Dziś „Fastnachtsdienstag”

Dziś „Fastnachtsdienstag”

Fastnachtsdienstag, czyli dzisiejszy dzień, to ostatni
wtorek karnawału. Jest on określany również jako Faschingsdienstag,
Karnevalsdienstag, Veilchendienstag
. Ponieważ jest to ostatni dzień karnawału,
jest on świętowany bardzo hucznie w regionach, m.in. również w moim regionie
Niemiec.

Nazwa Veilchendienstag, czyli fiołkowy wtorek, jest
prawdopodobnie nawiązaniem do Rosenmontag. Ktoś, kto wpadł na tę nazwę,
skojarzył Rosenmontag z różami, chociaż nazwa nie ma nic wspólnego z różami, o
czym pisałam wczoraj.
Z dniem tym są związane różne lokalne tradycje, np. spalenie
szmacianej lalki wielkości człowieka (die Nubbelverbrennung). Der Nubbel jest
symbolem wszystkich „trudności” związanych z karnawałem, przede
wszystkim ilości wydanych pieniędzy.
Wcześniej Fastnachtsdienstag zwany był Beichtdienstag. Był
to dzień modlitwy i przygotowania na Wielki Post. W wielu miejscowościach w ten
właśnie dzień odbywa się karnawałowy pochód, np. w Mönchengladbach.
die Fastnacht – ostatki
der letzte Dienstag des Karnevals – ostatni wtorek karnawału
das Veilchen – fiołek
der Nubbel – określenie szmacianej lalki wielkości człowieka
die Verbrennung – spalenie
das ausgegebene Geld – wydane pieniądze
beichten – spowiadać się
die Beichte, -n – spowiedź
das Gebet, -e – modlitwa
die Fastenzeit – Wielki Post, post
Nubbelverbrennung in Leverkusen
Magdalena Surowiec

Magdalena Surowiec

Germanistka z wykształcenia i z zamiłowania. W Niemczech mieszkałam ponad 7 lat (Północna Nadrenia-Westfalia i Nadrenia-Palatynat). Język niemiecki jest dla mnie jak drugi język ojczysty. Uczę, tłumaczę, piszę podręczniki, dokształcam się. Moje zainteresowania to języki obce, muzyka klasyczna, antyczny Egipt, literatura, dydaktyka, metodyka i przede wszystkim moja córka.

Sprawdź także...

5 komentarzy

  1. Anonimowy napisał(a):

    *ausgegebene, das ausgegebene Geld 🙂

  2. Magdalena Surowiec napisał(a):

    Literówka poprawiona, dzięki 🙂

  3. Wow! Dziękuję za ten wpis! Właśnie sobie uświadomiłam, że palenie tej kukły to zwyczaj (około) koloński i że w przyszłym roku koniecznie muszę wziąć w nim udział, kiedy tam będę :)! Co ciekawe, te kukły w różnych regionach nazywają się zupełnie inaczej :). NIe wiedziałam, że Mönchengladbach robi pochoty, to taka wioseczka… ale gazety donoszą, że w Kolonii ten dzień jest świętowany dość hucznie :). Ach, aż się rozmarzyłam :)! Dziękuję za ten wpis, kulturowych niemieckich niespodzianek nigdy dość :)!

  4. Anonimowy napisał(a):

    "Mönchengladbach (…) to taka wioseczka"

    Przemyślenia masz wielce oryginalne. Bo w rzeczywistości owa miejscowość (Mönchengladbach) jest dużym miastem (a na dodatek stanowiącym część potężnego zespołu miejskiego, jednego z większych w skali swiata).

    Mönchengladbach (…) ist eine kreisfreie deutsche Großstadt (sie ist außerdem Bestandteil der Metropolregion Rhein-Ruhr).

    Mönchengladbach
    https://de.wikipedia.org/wiki/M%C3%B6nchengladbach

    Großstadt
    https://de.wikipedia.org/wiki/Gro%C3%9Fstadt

    (vom-kielce-radom-gebiet-aus)

  5. Magdalena Surowiec napisał(a):

    Ja zrozumiałam, że "Wioseczka" to ironia. Każdy wie, że Moenchengladbach to stosunkowo duże miasto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.