Eau de Cologne

Pojęcie „woda kolońska” słyszał chyba każdy, ale może nie każdy zna historię Eau de Cologne. Może nie każdemu przyszło na myśl, że pojęcie odnosi się właśnie do Kolonii.

Zapachy Johanna Marii Fariny (1685-1766) były sukcesem już w XVIII wieku: już cesarz Napoleon zawsze nosił ich flakonik w swoich butach z cholewami, a caryca Katarzyna Wielka kazała je sobie wysyłać do Rosji. Farina odnotował w 1766 roku: „Nie ma w Europie cesarza albo rodziny królewskiej, której bym nie zaopatrywał„.

Historia wody kolońskiej zaczęła się w 1708 roku, kiedy to Farina odnotował: „Znalazłem zapach, który przypomina mi włoski wiosenny poranek, górskie narcyzy, kwiaty pomarańczy krótko po deszczu„. Sześć lat później rozpoczął pracę w firmie swojego brata „G.B. Farina” w Kolonii. Rozszerzył wtedy asortyment firmy, która sprzedawała francuskie dobra luksusowe, właśnie o perfumy. Jego „Eau de Cologne” szybko została dużym sukcesem sprzedażowym. Zapach stał się popularny w całej Europie dzięki francuskim oficerom stacjonującym w Kolonii.

Wśród stałych klientów Fariny byli brytyjska królowa Victoria, król Bawarii Ludwik II oraz księżna Diana. Podczas II wojny światowej firma straciła wszystkich królewskich klientów. Mimo to sukces perfumy był długotrwały, co przyciągnęło wielu naśladowców. Z biegiem czasu z unikatowej nazwy „Eau de Cologne” powstało pojęcie rodzajowe „Kölnisch Wasser”.

Oryginał jest do dzisiaj produkowany przez „Johann Maria Farina gegenüber dem Jülichs-Platz” – to właściwa nazwa firmy. W domu, gdzie powstała „Eau de Cologne”, znajduje się dzisiaj „Farina Duftmuseum”

Tutaj strona internetowa firmy, gdzie można kupić oryginalną „Eau de Cologne”:

Farina 1709

Źródła:

Zdjęcia

Frau im Spiegel Royal, 2/2014

Magdalena Surowiec

Magdalena Surowiec

Germanistka z wykształcenia i z zamiłowania. W Niemczech mieszkałam ponad 7 lat (Północna Nadrenia-Westfalia i Nadrenia-Palatynat). Język niemiecki jest dla mnie jak drugi język ojczysty. Uczę, tłumaczę, piszę podręczniki, dokształcam się. Moje zainteresowania to języki obce, muzyka klasyczna, antyczny Egipt, literatura, dydaktyka, metodyka i przede wszystkim moja córka.

Sprawdź także...

8 komentarzy

  1. Niby to oczywiste , bo po polsku mamy przecież "wodę kolońską". Jednak wcześniej jakoś nie zwróciłam na to uwagi! Chętnie wybrałabym się do tego muzeum i pooglądała (powąchała?) eksponaty.

  2. Mi też wcześniej nie przyszło to do głowy. Kiedyś natrafiłam jednak na ciekawy artykuł, który tu streściłam 🙂

  3. Moj Paris pisze:

    Jak fajnie dowiedziec sie tak ciekawych rzeczy 🙂 dzieki!

  4. Cieszę się, że to ciekawe

  5. Super 🙂 Lubię zaglądać tutaj do Ciebie, bo zawsze dowiem się czegoś, co gdzieś mi umknęło lub czego nie wiedziałam 🙂

    Pozdrawiam!

  6. Diana Korzeb pisze:

    O tym, że woda kolońska pochodzi z Kolonii słyszałam, ale nie znałam całej historii, dzięki za bardziej szczegółowe informacje!

  7. Eau de Cologne od razu kojarzy mi się z Dario Cologna. Zbieżność wymowy i pisowni, choć z drugiej strony używanie wody kolońskiej prędzej przypiszemy mężczyźnie niż kobiecie.;)

  8. niemiecki pisze:

    Bardzo ciekawe – "… kwiaty pomarańczy krótko po deszczu" brzmi zachęcająco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.