

Zdjęcie

Magdalena Surowiec

Magdalena Surowiec

Germanistka z wykształcenia i z zamiłowania. W Niemczech mieszkałam ponad 7 lat (wcześniej Północna Nadrenia-Westfalia, teraz Nadrenia-Palatynat). Obecnie mieszkam w Puebla w Meksyku. Uczę niemieckiego i polskiego, tłumaczę, piszę, dokształcam się. Moje zainteresowania to języki obce, muzyka klasyczna, historia, literatura, polityka, gospodarka, piłka nożna i tenis.

Sprawdź także...

3 komentarze

  1. Anonim napisał(a):

    Dzięki Magdo za wywiad z Izą, miło się czytało. 🙂

    Ja całe życie uczę się niemieckiego i jeszcze biegle nim nie władam. Już nie raz rozważałam wyjazd za granicę w celu właśnie szlifów języka ale jakoś mało odważna jestem chyba, bo boję się.

  2. Ania z ilovewien napisał(a):

    Świetnie! Ambitnie! Rób w życiu rzeczy z pasją! Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.